środa, 25 listopada 1987

Norwid, Niemen i Horacy

No, może kolejność nie taka :)

NIEPOKÓJ
Pomyliłem twą skórę z bielą prześcieradła,
Szukałem, błądziłem, lecz tyś mi wzrok ukradła.
Jak poranny ogród byliśmy tak młodzi
I szczęście przy mnie było w twych włosów powodzi.

I tylko zieleń twego spojrzenia budziła niepokój.
Tak bardzo się bałem, że odejdziesz, gdy leżąc przy twym boku
Odczytywałem na nowo przebrzmiałe miłosne historie.
Zresztą czyż można dzisiaj być pewnym na świecie czegokolwiek?

Narkotyk twego ciała zawładną mą duszą.
Byłaś dla mnie pieniędzmi, co złodzieja kuszą,
Wzrokiem szybko podniesionym, otwartą księgą
Usta twe były. Nawet spełnioną przysięgą.
Kraków, 24/25.11.1987

Refleksja odautorska po 21 latach:
Skąd inspiracja? Z najwyższej półki. Kształcąc się w Kętrzynie na elektromechanika, poznawałem w kole recytatorskim tajniki interpretacji poezji Norwida. Okazją było 100-lecie śmierci Czwartego Wieszcza, które przypadało w 1983 roku. Nie muszę chyba dodawać, że taki wiersz wygłoszony w odpowiednim momencie dobrze wpływa na relacje z płcią przeciwną :)

Daj mi wstążkę błękitną...
Daj mi wstążkę błękitną — oddam ci ją
Bez opóźnienia..
Albo daj mi cień twój z giętką twą szyją
— Nie! nie chcę cienia.

**
Cień zmieni się, gdy ku mnie skiniesz ręką,
Bo on nie kłamie!
Nic od ciebie nie chcę, śliczna panienko,
Usuwam ramię...

***
Bywałem ja od Boga nagrodzonym
Rzeczą mniej wielką:
Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym,
Deszczu kropelką...


W 1983 roku nie znałem za bardzo Niemena (akurat wtedy byłem zakręcony na King Crimson), ale w następnych latach nadrobiłem to z nawiązką. I tylko żałuję, że nie udało mi się być na Jego koncercie…

Niemen i jego grupa Aerolit w Sopocie w 1974 roku – „Daj mi wstążkę błękitną”:

Za komuny w Sopocie śpiewano ewidentne gnioty, ale zdarzały się perełki, jak ten występ. Dziś można co najwyżej posłuchać Mandaryny… Albo Dody, do czego nie zachęcam :)

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

niedziela, 15 listopada 1987

Trzynastego oraz w piątek

E
Na Wykapce ludzie płaczą,
E

Kiedy trasę swą zobaczą.
A

Męczą się niezasłużenie,
A

Lecz niczego im nie zmienię.
E

Nie zabiorę nawet metra,
E

Niech na rajdzie mają pietra.
H A

Ciężka trasa na nich czeka.
H A E
Małpa zmienia się w człowieka.

cis Fis h E

Wykapka, przeprawa, barwny slajd.
cis Fis h E

To wszystko równa się rajd.

E

Jakaś wioska gdzieś po drodze,
E

Puśćmy więc fantazji wodze,
A

Co się może zdarzyć w wiosce,
A

Gdy przybędą tacy goście.
E

Może być na przykład tak, że
E

Utopi się ktoś we wiadrze,
H A

Gdy spragniony Szarpik młody
H A E

Będzie chciał się napić wody.

cis Fis h E

Wykapka, przeprawa, barwny slajd.
cis Fis h E

To wszystko równa się rajd.
 

E
Druhny i druhowie mili,
E

Nie żałujcie żadnej chwili,
A

Którą spędziliście z nami.
A

Za usterki przepraszamy.
E

Gdyby znowu wam odbiło,
E

Przyjeżdżajcie, będzie miło.
H A
Trzynastego oraz w piątek
H A E
Zrobimy z wami porządek.

cis Fis h E
Wykapka, przeprawa, barwny slajd.
cis Fis h E
To wszystko równa się rajd.
Olsztyn-Iława, 15.11.1987



Refleksja odautorska po 21 latach:
Piosenka napisana w drodze powrotnej z III Wykapki, w pociągu relacji Olsztyn-Zakopane (przez Kraków-Płaszów). Udało mi się zdążyć przed Iławą :)
Rzecz dotyczy rajdów organizowanych przez 2 Olsztyńską Męską Drużynę Harcerską "Szarpie". Zaczynały się one tradycyjnie w piątek trzynastego.
Na pierwszym rajdzie nie byłem, bo 13 czerwca 1986 roku byłem w połowie miesięcznej praktyki zawodowej w Bielsku-Białej (zakład Apena, produkowaliśmy m.in. silniki krokowe do czołgów, cokolwiek by to znaczyło...).
Druga Wykapka zaczynała się 13 marca 1987 roku i już jej nie opuściłem. Trasa z Rusi do Gągławek, po drodze wieczór poezji Allana Edgara Poe, pieczenie świniaka, popijanie wodą z Łyny (nieprzegotowaną...). Z nieżywym świniakiem zawiniętym w worek po 10-osobowym namiocie spędziłem samotną godzinę w ciemnym lesie. Było trochę nieswojo, ale usiadłem sobie na nim, bo przecież na śniegu siedzieć nie będę :)
Trzecia Wykapka wystartowała 13 listopada 1987 roku z Cerkiewnika. Studiowałem już w Krakowie, ale oczywiście przybyłem. W drodze powrotnej powstała opowieść o Szarpiku młodym, co się chciał napić wody...

I tu zaczyna się alernatywna wersja historii, bo inne Wypaki robiła 2 OMDH "Szarpie", a inne 2 Krąg Starszoharcerski "Szarpie". Poniżej wersja 2 KS:

Czwarta Wykapka ruszyła 13 maja 1988 roku. Zwiedzaliśmy okolice Perkoza pod Olsztynkiem. Kluczowy moment: gra polegająca na przedarciu się na teren ośrodka wypoczynkowego Urzędu Rady Ministrów. Że też nikogo nie zastrzelili :)
Piąta Wykapka 13 stycznia 1989 roku zaczęła się w Pasymiu. Zupełnie nie pamiętam, co myśmy tam robili.
Szósta Wykapka wystartowała w Barczewie 13 października 1989 roku i zakończyła się w Jezioranach. Wśród atrakcji - pływanie pontonem po Dadaju i nauka szklenia (ja w roli mistrza, bo od roku byłem szklarzem).
Powinna być jeszcze siódma Wykapka i z kalendarza wynikał 13 kwietnia 1990 roku, ale to był Wielki Piątek, więc 2 OMDH zorganizowała ją 13 lipca 1990 roku.

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

wtorek, 3 listopada 1987

Tramwaj zwany pożądaniem

Wyciągnęła swój bilet tramwajowy,
Jak karabin maszynowy.
Biedna szuka kasownika,
Mego wzroku wciąż unika.

ref.
Tramwajowa miłość
Kilka sekund trwa.
Tramwajowy flirt
Wiwat MPK!

Wreszcie mówi „Proszę pana”,
Cała przy tym jest zmieszana,
„Gdyby zechciał pan łaskawie
Bilet mój przedziurawić”.

„Czy tylko z jednej strony?”
Pytam cały podniecony.
„Z jednej, z jednej drogi panie”,
Onieśmiela ją to pytanie.

Wkładam bilet więc w szczelinę,
Głośno łykam przy tym ślinę.
Energicznym ruchem dłoni
Kasuję bilet, nawet się nie broni.

Znowu mogę spojrzeć na nią,
„Oto bilet, pozdrawiam panią”.
Firanka wdzięku z jej twarzy spadła,
Zabrała bilet, wkrótce wysiadła.

Kraków, 3.11.1987


Refleksja odautorska po 21 latach:
Po miesiącu studiowania w Krakowie znałem już na pamięć wszystkie linie tramwajowe i autobusowe. Ze stancji w Borku Fałęckim (Łagiewniki) na ulicę Podchorążych, gdzie mieściła się moja uczelnia, było z 10 km. Autosus, tramawaj, autobus i na koniec tramwaj i już po pół godzinie byłem na zajęciach. W ulicę Podchorążych wjeżdżały 4 linie tramwajowe: 4, 8, 12 i 13 (dalszą trasę miały do Bronowic, gdzie ponad 100 lat temu było pewne wesele...). Żeby dojechać na ulicę Podchorążych, trzeba było najpierw wjechać w ulicę Karmelicką, w którą skręcało się obok Teatru Bagatela, gdzie byłem na sztuce według powieści markiza de Sade "Niedole cnoty" (inne tytuły tej powieści: "Justyna czyli Nieszczęścia cnoty" oraz "Nowa Justyna"). Sztuka jak na 1987 rok pornograficzna, więc bilet kupiłem oczywiście u konika. Libertynizm w szczytowej formie :)

A tak wygląda dziś Akademia Pedagogiczna w Krakowie (wówczas Wyższa Szkoła Pedagogiczna):


A jeśli chodzi o Tennessee Williamsa, to "Tramwaj zwany pożądaniem" widziałem oczywiście w olsztyńskim teatrze ok. 1990 roku. W roli Stanleya Kowalskiego wystąpił Artur Steranko. W pamięci utkwiły mi szczególnie tenisówki, w których bohater miotał się po scenie. Może siedziałem za blisko? :)

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

poniedziałek, 2 listopada 1987

Trzecia fala pędzi wszędzie...

D E
Umierające cienie ludzi
G D
Ten widok nigdy cię nie znudzi
D E
Opuszczające domy dzieci [1]
G D
Czy matce której łza poleci?
D E
Oszukiwana co dzień śmierć
G D
Ukradłem życia jeszcze ćwierć
D E
Daleko nam do tych dni
G D
Gdy każdy mówił – „Ja to ty”

Ref.
D E
A każdy chciałby łatwo żyć
G D
Lecz są tacy, co wolą być [2]

D E
Pijacy, dziwki, mitomani
G D
Między nimi się szukamy
D E
Las człowieka jest już faktem [3]
G D
I myślenie tu nietaktem
D E
Odzieramy się z uczucia
G D
Materializm je wyklucza
D E
Nie szukamy w życiu przygód
G D
To przeszkodą jest dla wygód

D E
Telewizor, IBM [4]
G D
To wartości, to już wiem
D E
Na wysypisku ludzkich marzeń
G D
Leżą wartości dzisiaj wraże
D E
Dziś nikt nie bawi się kwiatami
G D
Lekarze straszą alergiami
D E
Tulipany nylonowe
G D
Środowisko jest to nowe

D E
Cudzych spojrzeń unikamy
G D
Od uśmiechów uciekamy
D E
Trzecia fala pędzi wszędzie
G D
Panie Toffler, co to będzie [5]
D E
Wyciągnięta do nas dłoń
G D
Nie dotykaj, Boże broń
D E
AIDS nas straszy kilka lat
G D
„Pedał pedałowi brat!” [6]

D E
Nasze życie Bóg wie gdzie
G D
Czuwa złącze p-n-p [7]
D E
Gdy tranzystor ten nawali
G D
To zapłonie świat nasz cały [8]
D E
Odejdziemy w końcu w ciemność
G D
Komu zrobi to przyjemność
D E
Będzie ciepło jak na Słońcu
G D
Zapanuje spokój w końcu

D E
Gdzieś niezależne są struktury
G D
Idzie produkcja makulatury
D E
Sto dolarów na ulotki
G D
A za resztę żywot słodki [9]
D E
Ludzie gaście swoje światła
G D
Jacek Kuroń wam to ułatwia [10]
D E
Gdy ściemnieje klatka cała
G D
Będzie władza się was bała [11]

D E
Naszych granic strzegą ludzie
G D
Zaprawieni w trudnym trudzie
D E
Oficerowie sztabowi
G D
Do obrony są gotowi
D E
Mają środków całą masę
G D
Wśród nich żytnią i kiełbasę
D E
Strategiczna jest to broń
G D
Pułkowniku – widać dno [12]

D E
Rozwijamy się umysłowo
G D
Ja mu sześć słów, on mi słowo
D E
„Czy już wiesz, co to elokwencja?”
G D
Zazielenił się z przejęcia – „No...”
D E
W piłce za to jest dość mocny
G D
Wie kto obrońca, kto pomocnik
D E
Za ile sprzedał nogi Boniek
G D
Mówili wczoraj na stadionie [13]

D E
Słuchajcie tylko Modern Talking [14]
G D
To na życie nowy sposób
D E
Kosmologiczne problemy
G D
Przy ich pomocy rozwiążemy
D E
Piękna cała Ziemia nasza
G D
Do roboty nas zaprasza
D E
A kiedy w pracy nie wydolę
G D
Rockowym przyjdzie być idolem

D E
Nie mówcie dzieciom o bocianach
G D
Fizjologia jest im znana
D E
Ta zabawa szybko leci
G D
Dzieci rodzą dzisiaj dzieci
D E
Nie męczcie dzieci piękną Śnieżką
G D
Ich myśli chodzą inną ścieżką
D E
„Mamo, kup mi walkmana”
G D
Bez walkmana życia nie ma [15]

D E
Pierestrojka, atestacja [16]
G D
Więc na obiad jest kolacja
D E
Na kolację zjemy obiad
G D
Przebudowa już gotowa
D E
Nie pytajcie ludzie mnie
G D
Skąd ja wszystko to wiem
D E
Spójrzcie lepiej w swe sumienia
G D
Jest tam tyle do zmienienia
Kraków, 1/2.11.1987




Refleksja odautorska po 21 latach:
Dziś w formie autoprzypisów, bo świat się tak pozmieniał, że parę rzeczy trzeba wyjaśnić. Czyli co trapiło 20-letniego studenta matematyki w Krakowie? Po latach sam nie wiem, czy pisałem to na poważnie czy prześmiewczo…

[1] – „She’s Leasing Home” – piosenka Beatlesów z „Sierżanta Pieprza”. Ona odchodzi, bo rodzice dali jej pieniądze, ale nie dali jej miłości…

[2] – ruch „Wolę być”. Już o tym pisałem, więc się powtórzę: „Mieć czy być? – na tak postawione pytanie niektórzy odpowiedzieli „wolę być” i w 1984 roku założyli ruch ekologiczno-pokojowy „Wolę być”. Ostoją ruchu był harcerski tygodnik „Na przełaj”. Po latach wydaje mi się to dość dziwne, że taki anarchizujący ruch mógł w ogóle zacząć działać po ledwo co zakończonym stanie wojennym. „Na przełaj” mogło sobie zresztą pozwolić na wiele kontrowersyjnych tematów. Jeszcze bardziej dziwnie wygląda to, że ruch sprzeciwiający się konsumpcyjnemu stylowi życia powstał w epoce, gdy nie było co konsumować :) W 1986 roku zostałem członkiem „Wolę być”. Stało się to na Stachuriadzie we Fromborku. Kiedyś o tym napiszę...”

[3] – „las człowieka” – sformułowanie z kultowej (a jakże!) audycji „Nie tylko dla orłów”, którą można było usłyszeć w PR III Polskiego Radia w drugiej połowie lat 80. Była to polska odpowiedź na Monty Pythona realizowana przez Wojciecha Manna, Monikę Olejnik, Grzegorza Wasowskiego czy Alicję Resich-Modlińską, że wymienię najbardziej znane nazwiska. Autorzy uwielbiali przekręcać znane powiedzenia czy tytuły, więc z książki „Los człowieka” Michaiła Szołochowa zrobili „las człowieka”, miejsce, gdzie rządzi bezwzględny gajowy. Nie pamiętacie „Losu człowieka”? A scenę z filmu, w której radziecki żołnierz chwali się, że nie zakąsza ani po pierwszej, ani po drugiej szklance? (я после первого стакана не закусываю). Na marginesie – „Los człowieka” i inne książki Szołochowa okazały się plagiatami…

[4] – firma IBM znana była w komunistycznej Polsce, bo miała swoje biura w naszym kraju od połowy lat 60. I byłaby dla nas wówczas synonimem komputera, gdyby nie ZX Spectrum (mieliśmy w szkole, a jak, nawet wgrywałem do niego oprogramowanie z magnetofonu kasetowego Grundig, czyli nagrane nocą z Rozgłośni Harcerskiej 5 minut szumów i trzasków).

[5] – „Trzecia fala” Alvina Tofflera rozbudzała w latach 80. moją wyobraźnię do tego stopnia, że zasłoniłem się nią (w przenośni oczywiście) podczas ustnej matury z nauki o społeczeństwie. Polecenie brzmiało: „Porównaj osiągnięcia obozu socjalistycznego i kapitalistycznego”. Coś tam nagadałem, a na koniec mówię, że trzecia fala, czyli zmiany w społeczeństwie wynikające z używania najnowocześniejszych technologii, nam nie grozi. W latach 50. wyleciałbym ze szkoły, ale to był już rok 1987, więc piątka z wyróżnieniem...

[6] – żebym nie wyszedł na homofoba, wyjaśniam, że to jest cytat.

[7] – pnp – typ tranzystora bipolarnego.

[8] – w latach 80. świat żył w psychozie, że do zagłady atomowej doprowadzi awaria komputerów. Dość wspomnieć amerykański film „Gry wojenne” z 1983 roku. Oglądałem go we wrześniu 1986 roku w Bielsku-Białej. Siedząca obok koleżanka Irena Ć. z Technikum Odzieżowego (wspólna wycieczka szkolna na Węgry) zalała się oczywiście łzami z emocji.

[9] – około 1987 roku „Solidarność” wydawała się skończona. Zwłaszcza dla pokolenia 20-latków, które nie miało szans aktywnie uczestniczyć w przełomie 1980 roku. Owszem, nikt komunie już raczej nie wierzył, ale odpowiedzią na nasze problemy nie wydawała się „Solidarność”, ruch panów z wąsami (kurcze, też miałem wtedy wąsy…).

[10] – o Jacku Kuroniu mało wówczas wiedziałem. W szkołach nie uczyli :) Kilka lat później miałem okazję kilka razy rozmawiać z jego drugą żoną (pracowaliśmy w jednej gazecie) i jakoś mi głupio było, bo miałem w pamięci te ironiczne słowa... W 1995 roku Jacek Kuroń miał być gościem na Światowym Zlocie ZHP w Zegrzu. Bardzo czekałem na to spotkanie, miałem nawet jego książkę „Uwaga - zespół” z 1960 roku (jeszcze oficjalną, z czasów jego pracy w harcerstwie) z nadzieją na autograf, ale chyba nie przyjechał albo musiałem pójść na inne zajęcia.

[11] – w czasie stanu wojennego wszyscy powinni gasić o 19.30 telewizory i wychodzić na spacer, by demonstracyjnie nie oglądać „Dziennika Telewizyjnego”.

[12] – stereotyp mówił, że w wojsku głównie się pije. Jako posiadacz wyjątkowo słabej głowy wolałem iść na studia…

[13] – pod koniec lat 80. zaczął się schyłek polskiej piłki nożnej, ale jeszcze o tym nie wiedzieliśmy… Transfer Bońka do Juventusu Turyn nastąpił wprawdzie w 1982 roku, ale przez ładnych kilka lat rozbudzała wyobraźnię kwota, za jaką Włosi kupili Zibiego.

[14] – wersja współczesna: „Słuchajcie tylko Dody”.

[15] – wersja współczesna: „Bez iPoda życia szkoda”.

[16] – pierestrojkę wprowadził oczywiście Gorbaczow w 1985 roku. Politolodzy wiedzą, że jak reżim totalitarny się reformuje, to zaraz upada. Michaił nie wiedział?

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

sobota, 31 października 1987

Song starych koni

a e
Khaki płótno, ciężki krzyż.
a e
Jakże trudno przyszła myśl,
G D
Że w mundurze już nie ty,
G D
Możesz wspomnieć tylko gdy...


h
Brałeś słońce do ręki
G
Lub śpiewałeś piosenki.
h G
Świat się śmiał, druhny też.
h G
Uśmiech odszedł, został deszcz.


a e
Na twej drodze harcerz stał.
a e
Pomyślałeś „Tak jak ja”.
G D
Przeminęły lata całe,
G D
Gdyś był młody i zuchwale....


h
Brałeś słońce do ręki
G
Lub śpiewałeś piosenki.
h G
Świat się śmiał, druhny też.
h G
Uśmiech odszedł, został deszcz.


a e
Smutno patrzysz w jego twarz.
a e
Zapytujesz „Dokąd gnasz?”.
G D
Nie usłyszał, nie odpowie.
G D
Dalej pędzi w lata młode.


h
Chce wziąć słońce pod rękę
G
Lub zaśpiewać piosenkę.
h G
Nie wie tylko młody, że
h G
Uśmiech pójdzie, będzie deszcz.
Kraków, 30/31.10.1987

Refleksja odautorska po 21 latach:
Bardzo smutna piosenka oderwanego od macierzy młodego człowieka. Teoria względności w praktyce – niespełna 20-letniemu studentowi wydawało się, że jest starym koniem. Czas zweryfikował to wrażenie...



Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek