wtorek, 5 września 2006

Indianin Joe nadal nie żył

Wśród najbardziej archetypicznych doznań z dzieciństwa znajduje się wspomnienie Indianina Joe, którego Mark Twain w powieści „Przygody Tomka Sawyera” pozbawił życia śmiercią głodową zamykając go w pieczarze. Okrutni ci pisarze…
Stalowe wrota do owej pieczary zawsze miałem w wyobraźni, aż zobaczyłem je w realnym świecie. Idealnie pasowały do wyobrażeń.


Na szczęście, w przeciwieństwie do tych z powieści, można je było otworzyć tylko od wewnątrz, a nie od zewnątrz. Rzecz dotyczy Jaskini Domica w Słowacji.


Domica znajduje się w pobliżu miasta Rožňava. Jest częścią Jaskini Baradla w Słowackim Krasie. Jeśli się nie jest Indianinem Joe, warto tam zajrzeć…
















Jaskinia leży częściowo w Słowacji, częściowo na Węgrzech. W 2006 roku granicę trzeba było przekraczać jednak na górze. Od 21 grudnia 2007 roku można prawdopodobnie wejść do jaskini po stronie słowackiej, a wyjść po węgierskiej. Obowiązuje przecież Układ z Schengen.