sobota, 19 grudnia 2009

Jak nie w Olsztynie

Okazało się, że olsztyńskie Stare Miasto może być ładne. Dziś przedostatni dzień I Warmińskiego Jarmarku Świątecznego. Miło mi, że stoją za tym między innymi dwie moje firmy, czyli „Gazeta Olsztyńska” i Hufiec ZHP „Rodło”.


Jarmark jest warmiński i klasycznie polski zarazem. Obrazki jak z Dudy-Gracza. Weźmy takie lodowisko. Puste. Nigdy nie byliśmy i nigdy nie będziemy potęgą w sportach zimowych.


Karuzela? Niech się Polak mały od dziecka uczy, że niezależnie od tego jaką odległość pokona i z jaką prędkością będzie gnał przed siebie, to i tak wróci w to samo miejsce. Coś na kształt oberka lub zgoła chocholego tańca...


Bez świętych w Polsce nic się nie uda.


Z muzyki najładniej wychodzą nam kolędy. Zwłaszcza jak ktoś je za nas zaśpiewa, na przykład chór Bel Canto.


To wszystko układa się w sielski obraz. Oby do lata.