niedziela, 31 października 2010

Wszystkich miałem gdzieś

Jedna z przełomowych piosenek Beatlesów. Wprawdzie „Help!” podpisana jest tradycyjnie przez spółkę kompozytorską Lennon/McCartney, ale wiadomo, że napisał ją John Lennon. Po dwóch latach od oszałamiającego sukcesu przyszła pora na pierwszą refleksję. Co będzie dalej...? I jeśli 25-latek wspominający młodość wydaje się komuś naiwny, to... ma rację. Ale kto nie był naiwny w młodości, to na starość będzie cynikiem... Lennon starości nie dożył, a w wieku średnim cynizmu nie zaznał, jak sądzę.

Moje dzisiejsze tłumaczenie i wykonanie:


Hej, potrzebny mi jest ktoś,
Hej, nie pierwszy lepszy gość,
Hej, już na mnie się nie złość
Hej!

Gdy byłem młody, dużo młodszy niż w ten dzień
Nikt nie był mi potrzebny, wszystkich miałem gdzieś
Ten czas już za mną, zgasła pewność dawnych dni
Coś odmieniło mnie, otwarte widzę drzwi

Pomóż, jeśli możesz, już lecę w dół
Nie chcę, żebyś kiedyś ty to też czuł
Pomóż, żebym znowu poczuł pewny grunt
Nie daj prosić się, pomóż już

Więc w moim życiu zmiany, przede mną tysiąc dróg
Czy będę znów jak dawniej swobodne życie wiódł
Lecz coraz częściej niepewność daje w kość
I wtedy wiem, że jesteś ty, potrzebny jest ten ktoś

Pomóż, jeśli możesz, już lecę w dół
Nie chcę, żebyś kiedyś ty to też czuł
Pomóż, żebym znowu poczuł pewny grunt
Nie daj prosić się, pomóż już

Gdy byłem młody, dużo młodszy niż w ten dzień
Nikt nie był mi potrzebny, wszystkich miałem gdzieś
Ten czas już za mną, zgasła pewność dawnych dni
Coś odmieniło mnie, otwarte widzę drzwi

Pomóż, jeśli możesz, już lecę w dół
Nie chcę, żebyś kiedyś ty to też czuł
Pomóż, żebym znowu poczuł pewny grunt
Nie daj prosić się, pomóż już
Pomóż już
Pomóż już

Olsztyn, 31.10.2010

Jak ktoś zna jednosylabowy polski wyraz oznaczający wołanie o pomoc, niech da znać :)

Pora na oryginalną wersję. Anglicy mają dobrze, same krótkie wyrazy:


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

piątek, 29 października 2010

Mała rzecz a cieszy

Odebrałem dziś paczkę z poczty. O pocztach można by długo... Otwarte trzy okienka, do jednego 23 miliardy osób w kolejce, do pozostałych pustawo. Ale nie rozładują tłoku, nie zmienią systemu pracy. Po co pracować nad polepszeniem obsługi, lepiej wstawiać do sprzedaży szampony i nasiona rzeżuchy.
Czas na poczcie tym bardziej mi się dłużył, że w paczce była zamówiona przystawka piezoelektryczna. Malutki tani przyrządzik, a przypięty do gitary klasycznej daje sporo radości i tyleż hałasu. Jeszcze mnie sąsiedzi poznają!
Zjawisko piezoelektryczne poznałem oczywiście w technikum elektromechanicznym na lekcjach podstaw elektrotechniki u nieocenionej Pani Izabeli Różyckiej (która wprawdzie swego czasu dała mi dyspensę od mówienia jej na szkolnym korytarzu dzień dobry, ale zasadniczo z tego nie korzystałem).
W przypadku przystawki piezoelektrycznej ma zastosowanie zjawisko piezoelektryczne proste czyli pojawianie się napięcia elektrycznego w krysztale pod wpływem nacisku mechanicznego. Czyli ja będę uderzał w struny, struny będą powodować drgania pudła mojej enerdowskiej gitary, sklejka gitary będzie naciskać na piezoelektryk, a umieszczony tam kryształek wytworzy zmieniające się w rytm uderzeń napięcie, które kabelkiem popłynie do mojego wzmacniacza (czyli mojej karty dźwiękowej SoundBlaster coś tam coś tam).
Jest jeszcze tzw. zjawisko piezoelektryczne odwrotne czyli odkształcenie mechaniczne kryształu pod wpływem napięcia. Wytwarzanie pierdzącego cicho dźwięku jest chyba najmniej efektownym wykorzystaniem tego zjawiska.
Aha, bym zapomniał. Zjawisko piezoeletryczności odkrył w 1880 roku, jako 21-latek, Piotr Curie, późniejszy mąż naszej Marii. Skłodowska nie miała z tym zresztą nic wspólnego, bo poznała Pierre’a dopiero 14 lat po tym odkryciu.

wtorek, 26 października 2010

Pożegnanie z kasetą (12) Dezerter – Underground Out Of Poland

Na początku lat 80. raczej gardziłem punkiem. Śmiało mogę powiedzieć, że z wzajemnością. Nosząc zielony harcerski mundur stałem raczej po drugiej stronie barykady. Różnice były raczej nieusuwalne – metoda harcerska jest pozytywna (w znaczeniu działania „na tak”), a punkowa negatywna („nie”, „nie” i „nie”). Mnie to aż tak nie zniechęcało, ale wolałem King Crimson i ELP. I polski bujający w obłokach Exodus. W punku (w polskim szczególnie) zniechęcała mnie przede wszystkim tekturowa perkusja i fałszujące solówki gitarowe.
Po latach poszerzyłem swe zainteresowania. Na początku lat 90. byłem nawet dwa razy na koncercie Dezertera. I kupiłem sobie nawet kilka kaset, np. „Underground Out Of Poland”.
Dziś zwolniłem miejsce na półce. Żegnam.

Wykonawca
Dezerter

Tytuł
„Underground Out Of Poland”



Utwory
A.
1. „Ku przyszłości” – 2:53
2. „Spytaj milicjanta” – 1:37
3. „Szara rzeczywistość” – 1:58
4. „Wojna głupców” – 2:09
5. „Plakat” – 3:06
6. „Nie ma zagrożenia/T.” – 2:28
7. „Niewolnik” – 1:52
8. „Rebeliant” – 2:38
9. „Kto?” – 3:11

B.
1. „Postęp” – 3:55
2. „Zatrute powietrze” – 2:04
3. „Uległość” – 3:01
4. „Zmiany” – 3:13
5. „Polska złota młodzież” – 3:32
6. „Urodziłem się 20 lat po wojnie” – 3:06
7. „XXI wiek” – 1:08
8. „Szwindel” – 2:29
9. „Dla zysku” – 1:44

Oryginalny rok wydania
1987

Uwagi
Nagrania z lat 1983-1985. Nagrania z 1985 roku pochodzą z nielegalnej sesji studiu Polskiego Radia Program 1 (czysty surrealizm – punkowy zespół nagrywa potajemnie nocą w komunistycznym radiu).

Wydawca i numer
QQRYQ Productions, QUO 064

Nr katalogowy w mojej kolekcji
062-02

Ulubiony fragment
Polska złota młodzież

Komentarz filmowy


I nie słuchajcie już D...

sobota, 23 października 2010

Pożegnanie z kasetą (11) Kobranocka – Kwiaty na żywopłocie

Nigdy nie byłem na koncercie Kobranocki, ale większość jej muzyków widziałem w akcji w innych składach (Atrakcyjny Kazimierz, T. Love). A gościnnie występującego na tej płycie Aleksandra Koreckiego w Elektrycznych Gitarach.
Ludność miast i wsi kojarzy Kobranockę przede wszystkim z „Kocham cię jak Irlandię”. No i trudno. Ja wolę „Współczucie dla diabła”, głównie z powodu autowidolu, którym wykończył się polski czart.
Dziś zwolniłem miejsce na półce. Żegnam.

Wykonawca
Kobranocka

Tytuł
„Kwiaty na żywopłocie”



Utwory
A.
1. Współczucie dla diabła – 5:15
2. Tak że wiesz, nie – 3:39
3. Zataczówka – 3:58
4. To wszy jej oczy wypiły – 2:58
5. Kocham cię jak Irlandię – 4:52
B.
1. Bitter taste in our bread – 4:10
2. Westchnienia wielu żon funkcjonariuszy – 3:27
3. Ostrożnie trutka – 2:35
4. Stepowanie kota w mroku – 4:53
5. Kwiaty na żywopłocie – 5:05

Oryginalny rok wydania
1990

Uwagi
Okładkę z rozpadającą się czerwoną gwiazdą zaprojektował Andrzej Pągowski.

Wydawca i numer
ZPR-Records ML 009

Nr katalogowy w mojej kolekcji
035-01

Ulubiony fragment
Współczucie dla diabła

Komentarz fimowy


I nie słuchajcie już D...

czwartek, 21 października 2010

Nieżywych zawsze usprawiedliwisz

Zawsze rozbrajały mnie marksistowskie skłonności ludzi urodzonych na zachód od Łaby czy nawet za Atlantykiem. Nikomu jednak nie będę przecież odbierał wolności wypowiedzi. Zwłaszcza, że z poniższym utworem Rage Against The Machine mogę się nawet zgodzić. A kto chce, może odczytywać go jako komentarz do bieżącej sytuacji politycznej w Polsce.

„Killing In The Name” z 1993 roku.


„Killing In The Name” z 2008 roku.


I nikt mi nie zabroni przetłumaczyć sobie ten utwór dowolnie swobodnie...

Zdania zabijania!
Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy
Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy
Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy
Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy

Zdania zabijania!
Zdania zabijania!

Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Ależ zrobisz to, choć to zbrodnia
Cóż, zrobisz co, choć to zbrodnia

Tylko nieżywi są sprawiedliwi, a prawy Polak ma prawy znak
Nieżywych zawsze usprawiedliwisz, a prawy Polak ma prawy znak
Tylko nieżywi są sprawiedliwi, a prawy Polak ma prawy znak
Nieżywych zawsze usprawiedliwisz, a prawy Polak ma prawy znak

Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy
Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy
Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy
Są też ludzie tacy, których krzyż tłumaczy

Zdania zabijania!
Zdania zabijania!

Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia, myśli czeka kontrola
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia, myśli czeka kontrola
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia, myśli czeka kontrola
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia, myśli czeka kontrola
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia, myśli czeka kontrola
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia, myśli czeka kontrola
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia, myśli czeka kontrola
Zrobisz co chcą, choć to zbrodnia

Tylko nieżywi są sprawiedliwi, a prawy Polak ma prawy znak
Nieżywych zawsze usprawiedliwisz, a prawy Polak ma prawy znak
Tylko nieżywi są sprawiedliwi, a prawy Polak ma prawy znak
Nieżywych zawsze usprawiedliwisz, a prawy Polak ma prawy znak

Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię
Wal się, każdy ma swoją zbrodnię

Olsztyn, 21.10.2010

Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

niedziela, 17 października 2010

Drużynowy był wśród nas

Gdyby za każde wykonanie piosenki, którą napisał w listopadzie 1918 roku dostawał choć jeden grosz, byłby miliarderem. Choć był taki czas, że państwo polskie odpłacało mu zupełnie inaczej...


Dziś 35 rocznica śmierci Jerzego Brauna, autora piosenki, którą zna każdy Polak. Jego „Płonie ognisko i szumią knieje” harcerze śpiewają nieprzerwanie od ponad 90 lat. A napisał ją jako 17-latek, gdy był drużynowym III Drużyny Harcerzy im. Michała Wołodyjowskiego w Tarnowie.


Jeśli tak się zaczyna, to co może się wydarzyć w dalszym życiu? Proszę bardzo:
* 1919 – komendant tarnowskich harcerzy,
* 1919 – wydawanie miesięcznika „Czuwaj. Organ Harcerskiej Komendy Dzielnicowej w Tarnowie” (drugie polskie pismo skautowe),
* 1919 – studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, działalność w kołach poetyckich „Sympozjon”, „Helion”, „Litart”,
* 1920 – ochotnik na wojnie polsko-radzieckiej (Krzyż Walecznych, którego przez skromność nie przyjął),
* 1922 – tomik „Nasze harce”, gdzie umieścił napisane i skomponowane przez siebie pieśni harcerskie,
* 1924 – ślub ze studentką chemii Anną Wahal,
* 1925 – powieść fantastyczna „Kiedy Księżyc umiera”,
* 1926 – powieść fantastyczna „Hotel na plaży”,
* 1926 – wydawanie „Gazety Literackiej” (publikował w niej m.in. młody Leon Kruczkowski),
* 1928 – scenariusz do filmu „Huragan” (film o powstaniu styczniowym w reżyserii Józefa Lejtesa, wybitnego twórcy międzywojennego polskiego kina, po wojnie współtwórcy amerykańskiej „Bonanzy”),
* 1929 – przeprowadzka do Warszawy, zainteresowanie polskim mesjanizmem, w efekcie których rozpoczął studia filozoficzne na KUL-u (ukończone dopiero w 1948 roku),
* 1930 – sztuka teatralna „Europa”, wystawiona w 1931 roku przez Stefana Jaracza w warszawskim „Ateneum”,
* 1932 – wydawanie dwutygodnika „Zet”, poświęconego polskiemu mesjanizmowi,
* 1940 – prezes katolickiej organizacji konspiracyjnej Unia (wytwórnia granatów, wydawanie dwóch pism w Warszawie i sześciu w Krakowie, krakowski Teatr Rapsodyczny, do którego należał Karol Wojtyła),
* 1942 – członek zarządu głównego Stronnictwa Pracy,
* 1943 – członek Rady Jedności Narodowej,
* 1944 – udział w Powstaniu Warszawskim,
* 1945 – ostatni Delegat Rząd RP na Kraj (przez tydzień),
* 1945 – aresztowanie w Cieszynie przy próbie nielegalnego przekroczenia granicy (na pół roku),
* 1946 – redagowanie „Tygodnika Warszawskiego”, współpraca przy tworzeniu „Tygodnika Powszechnego”,
* 1948 – aresztowanie i skazanie na dożywocie za wojenną działalność konspiracyjną w strukturach Państwa Podziemnego (w więzieniu wybito mu wszystkie zęby i jedno oko),
* 1956 – amnestia i zwolnienie z więzienia,
* 1958 – pełna rehabilitacja, odszkodowanie, nowe mieszkanie, renta dla zasłużonych,
* działalność w Klubie Inteligencji Katolickiej, udział w zespołach laikatu pracujących nad przygotowaniem Soboru Watykańskiego II, współpraca z prymasem Stefanem Wyszyńskim,
* 1965 – aż do śmierci pobyt w Rzymie, m.in. uczestnictwo w soborze, współpraca z Radiem Watykańskim i „L’Osservatore Romano”,
* 17 października 1975 roku – śmierć w Rzymie podczas Kongresu Filozoficznego, tuż przed wygłoszeniem referatu,
* 11 listopada 2006 roku – pośmiertne odznaczenie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Po latach rodzina Jerzego Brauna sprowadziła jego ciało do kraju. Spoczywa na Powązkach w Alei Zasłużonych.

„Płonie ognisko i szumią knieje” napisał w listopadzie 1918 roku. Po latach Braun tak wspominał ten czas: „Kompas, łopatka do okopywania namiotów, chorągiewka sygnalizacyjna, nóż w oprawie, sznurowany plecak, menażka i mapa u pasa – oto były nieodłączne przyjaciółki Harcerstwa. Uczyliśmy się wiązania węzłów, orientowania w terenie, podług Oriona i Gwiazdy Polarnej, rozbijania namiotów i budowania kuchni z cegieł, darni, z wesoło dymiącym kominem. Po ćwiczeniach polowych wybierano miejsce na obóz gdzieś w zacisznym wąwozie, w pobliżu strumienia; wyrastały rzędy białych namiotów, robiono łóżka polowe z mchu i liści, warzono strawę w kotłach, a potem ustawiały się kipiące śmiechem i wrzawą kolejki z menażkami po knorr-zupkę lub czarną kawę. Płonęło ognisko, wiara zasiadała kołem, słuchając z lubością trzeszczenia smolnych gałęzi i pijąc jak haszysz rozkoszny zapach snującego się dymu.”

Początkowo piosenka nazywała się „Nasze harce” i miała zupełnie inny tekst, w którym patos miesza się z beztroską zabawą. Pierwsza wersja, opublikowana w piśmie „Czuwaj” w 1920 roku wyglądała następująco. Można nie poznać...

Kawał chleba do plecaka,
Na przekąskę pół ziemniaka
Laska w dłoni, a na skroni
Kapelusik druh.

A drużyna dzielne chłopy
Będzie tego do pół kopy
Przez zagony, na wsze strony
Wielki czynią ruch.

Gdy ich burza w polu złapie
Krzyczą sobie „a tom wpadł!”
Gdy im deszczyk na nos kapie
Każdy wesół gwiżdże rad!

Jeden w gaju gałąź pociął,
Drugi wodę leje w kocioł,
Do ogniska drzewo ciska
I gotuje żer.

Jeden zastęp zrobił namiot,
Drugi go porządnie zamiótł,
Robią łóżka, a poduszka
Z obozowych der.

Płonie ognisko i szumią knieje,
Drużynowy siadł wśród nas,
Opowiada starodawne dzieje,
Bohaterski wskrzesza czas.

O rycerstwie od kresowych stanic,
O obrońcach ukrainnych granic
A ponad nami wiatr szumny wieje
I dębowy huczy las.

W tym namiocie na wycieczce
Dusim się jak śledzie w beczce,
Zastępowy nie ma głowy
I usnęła straż.

A przebiegły wróg tymczasem
Wlazł do krzaków przed szałasem –
Wnet nas złapie! Czata chrapie,
Śpi komendant nasz.

Krzyczą „hura”, awantura,
Cierpnie skóra, cały drżę,
Wróg się hurmem wali szturmem,
Biada śpiącym, będzie źle.

Wróg się zakradł jako złodziej,
Z czatami się za łeb wodzi,
Kawę chłeptał, ogień zdeptał
I ucieka w las.

Już do powrotu głos trąbki wzywa,
Alarmują ze wszech stron!
Staje wiara w ordynku szczęśliwa,
Serca biją w zgodny ton!

Każda twarz się uniesieniem płoni,
Każdy laskę krzepko dzierży w dłoni,
A z młodzieńczych się piersi wyrywa
Pieśń potężna, pieśń jak dzwon!

„Nie rzucim ziemi...”


W kolejnych latach Braun opublikował kilka różniących się detalami wersji, a z czasem do kanonu weszła piosenka oczyszczona z żartobliwych treści, którą wszyscy znamy:

Płonie ognisko i szumią knieje,
drużynowy jest wśród nas,
Opowiada starodawne dzieje,
bohaterski wskrzesza czas.

O rycerstwie spod kresowych stanic,
o obrońcach naszych polskich granic,
a ponad nami wiatr szumi, wieje,
i dębowy huczy las.

Już do odwrotu głos trąbki wzywa,
alarmują ze wszech stron.
Staje wiara w ordynku szczęśliwa,
serca biją w zgodny ton.

Każda twarz się uniesieniem płoni,
każdy laskę krzepko dzierży w dłoni,
a z młodzieńczej się piersi wyrywa,
pieśń potężna, pieśń jak dzwon.

Zgasło ognisko i szumią knieje,
Spojrzyj weń ostatni raz,
Niech ci w duszy radośnie zanuci,
Że na zawsze łączą nas

Wspólne troski i radości życia
Serc harcerskich zjednoczone bicia
I ta przyjaźń najszczersza prawdziwa,
Którą Bóg połączył nas.


Najważniejsza merytoryczna zmiana to oczywiście zastąpienie „ukrainnych granic” sformułowaniem „naszych polskich granic”. Nie wiem, kto jest autorem tej zmiany, być może zaszła już przed wojną. Całe szczęście, bo w tej wersji na pewno byłaby zakazana, nawet po 1956 roku. I tak cud, że nie ocenzurowano „kresowych stanic”. A tak mogła trafić nawet na płytę zespołu No To Co.


Powstała za to zupełnie inna wersja. Nie wiem kiedy i kto jest jej autorem, ale odnoszę wrażenie, że miała być socjalistyczną odpowiedzią na popularność przedwojennego harcerskiego hitu.


Dzień błękitny wędruje po niebie,
idzie słońce drogą swą.
Twoja ziemia chce liczyć na ciebie,
przecież rosłeś razem z nią.

Ref.:
Kraj pięknieje, w którą spojrzysz stronę.
Kwitną kwiaty białe i czerwone,
a dookoła jak Polska szeroka
płoną ognie młodych serc.

Płonie ogień jak serca gorący,
rzuca w niebo iskry gwiazd.
Wspólna przeszłość i przyszłość nas łączy,
szumi wokół senny las.

Ref.:
W tańcu iskier jawi się historia,
tyle zdarzeń miało barwę ognia.
Przy ognisku zasiadły wspomnienia,
dziejów kraju uczą nas.


Na koniec wróćmy do oryginału. Kim był drużynowy, który „siadł wśród nas” czy też „jest wśród nas”? Historia zapamiętała jego nazwisko. To Władysław Wodniacki, poprzednik Brauna na funkcji drużynowego, zaledwie trzy lata od niego starszy. Zginął 24 września 1920 roku w Sokółce koło Białegostoku w czasie końcowej fazy wojny polsko-radzieckiej.

I suplement bez słów...

wtorek, 12 października 2010

Fałszywy kult

Kto jeszcze pamięta, że 12 października obchodziliśmy kiedyś święto Ludowego Wojska Polskiego? Szczęśliwie udało się zapomnieć, chociaż byliśmy kilkadziesiąt lat tresowani w fałszywym kulcie bitwy pod Lenino.

To zdjęcie, z miejscowości Pręgowo gdzieś między Reszlem a Kętrzynem, ma 26 lat i pochodzi z rajdu o nazwie „Ludowe Wojsko Polskie w Harcerskiej Gawędzie”.


Nie ma już LWP, nie ma sił, które zmuszały harcerzy do fetowania jedynie słusznej wersji historii. Pozbyliśmy się skompromitowanych patronów naszych chorągwi, hufców i drużyn. Inna sprawa czy to powinno nam wystarczyć za całą odnowę harcerstwa. Nasi krytycy mówią, że nie. Jest o czym myśleć...

czwartek, 7 października 2010

Lud pracujący Warszawy, miast, wsi

Kto w młodości nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią – tak mniej więcej miał wyrazić się Otto von Bismarck. Trudno posądzać Żelaznego Kanclerza o bycie u schyłku życia socjalistą, ale skoro zapewnił Niemcom emerytury i renty, to widać w młodości wierzył w równość społeczną.


Ciekawe, jakie poglądy miałby John Lennon, gdyby dożył upadku komunizmu. Sam komunistą na pewno nie był, ale w jakimś stopniu uległ typowej dla ludzi Zachodu fascynacji tą ideą.
Na pewno różnice klasowe pozostawały problemem angielskiego społeczeństwa, gdy w 1970 roku John Lennon pisał i nagrywał piosenkę „Working Class Hero”, którą pozwoliłem sobie wziąć na warsztat.


I to w dwóch wersjach.


A nawet w trzech:


Lennon zakończył nagrywać ją w dniu swoich 30. urodzin, czyli 9 października 1970 roku. Pojutrze piosenka skończy zatem 40 lat, a John Lennon nie skończy lat 70 :(

Gdy przyjdziesz na świat, już miejsce swe znasz
Przez chwilę próbujesz, nie czujesz, w co grasz
Ból jest za wielki, gdy ujrzysz, co masz

Lud pracujący Warszawy, miast, wsi
Lud pracujący, musisz też taki być

Dom cię zabija, a szkoła cię dusi
Plują gdyś mądry i gardzą gdyś głupi
Aż przyjdzie ten czas, że tylko się upić

Lud pracujący Warszawy, miast, wsi
Lud pracujący, musisz też taki być

Gdy już przeminie ćwierć wieku tortury
Stajesz u progu życiowej kariery
Umierasz ze strachu, gdy widzisz bariery

Lud pracujący Warszawy, miast, wsi
Lud pracujący, musisz też taki być

Co niedziela na mszy, potem seks i TV
I myślisz żeś mądry i pan swoich dni
A mówię ci, kurwa, małorolny to ty!

Lud pracujący Warszawy, miast, wsi
Lud pracujący, musisz też taki być

O miejsce na górze wciąż toczy się gra
Naucz się najpierw z uśmiechem bat brać
Jeśli na szczycie też kiedyś chcesz stać

Lud pracujący Warszawy, miast, wsi
Lud pracujący, musisz też taki być
Jeśli chcesz być jak oni, ucz tutaj się żyć
Jeśli chcesz być jak oni, ucz tutaj się żyć
Olsztyn, 7.10.2010



Piosenka trafiła na pierwszą „na serio” solową płytę Lennona „John Lennon/Plastic Ono Band” z 11.12.1970 r. Tylko prawdziwi twardziele biorą na poważnie happeningowe albumy nagrane wraz z Yoko Ono: „Unfinished Music No.1: Two Virgins” z 29 listopada 1968 roku, „Unfinished Music No.2: Life With The Lions” z 9 maja 1969 roku i „Wedding Album” z 7 listopada 1969 roku, a więc jeszcze z czasów, gdy Beatlesi oficjalnie istnieli.

Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek