czwartek, 25 listopada 2010

Niepusta pustynia

Można odnieść wrażenie, że tam też nic nie ma, ale nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że tam nic się nie dzieje. Dzieje się i to intensywnie od kilku tysięcy lat.


Pustynia Judzka, jak sama nazwa mówi, leży w Judei. Że Judea leży w Izraelu, wie każdy.


To górzysta pustynia kamienista czy kamienista pustynia górzysta?


Pustynia leży na zachodnim brzegu Morza Martwego.


Również na tej pustyni żyją Beduini, prowadzący już raczej osiadły tryb życia.


 Ale wdzierają się w pustynię również bardziej tradycyjne osiedla mieszkaniowe.


I życie gospodarcze.


W pierwszym spotkaniu z Pustynią Judzką towarzyszył mi język rosyjski.


Dwa tysiące lat pod ścianą

Pierwszą Świątynię zburzyli Babilończycy, Drugą Świątynię spalili Rzymianie. Czy w dwutysięczną rocznicę jej zniszczenia mogłaby stanąć Trzecia Świątynia?


Próby odbudowania Świątyni Jerozolimskiej podejmowano kilkakrotnie po jej upadku, zgodnie zresztą z proroctwem Ezechiela. Dziś trzeba dużego optymizmu, by zakładać, że za 57 lat Jerozolima będzie wolna od konfliktu arabsko-izraelskiego. Bez trwałego pokoju trudno sobie wyobrażać stawianie żydowskiego przybytku, który musiałby zapewne naruszyć integralność pobliskiego meczetu Al-Aksa, świętego miejsca islamu.


Pierwszą Świątynię postawił w latach 966-959 p.n.e. król Salomon. Miejsce pod świątynię wybrał jego ojciec, król Dawid. Miejsce nie byle jakie. Było to wzgórze Moria, na którym Abraham zamierzał złożyć w ofierze swoje syna Izaaka (jak wiadomo, była to tylko próba wiary Abrahama, a Izaak dożył 185 lat).


Świątynia nie była jeszcze jednym miejscem kultu religii żydowskiej, nie można jej przyrównywać do późniejszych bożnic. Była kultu tego najważniejszym i jedynym miejscem. Najważniejszym z kolei miejscem w świątyni było Święte Świętych, czyli sala, w której przechowywano Arkę Przymierza, a w niej tablice z Dekalogiem. Do pomieszczenia z Arką Przymierza mógł wchodzić tylko arcykapłan i to w określone dni roku.


Wykonana za czasów Mojżesza Arka Przymierza zaginęła w 586 roku p.n.e., gdy Jerozolima została zdobyta przez babilońską armię Nabuchodonozora II, a Pierwsza Świątynia została zburzona. Nabuchodonozor przesiedlił kilka tysięcy Żydów do Babilonii, żeby uśmierzyć bunt. Słynna niewola babilońska trwała do 538 roku p.n.e., gdy Persowie pokonali Babilonię i pozwolili Judejczykom na powrót do ojczyzny (historia pełna jest paradoksów – Żydów wyzwolili antenaci współczesnych Irańczyków).


Po upadku Babilonu i powrocie żydowskich elit do Jerozolimy odbudowano święty przybytek. Jednym z tych, którzy wrócili i zainicjowali odbudowę był Zorobabel (czyli „urodzony w Babilonie”). Ostatecznie Druga Świątynia powstała w latach 520-515 p.n.e. Państwo nie było już tak potężne jak za czasów Dawida i Salomona, gdy istniało zjednoczone królestwo Izraela, czyli królestwo Izraela i Judy. Nowa świątynia również była mniej wystawna.


Pięć wieków później, w czasach Heroda Wielkiego (tak, tego samego), króla Judei z rzymskiego nadania, Drugą Świątynię rozebrano i zbudowano od nowa. Odnowiona świątynia nie przetrwała wieku. W czasie pierwszego powstania żydowskiego (66-73 rok naszej ery) legiony rzymskie zdobyły Jerozolimę. Kilkumiesięczne zdobywanie miasta polegało na niszczeniu kolejnych linii obrony, czyli de facto niszczeniu Jerozolimy i okolic od maja do września 70 roku. Jednym z ostatnich punktów oporu była Świątynia Jerozolimska wraz z twierdzą Antonia. Na przełomie lipca i sierpnia padła twierdza, później w ręce Rzymian trafiła świątynia. Podobno dowodzący oblężeniem Tytus Flawiusz chciał ją ocalić, ale spłonęła w czasie plądrowania przez żołnierzy.


Z całej świątyni pozostał jedynie fragment obwarowań wybudowanych przez Heroda w 19 roku p.n.e. Pozostałość ta, czyli Mur Zachodni, jest obecnie najświętszym miejscem judaizmu. W wielu krajach, w tym w Polsce, używa się nazwy Ściana Płaczu, która odnosi się do święta, w czasie którego Żydzi opłakują zniszczenie świątyni.


Wizyty pod jedynym ocalałym fragmentem Drugiej Świątyni trwają od kilkunastu wieków. W czasie, gdy nie istniało państwo Izrael, różnie było z dostępem do tego miejsca. W II wieku Rzymianie w ogóle zabronili Żydom wstępu do Jerozolimy. Potem pozwolono świętować 9 dnia miesiąca Aw, czyli w dniu upamiętniającym zburzenie świątyni. W V wieku Żydzi odzyskali prawo przebywania i osiedlania się w Jerozolimie.


W VII wieku, już za czasów arabskich, odkopano zasypany przez wieki pod śmieciami mur, a nawet dobudowano jego kolejne fragmenty (dobudowywano je zresztą także później, ostatnio w 1967 roku). W XVI wieku, pod panowaniem Imperium Osmańskiego, w którym zasadniczo panowała tolerancja religijna, Żydzi osiedlali się ponownie w Jerozolimie, m.in. ci, których wygnano z Hiszpanii. Selim Groźny wydał dekret zezwalający Żydom na modlitwy przy Murze Zachodnim.


W XIX wieku spór o dostęp do tego miejsca toczył się na płaszczyźnie ekonomicznej, Żydzi próbowali po prostu odkupić od Arabów okolice Muru. Na przełomie wieków, gdy ruch syjonistyczny przybrał na sile, pojawiły się poważniejsze napięcia, które doprowadziły do ustanowienia w 1930 roku międzynarodowego nadzoru nad całym wzgórzem.


Po II wojnie światowej i powstaniu niepodległego Izraela władzę nad Ścianą Płaczu przejęła Jordania. Przez 19 lat Żydzi nie mieli do niej dostępu, aż do 1967 roku, gdy Izrael zdobył Jerozolimę.


Obecnie mur podzielony jest na część przeznaczoną dla mężczyzn (48 metrów) i część wyznaczoną dla kobiet (12 metrów). Kobiety muszą tonować swe zachowania, głośne modlitwy i śpiewy oraz rytualne stroje przysługują tylko mężczyznom.


Karteczki z zapisanymi prośbami do Boga mogą wkładać i mężczyźni, i kobiety, a nawet goje.


Wejść, nie zobaczyć i wyjść

Czym zasłynął Józef z Arymatei? Według Biblii pochował Jezusa Chrystusa, udostępniając Mu swój grób i kupując płótno do zawinięcia Ciała. Byłby więc współtwórcą Całunu Turyńskiego... Według legendy o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu napełnił również kielich krwią Jezusa, ten sam, z którego Mesjasz pił wino podczas Ostatniej Wieczerzy. Kielich ów to oczywiście Święty Graal.
Jeśli dobrze uważałem w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie, to rozpoznaję świętego Józefa z Arymatei w postaci z siwą brodą na górze, obok Maryi.


Na tej samej mozaice jest też scena składania Jezusa do grobu. Jeśli się nadal nie mylę, to święty Józef z Arymatei to pierwsza postać z prawej strony.


W Bazylice Grobu Pańskiego jest dziś pomieszczenie uznawane za miejsce późniejszego pochówku świętego Józefa z Arymatei. Prawdę mówiąc trzeba uruchomić wyobraźnię. Moje wrażenia wygłaszam pod koniec filmiku.


Kolejny dowód na to, że najważniejsze ukryte jest przed oczami...

Golgoty nie widać

W Jerozolimie nie ma już góry Golgota. Tzn. jest, ale jej nie widać. Wzgórze przez dwa tysiące lat przykryły kolejne warstwy budowli. Ale czyż najważniejsze nie bywa ukryte dla oczu?

Doskonale za to widoczna jest Via Dolorosa czyli Droga Cierpienia (via, viae – „droga”, dolor, doloris – „ból”). Nikt jej specjalnie nie zbudował. Ukształtowała się przez blisko dwa tysiące lat w mieście, które cały czas żyje. Z coraz to innymi mieszkańcami, dodajmy...


W 326 roku św. Helena, matka cesarza Konstantyna, pielgrzymowała do Jerozolimy, chcąc odnaleźć Krzyż i Grób. Zapoczątkowała tradycję wędrówki drogą, jaką Chrystus przeszedł od miejsca skazania do miejsca ukrzyżowania. Za przyczyną św. Heleny powstały stacje Drogi Krzyżowej. Droga i stacje zmieniały się przez stulecia. Stacje nie są punktami opisanymi krok po kroku w Ewangeliach. Po części to interpretacja, odczytanie. Tradycyjna liczba stacji to 14. Ale w Jerozolimie jest i stacja 15 – pusty Grób.


Dziś Via Dolorosa liczy podobno 1445 kroków. Piszę podobno, bo całej nie przeszedłem. No i krok krokowi nierówny... W piątki o godz. 15.00 franciszkanie odprawiają „oficjalną” Drogę Krzyżową. Ale ludzie chodzą tędy „prywatnie” każdego dnia. Na przykład w czwartek, jak my.

Zaczęliśmy od stacji III, przechodząc przez Dzielnicę Muzułmańską ulicą El Wad HaGai spod Ściany Płaczu do Via Dolorosa.


Via, viae – „droga”. Dolor, doloris – „ból”.


Stacja I – Jezus skazany na śmierć.
Piłat pytał ich: „Co więc złego uczynił?” Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: „Ukrzyżuj Go!” Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie. Mk 15, 14-15.

Droga Krzyżowa zaczyna się w Dzielnicy Muzułmańskiej, niedaleko Bramy Lwów, a konkretnie na dziedzińcu szkoły Omariya, muzułmańskiej rzecz jasna. W czasach rzymskich była tu twierdza Antonia.


Stacja II – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.
Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. J 19, 17.

Stacja znajduje się przy Kaplicy Skazania. Niedaleko jest Kaplica Biczowania.


Stacja III – Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem.
Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu (...). Lk 2, 34.

Polski akcent na Drodze Krzyżowej. Kaplicę zbudowali (odnowili) w latach 1941-1946 żołnierze armii Andersa i polscy emigranci. W środku znajduje się marmurowa płaskorzeźba przedstawiająca upadającego pod krzyżem Jezusa. Jej autorem jest Tadeusz Zieliński.


III stacją opiekuje się Kościół ormiański, ale wiele osób (nie tylko Polaków) nazywa to miejsce stacją polską.


Nawet Jerzy się w tej sprawie myli. Ale od razu poprawia.


Wnętrze kościoła. Jerzy wyjaśnia różnicę między kościołem łacińskim i ortodoksyjnym.


Wnętrze kościoła. Jerzy opowiada o spotkaniu Jezusa z Matką.


Wewnątrz kościoła rzeźba przedstawiająca spotkanie Jezusa z Matką.


Stacja IV – Jezus spotyka swoją Matkę.
Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Łk 2, 34-35.

Stację IV również wystawili Polacy. Przyczynił się do tego ksiądz Stefan Pietruszka-Jabłonowski. Mała kapliczka na murze powstała w 1957 roku. Nie widziałem...


Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi nieść krzyż.
Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. Łk 23, 26.

Tu zaczyna się strome podejście na Golgotę. W tym miejscu jest mała kaplica franciszkanów. Napis mówi: Simoni Cyranneo crux imponitur (Szymon Cyrenejczyk krzyżem obciążony).


Stacja VI – Weronika ociera Jezusowi twarz.
Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Iz 53, 2-3.

Stacja w miejscu greckokatolickiej kaplicy z 1895 roku (odremontowanej w 1953 roku).

To nie stacja. To sklepik. Zamknięty.


W drodze do VI stacji.


Pomiędzy stacjami VI i VII przyłączyłem się bezwiednie do pielgrzymów...


Stacja VII – Jezus drugi raz upada pod krzyżem.
Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Iz 53,5.

Stacja w miejscu dwóch połączonych kaplic. W tym miejscu dwa tysiące lat temu kończyło się miasto.


Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty.
A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiety, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!”. Łk 23, 27-28.

Ostatnie metry przed Golgotą. W murze grecko-prawosławnego klasztoru św. Karalambosa umieszczono mały czarny kamień z krzyżem i greckim napisem IC XC NIKA (Jezus Chrystus zwycięża).


Stacja IX – Jezus trzeci raz upada pod krzyżem.
Hańba złamała moje serce i sił mi zabrakło, na współczującego czekałem, ale go nie było, i na pocieszających, lecz ich nie znalazłem. Ps 69, 21.

Ostatnia stacja przed Bazyliką Grobu Pańskiego. Umieszczona w pobliżu wejścia do koptyjskiego kościoła św. Heleny.


Jerzy wyjaśnia tajemnicę status quo Bazyliki Grobu Pańskiego.


Ale do Bazyliki Grobu Pańskiego przechodzi się przez inny budynek. Jest to koptyjski klasztor św. Antoniego założony w 325 roku (budynek na pewno młodszy).


Jesteśmy na terenie klasztoru.


Wewnątrz klasztoru.


Stacja X – Jezus z szat obnażony.
Dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. ...rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. Mt 27, 34-35.

Po przejściu przez koptyjski klasztor...


...trafiamy na placyk przed Bazyliką.


Dziedziniec Bazyliki Grobu Pańskiego.


Stacja X znajduje się po prawej stronie od wejścia do Bazyliki Grobu Pańskiego w łacińskiej Kaplicy Obnażenia. Wchodzi się po stromych schodach na wysokość 5 metrów.

Stacja XI – Jezus do krzyża przybity.
Ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”. Łk 23, 33-34.

Stacja XI jest w tym samym miejscu, co stacja X czyli prawie bezpośrednio nad Golgotą. Prawie, bo dokładnie w miejscu, gdzie stał Krzyż jest obecnie kaplica prawosławna. Nad skałą Golgoty jest ołtarz. Skały można dotknąć przez otwór pod ołtarzem.

Pod Golgotą i na Golgocie.


Stacja XII – Jezus umiera na Krzyżu.
O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Eloi, Eloi, lema sabachthani”, to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”. Mk 15, 34.

Stacja XII znajduje się w Kaplicy Ukrzyżowania w miejscu, gdzie stał Krzyż.

Pęknięta skała Golgoty.


Stacja XIII – Jezus zdjęty z krzyża.

Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. J 19, 38.

Stacja XIII to niewielki ołtarz Matki Boskiej Bolesnej. Z tą stacją związany jest też Kamień Namaszczenia czyli płyta, na której Józef z Arymatei i Nikodem położyli ciało Jezusa, namaścili wonnościami i owinęli w płótno (całun). Kamień leży na dole poniżej Golgoty.


W grobowcu Józefa z Arymatei.


Stacja XIV – Jezus złożony do grobu.
A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. J 19, 41-42.

Stacja XIV to Kaplica Grobu Bożego. Nad kaplicą znajduje się kopuła Bazyliki. To miejsce ma grecką nazwę Anastasis (Zmartwychwstanie). Przed wejściem do grobu jest Kaplica Anioła. Tu Maria Magdalena zobaczyła anioła (anioły), zamiast spodziewanego ciała Jezusa. Jest też fragment kamienia z grobu.

Kopuła Bazyliki.


Wnętrze Grobu.


Kaplica Grobu Bożego.


Stacja XV – pusty Grób.
Anioł zaś przemówił do niewiast: „Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał!”. Mt 28, 5-6.

Czymże byłaby cała Droga Krzyżowa, gdyby w Grobie było Ciało?

Kaplica Znalezienia Krzyża czyli cysterna. Miejsce, w którym św. Helena odnalazła Krzyż. To już nie jest Via Dolorosa, ale miejsce też ważne.

(Nie) wszedłem Gnojną, wyszedłem Jafską

Krzysztof Penderecki zatytułował swoją siódmą symfonię „Siedem bram Jerozolimy”, ale do jerozolimskiego Starego Miasta można wejść przez osiem bram. Sześć bram pochodzi z XVI wieku, jedna z XV. Ósme wejście, Bramę Nową, wybudowano pod koniec XIX wieku. O ile dobrze rozumiem, to w tradycji żydowskiej ósma brama jest przeznaczona na nadejście Mesjasza.
Na pewno opuściłem Stare Miasto przez Bramę Jafską, o niej za chwilę. A którą wszedłem? Chyba... żadną. No nie pamiętam, czy przechodziłem przez Bramę Gnojną czy tylko minąłem ją bokiem. Chwilowa utrata czujności po całonocnej podróży, w tym trzygodzinnym przekraczaniu granicy egipsko-izraelskiej.
Wchodziliśmy tym wejściem, ale na pewno nie jest to żadna z ośmiu bram.


Prowadzi ono do Cardo Maximus czyli głównej drogi z czasów rzymskich.


Obok jest Brama Gnojna z 1540 roku. I chyba jednak przez nią nie przechodziliśmy. Z drugiej strony po co byłby posterunek, skoro można wejść obok. Ale Jurek ma swoje ścieżki...


Skąd w ogóle te bramy? Powstały w większości w XVI wieku za panowania Sulejmana II Wspaniałego, jednego z największych władców Imperium Osmańskiego. Sulejman otoczył Jerozolimę murami obronnymi, które można było przekroczyć jedną z siedmiu bram (Jafska, Dawida, Gnojna, Złota, Lwów, Heroda, Damasceńska). Jafska pochodzi akurat z 1588 roku, gdy sułtanem był Murad III.


Jafska jest chyba najważniejsza ze wszystkich bram. Właśnie nią wkraczali do miasta zdobywcy i najgodniejsi goście. Żeby odwiedzający w 1898 roku cesarz niemiecki Wilhelm II nie poczuł się za pewnie wybudowano dla niego specjalnie Bramę Nową i nią właśnie musiał wjechać do miasta. No i Niemcy nie zdobyli nigdy Jerozolimy :) Ale Anglicy owszem, więc generał Edmund Allenby przekroczył w 1917 roku Bramę Jaffy. W 2000 roku wjechał tędy Jan Paweł II.


Nazwa bramy pochodzi od portu w Jaffie, do której prowadziła wychodząca z niej droga. Natomiast ulica prowadząca z Bramy Jafskiej do wewnątrz Starego Miasta oddziela dzielnicę chrześcijańską (po lewej) od ormiańskiej (po prawej).


W latach 1948-1967 brama była niedostępna dla Żydów, gdy Jerozolima była w rękach Jordanii (Izrael zajął miasto w wyniku wojny sześciodniowej w 1967 roku).


Bramę otaczają solidne mury, ale broniona jest też z zewnątrz przez Cytadelę Dawida. Turcy zbudowali ją w 1532 roku w miejscu, gdzie czternaście wieków wcześniej znajdowały się wieże pałacu króla Heroda Wielkiego. Zburzył je cesarz Hadrian, zajmując w 135 roku Jerozolimę. Przez kolejne wieki powstał mylny pogląd, jakoby były to ruiny pałacu króla Dawida (tego, który pokonał Goliata i jest autorem 73 utworów Księdze Psalmów).


Tłok pod bramą jest tak duży, że wystarczyły 43 sekundy, dokładnie tyle ile kręciłem ten filmik, by moja wycieczka znikła mi z oczu.


Na szczęście żyjemy w dobie telefonów komórkowych, więc z czystym sumieniem poświęciłem te 5 złotych, by się cudownie odnaleźć.


Nie, to nie do tej pani dzwoniłem. To już sprzedawczyni ze sklepu za bramą. Nawet centrum handlowe wygląda jak z epoki. Widać, że mają tam architekta miejskiego.