czwartek, 27 sierpnia 2009

Triumf pozytywizmu

Typowy łuk triumfalny ma militarne korzenie. Czci wygraną wojnę, jej bohatera, wywalczoną niepodległość. W Barcelonie wszystko, przynajmniej jeśli chodzi o architekturę, robią inaczej. Tamtejszy Arco de Triunfo wystawiono, by upamiętniał osiągnięcia gospodarcze i postęp naukowy. Wyobrażacie sobie w Polsce pomnik postępu naukowego?


Arco de Triunfo nie przypadkowo zresztą ma pozytywistyczny wydźwięk. Dzielni Katalończycy wystawili go z okazji Wystawy Światowej, jaka miała miejsce w Barcelonie w 1888 roku. Wiele się wtedy zresztą w Barcelonie wybudowało, np. Monumento a Colón, czyli gigantyczny pomnik Krzysztofa Kolumba. Dziś bardziej popularnym miejscem jest zapewne pomnik Kolumba, ale wtedy rola Arco de Triunfo była dużo ważniejsza. Łuk był głównym wejściem na Wystawę Światową.


Barceloński Łuk Triumfalny można porównać ideologicznie do paryskiej Wieży Eiffla, która miała chwalić myśl techniczną Francuzów. I też powstała na Wystawę Światową, ale tę z 1889 roku.


Projektantem Arco de Triunfo był Josep Vilaseca i Casanova (1848-1910), kataloński architekt, rysownik, akwarelista. Zdaje się, że nic większego (w sensie znaczeniowym) nie zaprojektował. Łuk powstał w stylu neomudéjar, który na przełomie XIX i XX wieku odwoływał się do bardzo charakterystycznego architektonicznego stylu mudéjar. Architektura mudéjar powstała w VIII wieku z połączenia elementów arabskich i romańskich, potem dołączyły motywy gotyckie.


Arco de Triunfo ma 30 metrów wysokości i jest zbudowany z cegły. Na górze umieszczono symbole, zupełnie nie militarne. Josep Reynés i Gurguí wyrzeźbił z przodu „Barcelona rep les nacions”, czyli „Barcelona przyjmuje narody”. Josep Llimona i Bruguera pokazał z tyłu nagrody dla uczestników wystawy. Po prawej stronie Antoni Vilanova przedstawił alegorie przemysłu, rolnictwa i handlu. Po lewej stronie Torquato Tasso zaprezentował alegorie sztuki i nauki.