wtorek, 4 grudnia 2012

Metafizyka dnia codziennego

Poeta ma dużo powiedzenia, czasem potrzeba mu kilkunastu zwrotek...


1.
D
W metafizyce dnia codziennego
G
Czai się banał, truizmu zbrodnia.
F
Brzytwą Ockhama, rozdętym ego
D
Nie zgasisz tego wiecznego ognia.

2.
D
Musisz się pławić razem z innymi
G
W taniej musztardzie ontologicznej.
F
Taki dał los ci bilet do kina.
D
Myślisz, więc jesteś – parówką w kiszce.

3.
D
W kinie nie grają nic ciekawego.
G
Same powtórki, widziałeś wszystko.
F
To déjà vu twe, to coś z niczego.
D
Znasz to na pamięć, masz co dzień blisko.

4.
F
Tatarkiewiczem się nie zasłonisz
a
Przed całym światem, przed lękiem próżni,
C
Bo dwakroć wejdą w te same wody
G D
Z piątku do piątku w czasie podróżni.

5.
D
Bezpieczna droga przetartym szlakiem
G
To aksjologii stara jest śpiewka.
F
Zawsze postraszyć można wszak diabłem.
D
Nikt nie wie, jaki finisz tam czeka.

6.
D
Gdy jedna pani do pani drugiej
G
Wygłasza mowę ze smugi cienia,
F
Że ktoś tam kogoś znowu nie lubi,
D
To jest to słynny punkt odniesienia.

7.
D
W abstrakcji próżno szukać morału,
G
Etyka to są ćwiczenia woli.
F
Gdyby zabrakło kiedyś nadmiaru,
D
Będzie ubóstwo, chociaż to boli.

8.
F
Jedność przeciwieństw sprawdza na co dzień
a
Szef nadbudowy, mistrz dialektyki.
C
Jeśli odkryje, co w życiu ważne,
G D
To taka wiedza da mu wyniki.

9.
D
Prawo moralne, gwiaździste niebo
G
Każdego ranka i nocy każdej.
F
Jeśli ci każą, to skręcisz w lewo,
D
Jeśli zabronią, powstrzymasz jazdę.

10.
D
W nieskończoności tkwi moc zagadki,
G
Jak łyżką wybrać kosmosu otchłań.
F
Zacznij od ćwiczeń, ćwicz wyobraźnię.
D
Potem już z łyżką sam na sam zostań.

11.
D
Na chłopski rozum nie da się pojąć,
G
Jak ludzie żyją za dwa tysiące,
F
Lecz wytłumaczy każdy filozof
D
Czemu w noc Księżyc, a za dnia Słońce.

12.
F
Czy ten zegarek jest nakręcony?
a
Czy też mechanizm to czysta fikcja?
C
Ktoś sobie włożył ideę w głowę,
G D
Lecz skąd ta głowa i skąd w niej pustka?

13.
D
Więc najpierw życie czy filozofia?
G
Samo pytanie jest odpowiedzią.
F
I jeśli kogoś, kto pyta, spotkasz,
D
Jest między tezą i hipotezą.

14.
D
A jeśli ilość przechodzi w jakość,
G
To cóż to znaczy we wtorek rano?
F
Sznur samochodów sunie dwojako.
D
Raz, gdy za dużo, raz, gdy za mało.

15.
D
Już wieki temu w Danii ktoś pytał,
G
Sam chyba siebie, być ma czy nie być.
F
Mógłby w tej kwestii cały sens życia
D
Streścić na naszych dumań potrzeby.

16.
F
Jaki sens życia? W tym rzecz jest cała,
a
Że z pewnych pytań nic nie wynika
C
Ani dla duszy, ani dla ciała.
G D
Korzysta tylko metafizyka.

17.
D
A w transcendencji jak się odnaleźć?
G
Fakt, człowiek czasem z siebie wychodzi.
F
Jedni, by szukać tego, co Trwałe,
D
Drudzy samemu sobie zejść z drogi.

18.
D
Pytanie Pytań, Summa Wszystkiego.
G
Jak je postawić, gdzie maila wysłać?
F
Błędny adresat, nie ma takiego.
D
Będą powracać, po co więc pytać.

19.
D
Platon miał rację, ludziom się zdaje,
G
Że widzą sedno, rzeczy istotę.
F
Lecz czy to ważne, gdzie pociąg staje?
D
Ważne, że jedzie po dobrym torze.

20.
F
Najbardziej groźni są ci, co wiedzą,
a
Co wątpliwości stracili wszystkie.
C
Wierzą, że wiedzą, wiedzą, że wierzą.
G D
Fanatyzm umie zastąpić myśli.

Soma Bay, 3-4.12.2012



Skromność mnie rozpiera. Kolejny pobyt w domu pracy twórczej i kolejny sukces. Jakże słodko jest opisywać rozterki egzystencjalne w sielskiej atmosferze stworzonej przez setki słabo zapełnionych leżaków.

A więc co poeta chciał powiedzieć?

1. W pierwszej zwrotce autor przeciwstawia swoiste sacrum powierzchownie rozumianej filozofii domniemanemu profanum banału, którego jakoby boleśnie doświadcza. Zwraca jednocześnie uwagę, że jest wprawdzie postacią niebanalną, ale nie będzie tego udowadniał wyrafinowanymi metodami. Wieczny ogień to metafora, ale cholera wie czego.

2. W zwrotce drugiej autor porównuje ludzką egzystencję do zestawu śniadaniowego, sam nadając sobie rolę taniej kiełbasy. Zapowiada też trzecią zwrotkę i w niej kolejną banalną metaforę. Podpieranie się Kartezjuszem jest jawnym szyderstwem, uwypuklającym mizerię tego losu. Autor pielgrzymował w 2012 roku do grobu wielkiego filozofa, który pochowany jest w paryskim kościele Saint-Germain-des-Prés (św. Germana na Łąkach) w kaplicy św. Benedykta.

3. W trzeciej zwrotce autor przedstawia życie jako śmiertelną chorobę odbywaną w kinie, w którym puszczają w kółko ten sam film. Jest tu też odniesienie do konkretnego filmu, czyli „Deja vu” Juliusza Machulskiego z 1990 roku. Biografowie autora wspominają, że był on w 2003 roku w Odessie, gdzie odbywa się akcja filmu.

4. W czwartej zwrotce autor odwołuje się do trzytomowej „Historii filozofii” Władysława Tatarkiewicza, która dumnie prezentuje się na jego półce wzorowego inteligenta. Traumatycznym wspomnieniem z dzieciństwa autora jest 4 kwietnia 1980 roku, gdy telewizja podała wiadomość o śmierci Władysława T. Wspomnieniem wzniosłym jest dwa lata późniejsza lektura „O szczęściu” tegoż autora odbywana w pociągu na trasie Kętrzyn-Giżycko. Autor szpanuje też znajomością Arystotelesa („horror vacui”) oraz Heraklita z Efezu (panta rhei). Podróże w czasie to ulubiony motyw w powieściach SF, jakimi autor zaczytywał się tuż przed Tatarkiewiczem. Jest to jednocześnie odwołanie do biurowej legendy miejskiej o tym, że prawdziwego szczęścia doznaje człowiek w piątek po południu.

5. Piąta zwrotka to wyraz stosunku autora do ludowej religijności oraz jego deklaracja umiarkowanego agnostycyzmu.

6. W szóstej zwrotce autor zanurza się w tradycji plotkującej baby, którą paradoksalnie umieszcza pomiędzy męską „Smugą cienia” Josepha Conrada a „Seksmisją” Juliusza Machulskiego.

7. Siódma zwrotka jest wyrazem niezidentyfikowanych rozterek moralnych autora, w których ukryte jest przekonanie, że byt kształtuje świadomość.

8. W zwrotce ósmej odnajdujemy marksistowskie skażenie, będące pokłosiem dzieciństwa i wczesnej młodości autora w komunistycznym kraju.

9. W dziewiątej zwrotce, odwołując się do Immanuela Kanta, autor wspomina mimochodem podróż do Królewca z 1995 roku.

10. Dziesiąta zwrotka to zapis snu autora, w którym obrazuje sobie wysmakowane pojęcie nieskończoności. Wyraz „łyżka” sugeruje, że autor by coś zjadł, a „kosmos” to odległe wspomnienie przynależności do towarzystwa astronomicznego i nieudanej próby zbudowania lunety.

11. W jedenastej zwrotce autor porusza wątki społeczne (niskie uposażenia pracownicze), odnosząc się jednocześnie do Agnieszki Osieckiej, cenionej przez niego tekściarki. Jest to również wspomnienie pracy w brygadzie elektryków.

12. W dwunastej zwrotce autor wraca do dywagacji filozoficznych. Przywołuje tu koncepcję Gottfrieda Leibniza, zgodnie z którą świat to nakręcony przez Boga zegarek.

13. Trzynasta zwrotka to odniesienie do łacińskiej maksymy „Primum vivere deinde philosophari”, zgoła obcej autorowi, choć autor sam co do tego ma wątpliwości (zależnie od stanu konta).

14. W czternastej zwrotce wraca echem marksistowskie skażenie i jakieś echa Demokryta, który nie ma racji, ale autor się z nim zgadza (lub odwrotnie).

15. Piętnasta zwrotka to reminiscencja młodzieńczej twórczości autora, a zarazem wspomnienie wizyty w Danii w 2002 roku. Wprawdzie nie był to Elsynor, ale Hammershus też leży nad morzem.

16. W szesnastej zwrotce autor przekazuje nam swój sceptycyzm, co do możliwości poznania sensu życia. Zwraca uwagę, że pytanie o to może być co najwyżej przyszłą zasługą.

17. Siedemnasta zwrotka powstała tylko po to, by autor mógł użyć jednego ze swoich ulubionych słów „transcendencja”. Drugie ulubione słowo autora to „transcendentalny”. Zapisanie przymiotnika dużą literą to hołd, jaki autor składa Jackowi Kaczmarskiemu, posługującemu się tym chwytem stylistycznym w swej poezji.

18. W osiemnastej zwrotce autor jest dumny, że zna twórczość Stanisława Lema („Summa technologiae”) i wstydliwie skrywa, że nie zna twórczości św. Tomasza z Akwinu („Summa theologiae”).

19. Dziewiętnasta zwrotka to odwołanie się przez autora do jego ulubionej metafory filozoficznej, czyli jaskini platońskiej. Jest też wspomnienie dziadka kolejarza, obsługującego między innymi rejon stacji Sterławki Małe koło Giżycka. Linia Ełk-Olsztyn jest dla autora ważna również z wielu innych powodów, już choćby z faktu, że ma swoje biurko 30 metrów od torów tej linii.

20. W końcowej, dwudziestej zwrotce autor pokazuje swój stosunek do osób przekonanych, że mają rację. Święta racja.

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz