sobota, 24 sierpnia 2013

Powiewa nieprzypadkowo

To zdjęcie ma dokładnie 10 lat. Niebiesko-żółta flaga usiłuje powiewać nieprzypadkowo, 24 sierpnia jest święto narodowe Ukrainy. Bus stoi też zupełnie nieprzypadkowo, jesteśmy w drodze na Krym.


Dwanaście lat przed wykonaniem tego zdjęcia wracałem z bieszczadzkiego Zubeńska (wsi nieistniejącej od 1947 roku). Pucz Janajewa miał tę świetną konsekwencję, że gdy 26 sierpnia 1991 roku jechaliśmy pociągiem z Ustrzyk Dolnych do Przemyśla, to już nie przez ZSRR, a przez niepodległą od dwóch dni Ukrainę. Niestety, nie wiedzieliśmy o tym...

niedziela, 18 sierpnia 2013

Od nieba do nieba

Przetłumaczyłem piosenkę i nie wiem z jakiego języka. Gdyby utwór powstał w latach 70. czy 80. XX wieku, spokojnie można by powiedzieć, że chodzi o język serbskochorwacki (względnie serbsko-chorwacki czy chorwacko-serbski). Ale rozpad Jugosławii oznaczał też rozpad wspólnoty językowej, jaka w połowie XIX wieku zarysowała się między Serbami i Chorwatami, a w której uczestniczyli też Boszniacy i Czarnogórcy (a nie uczestniczyli Słoweńcy, Macedończycy, o Albańczykach nie wspominając). Czyli dziś mamy języki chorwacki, serbski, bośniacki i czarnogórski, chociaż przecież jest to praktycznie nadal ten sam język. Według językoznawców Chorwat z Serbem lepiej się rozumieją (?), niż Anglik z Amerykaninem czy Hiszpan z Argentyńczykiem.
Zespół Divlje Jagode (Dzikie Truskawki) powstał w 1977 roku w Bihaciu na pograniczu chorwacko-bośniackim, mieście z wyraźną przewagą muzułmanów. Czy to oznacza, że zespół śpiewa po bośniacku? Niekoniecznie, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że jednym z wokalistów zespołu był ktoś o nazwisku Islamowić (zresztą również członek Bijelo Dugme). Może więc chorwacki? Ostatnią jak do tej pory płytę zespołu („Od neba do neba”) wydała w 2003 roku wytwórnia Croatia Records. I z tej właśnie płyty pochodzi piosenka „Marija”.


Tłumaczenie w ramach przygotowań do wrześniowego urlopu:

Ty i ja to słońca dwa
Ty i ja anioły my
Połączeni w locie niebem swym
Długo szukaliśmy się
Długo płynęliśmy gdzieś
Na skrzydłach, co cień księżyca dał

Trudno było radę dać
Gdy spojrzałem na twój tajny znak
Ziemia zachwyciła się
Miałaś już na zawsze mnie

Pragnę cię, Mario ma
Z nieba do nieba tak
Prowadź mnie, Mario ma
Moja Mario, tak

Uwierz mi, Mario ma
Z nieba do nieba tak
Jesteś mi sądzona wszak
Razem wciąż płynęliśmy
Morzem przez niebieskie dni
Razem do wieczności swojej szli

Trudno było radę dać
Gdy spojrzałem na twój tajny znak
Ziemia zachwyciła się
Miałaś już na zawsze mnie

Pragnę cię, Mario ma
Z nieba do nieba tak
Prowadź mnie, Mario ma
Moja Mario, tak
Olsztyn, 18.08.2013

Autorem piosenki jest Slobodan Gianni Đurasović, sarajewski pisarz, poeta i profesor (1944-2003). Dla zespołu Divlje Jagode napisał kilka tekstów, m.in. właśnie „Mariję” z płyty „Od neba do neba” z 2003 roku. Prawdopodobnie jeden z ostatnich jego utworów.


A w ramach nieustającej refleksji na temat podobieństwa języków słowiańskich, wersja bośniacka (chorwacka? serbsko-chorwacka?):


Gdy około 2004 roku pierwszy raz usłyszałem tę piosenkę, wydała mi się plagiatem „Lady in Black” Uriah Heep. Wrażenie złudne, ale pierwsze takty piosenki mogą wprowadzić w błąd.


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

sobota, 17 sierpnia 2013

Armio moja miła

Chwalić się nie ma czym, ale na koncercie Armii do dziś jeszcze nie byłem. Za to na Dezerterze dwa razy, co nie ma związku, ale dobrze brzmi.


Dobrze też brzmi, że około 1990 roku uczestniczyłem w spotkaniu ze Sławomirem Gołaszewskim. Spotkanie dotyczyło nie tylko muzyki, więc w kuluarach zadręczaliśmy współzałożyciela Armii pytaniami o wyznawany system filozoficzny. Odpowiedź, że chodzi o tomizm nie wydaje się szczególnie zaskakująca.


Nieźle też brzmi Samuel Beckett, którego słowa Budzy wykorzystał w piosence „Wyludniacz”.


Nieźle brzmi skojarzenie Armia-Warmia.


Nawet przez chwilę zdawało mi się, że waltornia gra hymn „Warmio moja miła”, a to była „Bogurodzica” we wstępie do inspirowanego Grunwaldem „Jeszcze raz, jeszcze dziś”.


Nieźle brzmi uduchowiona poezja w połączeniu z ostrą muzyką. Dziś już nikomu nie przeszkadza, że łączy się Arthura Rimbaud, Józefa Czechowicza czy Becketta choćby z punkiem. A jakie było rozdzieranie szat, gdy Niemen sięgnął po Norwida, Asnyka, Kubiaka i Przerwę-Tetmajera...


Nieźle brzmi nazwa Festiwal Piosenki Inteligentnej. Tomasza Budzyńskiego najwyraźniej bawiła...


Inteligentna Armia w dziewięciu z dzisiejszych dwudziestu inteligentnych piosenek:

piątek, 16 sierpnia 2013

Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć

Nie podobało mi się, ale to był bardzo dobry koncert. Po prostu zupełnie nie rozumiem tej artystki. Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć...


Podobno zabrakło biletów na ten koncert, więc bardzo przepraszam, że zajmowałem prawdziwym fanom cenne miejsce w amfiteatrze. Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć...


Największą atrakcją dzisiejszego wieczoru był dla mnie teremin. Pierwszy raz widziałem na żywo urządzenie wynalezione niemal wiek temu w Związku Radzieckim (a może jeszcze zanim ZSRR powstał), które swego czasu narobiło tyle zamieszania w dłoniach Jimmiego Page’a. Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć...


Może nie był to koncert feministyczny, ale trzeba odnotować, że pierwsza feministka Olsztyna robiła pod sceną, co mogła. Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć...


Nie widziałem Nosowskiej na koncercie 19 lat, dobrze mi ta przerwa zrobiła. Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć...


Projekt Nosowska w dzisiejszych sześciu odsłonach:

czwartek, 1 sierpnia 2013

Cud pamięci

Miło pamiętać. Pamiętam inny olsztyński koncert Stanisława Sojki, 23 lipca 1994 roku. Byli wówczas jeszcze odważni, którzy porywali się na organizację koncertów w Uranii (Chóru Aleksandrowa nie liczę...). Tamten sobotni koncert Soyka/Yanina w ramach III Olsztyńskich Nocy Bluesowych oglądało w porywach 200-300 osób, co w tamtych czasach i w tej ogromnej sali wydawało się liczbą mizerną.


Miło pamiętać. Pamiętam jak w 1996 roku wpadłem na Stanisława Sojkę w Warszawie w drodze na koncert jakiegoś tenora (no, tu mnie dopadł cud niepamięci, ale chyba chodzi o Joségo Carrerasa).


Miło pamiętać. Fajnie, że Stanisław Sojka pamięta o Tomaszu Jaśkiewiczu, gitarzyście, który wspierał Czesława Niemena na jego czterech pierwszych solowych płytach. Jego solówki słychać choćby w „Dziwny jest ten świat” czy „Jednego serca”.


Miło pamiętać. Pamiętam sprzed kilkunastu lat dwa koncerty Elektrycznych Gitar z Aleksandrem Koreckim – jeden w Olsztynie, drugi w Zakopanem.


Miło pamiętać. Pamiętam całkiem niedawny koncert Tie Break w Olsztynie, gdzie Antoni Gralak występował w gustownych ciemnych okularach. Dziś wystąpił bez. Kolosalna różnica w brzmieniu trąbki.


Miło pamiętać. Pamiętam, że kiedyś zadzwonił „do mnie” Czesław Niemen. A może mi się tylko zdawało, że to był on...


Miło pamiętać. Pamiętam dwa inne Dni Niemena, na których byłem – w 2009 i w 2011 roku.


Miło pamiętać. Pamiętam Niemen w Kownie.


Miło pamiętać. Będę pamiętał ten dzień, ten koncert.