piątek, 12 września 2014

W górę i w dół

To chyba Lasse Erikson z Bullerybyn postulował zbudowanie górki, z której można by zjeżdżać na sankach tylko w dół, bez potrzeby ponownego wchodzenia na nią. Przydałby się taki wynalazek w Lizbonie, gdzie ciągle w zasadzie jest pod górkę.
Przykład pierwszy – Calçada Nova de São Francisco łączy Rua Nova do Almada z Rua Ivens w dzielnicy Baixa.


Z Baixa na Chiado dużo wygodniej niż kolejnymi schodami dostać się windą. Te dzielnice łączy słynna Elevador de Santa Justa.


Wsiadamy od strony Rua Áurea, płacimy 5 euro (wygoda kosztuje) i po chwili jesteśmy trzydzieści metrów wyżej.


U stóp mamy Rua do Carmo (idąc dalej przechodzimy tą kładką, mijamy ruiny Convento do Carmo i docieramy na plac Largo do Carmo).


Elevador de Santa Justa jest dziełem ucznia Gustawa Eiffela. To chyba widać.


To była klasyczna winda, jedyna z zabytkowych działających w pionie (niedaleko, z Rua dos Fanqueiros można się dostać publiczną, czyli darmową, windą na Rua da Madalena, podejść kilka kroków do Pingo Doce, czyli Biedronki, i tam wjechać na prawie na Costa do Castelo prowadzącą do zamku św. Jerzego). Trzy pozostałe wiekowe windy jeżdżą po ukosie, to w zasadzie skrzyżowanie wyciągu z tramwajem.
Elevador da Glória odjeżdża z Praça dos Restauradores w kierunku dzielnicy Bairro Alto. Tzn. ta już odjechała. Ale zaraz wróci.


Dolna stacja Elevador da Glória.


Górna stacja kolejki znajduje się przy Jardim de São Pedro de Alcântara (ogród), gdzie mamy Miradouro de São Pedro de Alcântara (punkt widokowy).


Ta przyjemność trwa jakieś dwie i pół minuty i kosztuje 3,6 euro. Pan motorniczy sprzedaje bilety, ale można też skorzystać ze swojej doładowywanej karty Viva Viagem.


No to jedziemy Elevador da Glória w górę, nie lękając się ani piekielnych pisków, ani lewackich graffiti na ścianach.


Podróż w dół jest cichsza.


Na Bairro Alto można też się dostać od strony Cais do Sodré. Elevador da Bica wiedzie w górę Rua da Bica de Duarte Belo.


Wagonik mały, ale przystojny.


I z jaką gracją się porusza.


Niedaleko Praça dos Restauradores można też wsiąść w inną windę, która wzniesie nas w przeciwną stronę. Trzeba podejść na północ do Avenida da Liberdade i trafić na Largo da Anunciada. Stamtąd Elevador do Lavra wozi zmęczonych ludzi na Rua Câmara Pestana. Kolejka porusza się po Calçada do Lavra.


Inna sprawa to chodzenie po Alfamie. Dzielnica ma średniowieczny i ciasny arabski typ zabudowy, więc nie zmieszczą się tam żadne kolejki, a i tramwaj czy autobus nie wszędzie wjeżdża (a metro w ogóle omija tę dzielnicę). Strategia jest zatem prosta – wjeżdżamy tramwajem na górę i schodzimy przypadkowymi uliczkami w dół. Po dotarciu nad Tag wracamy metrem do tramwaju i powtarzamy zabawę, następnym razem skręcając w lewo, zamiast w prawo. Na dole tych schodów na Rua do Loureiro skręciłem w lewo.


Te schody na Beco Cruzes szczęśliwie minąłem bokiem.


Gdyby jednak komuś koniecznie zależało się spocić, może zaatakować Alfamę od dołu, np. z Rua Jardim do Tabaco wchodząc schodami na Beco do Maquinez. Na zdrowie!