sobota, 25 kwietnia 2015

Szalony, lśnij jak diament

Przychodzi Syd do studia, a lekarz też baba. Koledzy, zajęci nagrywaniem piosenki o nim, nie poznali swego dawnego lidera, choć minęło ledwie kilka lat od jego rozstania z zespołem. Nie ma się co wyzłośliwiać, sytuacja i tak była wyjątkowo niezręczna. Włącznie z tym, że Barrett chciał dogrywać swoją gitarę, chociaż jej oczywiście nie przyniósł... Z choroby się nie śmiejemy, ok?


Pamiętam wciąż młodość twą
Jak sto lśniłeś słońc
Szalony, lśnij jak diament

Cóż teraz w oczach swych masz
Czarne dziury wśród gwiazd
Szalony, lśnij jak diament

Zamotany pomiędzy
Dzieciństwem i sławą
Stalowy wiatr bił
Ruszaj się, dalej,
Choć skrycie się śmiali
Ruszaj się obcy,
Legendo, ofiaro i lśnij!

Sekret za wcześnie spadł już
Liczyłeś na cud
Szalony, lśnij jak diament

Nocą zbierałeś swój strach
Wystawiałeś za dnia
Szalony, lśnij jak diament

Więc nosiłeś gościnność
Z losową precyzją
Stalowy wiatr wył
Ruszaj się gościu, co żyjesz swą wizją
Ruszaj malarzu, dudziarzu, skazańcu i lśnij!

Gdzie jesteś, kto by to zgadł
Gdzieś tu czy gdzieś tam
Szalony, lśnij jak diament

Stos twój nawarstwia się
Ja i tak znajdę cię
Szalony, lśnij jak diament

I będziemy odcinać
Kupony od sławy
Stalowy wiatr ćmi
Ruszaj się chłopcze, zwycięzco, przegrany,
Ruszaj, by szukać iluzji lub prawdy i lśnij!

Olsztyn, 18-25.04.2015

Utwór, podzielony na dwie części i składający się z dziewięciu aktów muzycznych, trwa w sumie ponad 26 minut. Grają tak, jak gdyby nie chcieli skończyć. A może przedłużają swoją pokutę?



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

niedziela, 12 kwietnia 2015

W sercu, w głowie i w duszy

Gdy na początku lat 80. pierwszy raz usłyszałem w radiu „July Morning”, utwór wydał się mi kopią (nie plagiatem, broń Boże) „Child in Time”. Konstrukcja rockowej ballady bardzo podobna – zacząć łagodnie, żeby w którymś momencie przypieprzyć. Z tym, że Deep Purple przypieprzają w swoim hardrockowym hicie o wielkich sprawach tego świata (nienawiść między ludźmi, pokój na świecie?), a Uriah Heep o sprawach małych (choć spróbujcie powiedzieć niespełnionemu w miłości facetowi, że to błaha sprawa...).
Na żywo „July Morning” słyszałem dwa razy, w dwóch różnych autorskich wykonaniach. Pierwsze 9 lipca (a jakże!) 2010 roku w Dolinie Charlotty naprawdę autorskie, bo przecież Ken Hensley skomponował ten utwór.


Drugie wykonanie jest autorskie tylko pro forma, bo Ken Hensley nie gra z zespołem od 1980 roku, a David Byron, który napisał słowa, z przyczyn obiektywnych nie gra w ogóle od 1985 roku. Niemniej zespół Uriah Heep nadal w dobrej formie, na przykład 1 maja 2014 we Wrocławiu:


Która wersja lepsza? Powiedzmy, że w pierwszej wsłuchiwałem się bardziej w organy Hensleya (przepraszam – w organy Hammonda), a w drugiej w gitarę, którą czarował Mick Box.

Było to
W ten lipcowy ranek
Gdy szukałem cię wciąż
Z siłą co
Nowy dzień świt daje
Słońca przepiękny blask

W górze ptak
Pierwszą pieśń już śpiewał
Gdy ruszyłem, gdzie dom
Z burzą noc
Była już za nami
Szedłem tam drogą swą

Gdy wstał dzień, wszyscy niech usłyszą
Będę szukać cię znów

Więc szukałem cię wciąż
W najdziwniejszych miejscach
Zajrzałem pod
Każdy kamień też

Sprawdziłem sam
Tysiąc twarzy pięknych
Lecz nie wie żadna
Czym mój płomień jest

W sercu mym, w głowie mej, w duszy mej

W sercu mym, w głowie mej, w duszy mej

Było to
W ten lipcowy ranek
Gdy szukałem cię wciąż
Z siłą co
Nowy dzień świt daje
Słońca przepiękny blask

W górze ptak
Pierwszą pieśń już śpiewał
Gdy ruszyłem, gdzie dom
Z burzą noc
Była już za nami
Szedłem tam drogą swą

Gdy wstał dzień, wszyscy niech usłyszą
Będę szukać cię znów
Olsztyn, 10-12.04.2015



Lipcowy ranek to bardzo przyjemna pora. Niejeden taki poranek przywitałem na harcerskim obozie, gdy słońce budzi się o godzinie trzeciej. Fajnie było mieć wartę o tej porze. I nie tylko wartę... Chyba rozumiem autora.
A tak wyglądał lipcowy poranek w Jastrzębiej Górze.


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

niedziela, 5 kwietnia 2015

Windą na szafot

Co to właściwie za dźwięk na początku „Welcome to the Machine”? Czyż nie brzmi niczym elewator, eskalator, wyciągarka? Po prostu winda. Winda na szafot przemysłu muzycznego.


Wpadłeś już w to
Witaj w maszynie dziś
Gdzieś wcześniej był?
Już dobrze, wiem, gdzieś wcześniej był
Byłeś wciąż w ciągu, marnując czas
Gdy zabawek stos i harcerski koc
Kupiłeś gitarę, choć mama jest zła
I nie chciałeś szkół
I nie byłeś naiwny już
Więc witaj w maszynie dziś

Wpadłeś już w to
Witaj w maszynie dziś
O czym żeś śnił?
Już dobrze, opowiem ci coś śnił
Gwiazdoraś śnił twarz
Co na gitarze swej grał
Co zawsze w barze stek jadł
I jaguarem swym wciąż gnał
Więc witaj w maszynie dziś

Olsztyn-Giżycko, 1-5.04.2015



Ludziom nie dogodzisz. Najpierw czegoś bardzo mocno chcą, a gdy już to mają, narzekają na to. Żenią się, a potem, rozczarowani, narzekają na żony. Trenują, żeby osiągnąć mistrzostwo w jakiejś dyscyplinie sportu, a potem, rozczarowani, narzekają na swój styl życia. Zrobią wszystko, by osiągnąć sławę na scenie, a potem, rozczarowani, narzekają na ten cały szołbiznes. Waters i tak późno uzewnętrznił się w tej sprawie, w dziesiątym roku działalności Pink Floydów. Tym sposobem z onirycznej psychodelii na wczesnych płytach, poprzez piętnowanie całego zła tego świata na „The Dark Side of the Moon”, dotarł do swego wnętrza na „Wish You Were Here”, by na następnych płytach zanurzyć się jeszcze głębiej w mentalnych flakach...

***
Aneks z 25.05.2015, nagranie z Ilpendam pod Amsterdamem:


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek