sobota, 28 stycznia 2017

To przykre mieć ciebie przed sobą

Suchar na początek. Kto to jest dyplomata? To osoba, która powie do ciebie „spierdalaj” w taki sposób, że poczujesz podniecenie na samą myśl przed czekającą cię podróżą. Kto to jest Bob Dylan? To osoba, która napisze piosenkę o tym, że kogoś nienawidzi, ale w taki sposób, że potem przyjmie ją na audiencji papież.


Mój zaprzyjaźniony konsultant muzyczny mawia czasami w reakcji na moje piosenki, że przebój nie może się opierać na samych zwrotkach, że musi być dobry refren. Boba Dylana, jak wiadomo, żadne zasady nie obowiązują, więc ma w swym dorobku wiele utworów bez jakiegokolwiek przerywnika między mniej lub bardziej monotonnie podawanymi zwrotkami. „Positively 4th Street” z wydanego 7 września 1965 roku singla jest właśnie taką piosenką – opowieść w dwunastu zwrotkach (ja ze względu na układy rymów widzę sześć, ale może się nie znam) o kimś, kto musiał Dylanowi mocno zajść za skórę...


Dylan przez tysiące koncertowych wykonań tak pozmieniał niektórym swoim piosenkom ich teksty i melodie, że dziś najbardziej oryginalnie wyglądają wykonania tribute bandów...


Moje tłumaczenie oparte oczywiście na oryginalnym wykonaniu z 1965 roku:

Skąd masz tę czelność, by zwać druhem swoim mnie
Gdy na dnie byłem, zęby swe suszyłeś
Skąd masz tę czelność, by obiecać dłoń pomocną podać też
Po prostu zawsze chcesz być z tymi na szczycie

Zarzucasz zdradę mi, wiesz dobrze – to nie tak
Jeśli cię zraniłem, pokaż rany swoje
I że masz wiary mniej, lecz miejsce jej nie tam
Nie masz co tracić, wiesz to dobrze

I wiem dlaczego wciąż obrabiasz tyłek mi
Wśród tłumu wszak byłem już, w którym żyjesz
Czy za głupca ciągle mnie masz, co kontakt łapie z kimś
Kto stara się ukryć, że czego chce sam nie wie

A kiedy widzisz mnie, nieszczerze dziwisz się
„Jak się masz?”, „Szczęścia” – mówisz, lecz fałszywie
Wiesz równie dobrze jak ja, że na wózku widzieć wolałbyś mnie
Dlaczego nie chcesz w końcu tego wykrzyczeć?

Nie czuję dobrze się, gdy widzę, jak troski trapią cię
Gdybym był złodziejem, ukradłbym je sobie
I wiem, że drażni cię, to miejsce, w którymś jest
Czy nie rozumiesz, że to nie mój problem?

Wciąż chcę, byś chociaż raz w me buty musiał wejść
A ja choć przez chwilę mógłbym być tobą
Tak, wciąż chcę, byś chociaż raz w me buty musiał wejść
Wiedziałbyś, jakie to przykre mieć ciebie przed sobą

Olsztyn, 22-28.01.2017



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek