środa, 14 listopada 2018

Zawodowcy od tańca, śpiewu i gitary

Wszędzie znajdzie się jakieś Zatorze czy inne Zatybrze. Czyli osobna dzielnica miasta, oddzielona jakąś granicą, za którą wszystko jest inaczej. W Sewilli za taką dzielnię uchodzi Triana, po drugiej stronie rzeki Gwadalkiwir.

Drugi wieczór, ciągle zapoznawczy z miastem (chociaż zdążyliśmy już być w katedrze i w Real Alcazar), dobry moment na flamenco na Trianie. Bilety do Baraka Sala Flamenca na wieczorny (w polskich realiach nocny, bo początek o godz. 22:00) show kupione już w Polsce.


Idziemy na piechotę, mijamy most, do orgii tańca, śpiewu i gitary łączących się wspólnym wysiłkiem w ogniste flamenco jeszcze godzina, więc zachodzimy zgodnie z tutejszą etykietą do tapasowni. Jakiejkolwiek, nieważne, wszystkie (no, prawie wszystkie) takie same. Tym razem Las Golondrinas, czyli Pod Jaskółkami…


Nie ptactwo jednak zamawiamy, ale ryby, np. tego sandacza na dwa kęsy.


Sala Baraka jest pod następnym numerem, więc się tylko przetaczamy z lokalu do lokalu. Pan u drzwi od razu chce nas namówić na autentyczny pokaz flamenco (albo pokaz autentycznego flamenco), więc jest poniekąd zawiedziony, że mamy już bilety, bo czuje się niepotrzebny, ale z drugiej strony jako pierwszych widzów (do startu 40 minut) obdarza nas vipowską obsługą, prowadząc do stolika, wskazując najlepsze miejsce i osobiście przynosząc napoje w cenie, niemałej, skądinąd. Siadamy i przyglądamy się wytartej przez tancerzy podłodze…


Ale przecież nie będę się gapił pozostałe do występu 25 minut na podrapane podium. Póki jesteśmy sami tańczę coś, co nie jest ani flamenco, ani kujawiakiem, ani niczym co przypomina taniec, ale na zdjęciu wygląda efektownie.


No dobra, może coś o występie…


Refleksje te same, co zawsze:
- jedno flamenco na jeden pobyt w Hiszpanii wystarczy,
- nie wiem czy to prawda, czy sztuczne,
- efektowny taniec, nie do podrobienia gra na gitarze, chwytający za serce śpiew.


I refleksja po dzisiejszym wieczorem – lepszych profesjonalistów nie znajdziemy, już lepiej rozejrzeć się za amatorami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz