środa, 23 stycznia 2019

Polska cisza

Znamy i kochamy w Polsce tę piosenkę ponad 50 lat, ale już nigdy nie będzie w naszym kraju tym, czym była jeszcze 10 dni temu. Wszystko zmieniło się po odtworzeniu jej wieczorem 14 stycznia na zakończenie wiecu przeciwko przemocy i nienawiści po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.


Nie wiem czy są dawne polskie wersje „The Sound of Silence”. Zapewne, jeśli jakaś powstała w latach 60. lub 70., ma tekst zupełnie niezwiązany z oryginałem. Tak bywało w tamtych czasach, liczyła się znana melodia, którą mógł włączyć do swego repertuaru jakiś polski wykonawca (podobnie, a nawet intensywniej to zjawisko wyglądało w Czechosłowacji). No, chyba że zagraniczny utwór brali na tapetę tacy fachowcy, jak Maciej Zembaty (Cohen), czy Wojciech Młynarski (Brel, Wysocki). Ale nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek słyszał w radiu polską wersję „The Sound of Silence”. W latach 80. kilka piosenek Paula Simona przetłumaczył Jerzy Menel (znajdywałem je w „Na przełaj”), ale „The Sound of Silence” wśród nich nie było. A chyba nie przegapiłem, bo w latach 1982-1988 przeczytałem KAŻDY numer tego fantastycznego tygodnika.

Współcześnie jest kilka tłumaczeń. Przedstawiam te, które znalazłem. Chronologicznie, więc muszę zacząć od swojego, które zacząłem 9.11.2011 roku wylegując się w Makadi Bay, a skończyłem 17-20.12.2011 w Olsztynie. Nagranie powstało 20.12.2011 (gitara) i 21.12.2011 (to, co udaje wokal).


Następną w kolejności wersję ze swoim tekstem nagrał Antoni Kamiński, na YT trafiła 10.03.2012:


Jest też wersja Sylwka Szwedy z jego polskim tekstem z 24.09.2016. Tutaj wykonanie z 21.07.2017:


Sylwek Szweda tłumaczy i wykonuje po polsku głównie piosenki Boba Dylana. Niejednokrotnie porównywałem swoje tłumaczenia Dylana z jego wersjami (dużo wcześniej niż z wersjami Filipa Łobodzińskiego).

Wydarzenia w Gdańsku sprawiły, że 18.01.2019 ponownie nagrałem swoją wersję, próbując wyciągnąć z mego śpiewu tyle, ile się da…


Kilka godzin później, też 18.01.2019, ukazała się na YT wersja Iwony i Macieja Pawlinowów. Zaśpiewali tłumaczenie Romana Romańczuka, którego daty nie znam, ale powstało na pewno nie później niż 6.01.2013 (z taką datą znalazłem tekst w internecie).


Roman Romańczuk przetłumaczył również inne utwory duetu Simon And Garfunkel (znalazłem na YT dwa, ale „The Sound of Silence” wśród nich nie było).

Jako aneks jeszcze dwie wersje. Zespół Bardowie wykonał swoją wersję w 1996 roku podczas nostalgicznego koncertu Warszawski Rock&Roll, wspominającego zespoły z lat 60. Ta wersja tekstu jest właśnie przykładem twórczości abstrahującej od oryginału. Nie krytykuję, stwierdzam fakt.


Jest też oryginalna, jak zawsze, wersja tajemniczego Baldrick’a, ale on nie tłumaczy w wersjach do śpiewania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz