czwartek, 27 listopada 1986

Piosenka zastępcza jako przejaw niemocy twórczej

Oto nadszedł czas groźnych spojrzeń,
Które niszczą miłość jak burza drzewa.
A ja potrzebuję tej głupiej miłości
I czuję się bez niej jak bez morza mewa.

Na nic namiętne klęczące słowa,
Dotykam ze strachem Twych warg.
Karcisz mnie bez najmniejszej emocji,
Wiesz, że nie będzie żadnych skarg.

Bo cóż z tego, że kiedyś, że gdzieś...
To było dawno, zwyczajne baju baj.
Posłuchaj - w radiu - Electric Light Orchestra gra:
„Don't say good bye...”

Reszel, 27.11.1986

Refleksja odautorska po 22 latach
Poruszony sobotnim ujawnieniem artystycznym Pauliny Lendy, usiłuję od kilku dni przetłumaczyć śpiewaną przez nią piosenkę „Ready For Love”. Tekst prosty, ale trudny do przełożenia, jeśli chce się utrzymać i sens, i rytm. 29 listopada finał „Mam talent”, mam nadzieję, że zdążę uczcić jej zwycięstwo swoim sukcesem translatorskim (w jej sukces nie wątpię).

Więc dziś w zastępstwie moja pioseneczka sprzed 22 lat, inspirowana pewną nieudaną randką i towarzyszącą jej piosenką „Don’t Walk Away” prześwietnego zespołu Electric Light Orchestra:


Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek