piątek, 11 września 2026

Wrzesień Beatlesów

Wspólny mianownik między Kabaretem Starszych Panów i Beatlesami? Jest taka piosenka z 1937 roku, gdy na świecie nie było jeszcze żadnego z Beatlesów, ale był już Jeremi Przybora.

Wrzesień do dobry miesiąc na przetłumaczenie piosenki „September in the Rain”. Nie wiem, w którym miesiącu polski tekst do tego przedwojennego amerykańskiego standardu napisał Jeremi Przybora, ale utwór „Smutny Grzeszczyk” w wykonaniu Wiesława Michnikowskiego pojawił się 26 marca 1967 roku w programie „Deszczowa suita” (dla jasności zaznaczmy, że był to już cykl Divertimento, bo Kabaret Starszych Panów ostatni odcinek miał w 1966 roku).


Beatlesi swoją wersję zarejestrowali 1 stycznia 1962 roku podczas słynnej sesji demo dla wytwórni Decca. Słynnej z tego, że Decca pogoniła zespół… Oczywiście Starsi Panowie nie czerpali inspiracji z Beatelsów, bo w latach 60. nagrania z tej sesji nie były szeroko znane.


Brązowy liść już opadł dziś, wieść niesie
To jest wrzesień, pada deszcz
Zgasł słońca blask jak płomyk w ciemnym lesie
O, to jest wrzesień, pada deszcz

I w każde z twych miłosnych słów, co szepczesz
Deszcz wpada dziś kroplami w słodki refren

Choć wiosna już, to dla mnie ciągle wrzesień
O, ten wrzesień, pada deszcz

I w każde z twych miłosnych słów, co szepczesz
Deszcz wpada dziś kroplami w słodki refren

Choć wiosna już, to dla mnie ciągle wrzesień
O, ten wrzesień, pada deszcz
Tak jest, tak jest, to jest wrzesień, pada deszcz
Ach, ten wrzesień, pada deszcz

Olsztyn, 7-11.09.2026



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

poniedziałek, 7 września 2026

Stokrotka Paula polna

Co by nie mówić o Maharishim Maheshu Yogim, przyczynił się do powstania kilku udanych piosenek Beatlesów. Na przykład z jednego jego wykładu, w czasie pobytu zespołu w Indiach, John wywiódł sobie „Child of Nature”, a Paul „Mother Nature's Son”.



Pieśń jest łagodna niczym stokrotka polna, ale w zespole nie było wtedy różowo. Przejawem tego była choćby samodzielna, albo w podgrupach, praca nad piosenkami, co przy nagrywaniu „Białego Albumu” było dość częste. Pieśń o synu Matki Natury Paul nagrał bez Johna, George’a i Ringo, co słychać choćby w oszczędnej aranżacji (to, co udaje perkusję, to uderzanie dłonią w książkę).

Ze wsi biedny chłopak jam, Matki Ziemi syn
Cały dzień tu śpiewam pieśni, są dla wszystkich dziś

Przy strumieniu górskim siądź, jak nurt wzbiera, patrz
Słuchaj tu tych dźwięków, co muzykę niosą w dal

Du du du du du du du du du du du
Du du du du du du du du du
Du du du du du du du du

Znajdź mnie na mej łące traw, Matki Ziemi syn
Tam pod słońcem pieśń leniwą gra stokrotka mi

Du du du du du du du du du du du
Du du du du du du du du du
Du du du du du du du du
Tak, tak, tak

O, Matki Ziemi syn

Olsztyn, 4-5.05, 7.09.2026



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Ostatni patrol Sowy

Ostatnie zdjęcie, ostatnie rozmowy. Finałowy koncert, finałowy utwór. Koniec sierpnia, koniec Sowy…

Gdy kilkanaście miesięcy temu pierwszy raz usłyszałem o możliwości zamknięcia Sowy, nie dowierzałem. Gdy dowiedziałem się, że stoi za tym samorząd województwa, który postanowił odświeżyć zamek, zrozumiałem, że temat jest skończony. Może (!) za kilka lat przyjdę zobaczyć efekty tego odświeżenia, może (!) się zachwycę i może (!) przebaczę, ale póki co – wiecie co możecie sobie zrobić z tą renowacją…

Dziś na ostatnim koncercie w Galerii Sowa wystąpił Wodny Patrol. Doskonałe zakończenie!

Ostatnie chwile Sowy skłaniają ludzi do szczerych podziękowań. W ostatnim miesiącu Krzysiek Żendarski został obdarowany rekordową liczbą sów pod różnymi postaciami (chyba będzie musiał założyć Muzeum Sów). Wczoraj na koncercie Czerwonego Tulipana z podziękowaniami od środowiska artystycznego pojawił się Konrad Lenkiewicz, a dziś w imieniu fanów dobrej muzyki zabrał głos Janusz Stępień z The Doctors. Na tej złotej płycie dla Krzysztofa jest też oczywiście sowa!

Zespół Wodny Patrol, na który już chyba kiedyś trafiłem, ale nie pamiętam kiedy, wykonał swój niełatwy obowiązek zamknięcia Sowy z pełnym profesjonalizmem i zaangażowaniem. Swoje obowiązki wykonała też doskonała jak zawsze publiczność. W skrócie wyglądało to tak:


Ja nie przyniosłem Krzysztofowi kolejnej sowy, przyniosłem mu „Sowy pamięci radosny blues”, którym, dzięki uprzejmości Wodnego Patrolu, rozpocząłem drugą część dzisiejszego koncertu:


Piosenka przypadła do gustu (mam nadzieję, że nie tylko jemu…) Mariuszowi Balakowi, z którym powspominaliśmy jego dawny Nowy Andergrant. Wyraziłem szczere ubolewanie, że zamknięcia tego równie ważnego klubu nie uczciłem pieśnią.

W trzeciej, finałowej części, zespół zagrał szantowe hity.

„Przechyły” (Paweł Orkisz)


„Biała sukienka” (Spinakery)


„Magda” (Andrzej Korycki)


„24 lutego” (Stare Dzwony)


„10 w skali Beauforta” (Trzy Korony)


„Pożegnanie Liverpoolu” (Cztery Refy)


„Wzgórza Walii” (Ryczące Dwudziestki)


I to była naprawdę ostatnia piosenka w Galerii Sowa… (owszem, 9 września odbędzie się jeszcze koncert charytatywny na rzecz Wojtka Ciesielskiego, ale to będzie de facto już po formalnym zamknięciu klubu).

Moje ostatnie zdjęcie Krzysztofa w Sowie…

I ja ostatni raz opuszczam to miejsce z gitarą na plecach…

Trzymając w kieszeni ostatni bilet…