środa, 28 października 2026

Antologia dojrzałości

Antologia dojrzałości To było fascynujące dopełnienie – w części pierwszej obserwowaliśmy eksplozję talentu, w drugiej jego rozwój, a w trzeciej pełną dojrzałość. Dziś trzydziesta rocznica wydania trzeciej części beatlesowskiej „Antologii”, która w drugiej połowie lat 90. wstrząsnęła (czyż nie?) światem.

Po kolejnym pół roku czekania do mojego decka trafiły kasety „Anthology 3”. O, właśnie tej.

1. A Beginning
Trzecią część „Antologii” powinien otwierać trzeci nowy utwór Beatlesów, czyli coś ze spuścizny Lennona, którą po kilkunastu latach wzięli na warsztat pozostali żyjący członkowie zespołu. O ile udało się dokończyć powstałe w Dakocie wersje demo „Free as a Bird” (na jedynkę) oraz „Real Love” (na dwójkę), to w przypadku „Now and Then” technologia nie stanęła na wysokości zadania (nie stanęła wówczas, w 2023 roku skutecznie wrócono do sprawy).
W ten sposób pojawiła się przestrzeń na uhonorowanie George’a Martina i płytę otwiera jego instrumentalny kawałek, nagrany pod jego kierownictwem przez orkiestrę 22 czerwca 1968 roku. Utwór bynajmniej nie wypadł sroce spod ogona, bo powstawał na potrzeby „Białego Albumu” – miał być wstępem do „Don't Pass Me By”, ale ostatecznie pojawił się w filmie „Yellow Submarine” (jako wstęp do „Eleanor Rigby”.

2. Happiness Is a Warm Gun
Demo z 28 maja 1968 roku. Z punktu widzenia końcowej wersji, to półfabrykat – brak części pierwszej i trzeciej. John śpiewa za to fragment o Yoko, którego nie ma w wersji końcowej, co może być tropem w rozważaniach, kim jest „Mother Superior” z tekstu utworu…

3. Helter Skelter
Podejście drugie, edytowane. To jeszcze jest jam, jeszcze jest blues. Już wtedy łaknęliśmy wersji 30-minutowej, której ciągle nam nie udostępniono.


4. Mean Mr. Mustard
Demo z 29 maja 1968 roku. Słyszymy tu coś w rodzaju refrenu, którego w wersji końcowej nie ma.


5. Polythene Pam
Demo z 29 maja 1968 roku. W zasadzie gotowa rzecz, oczywiście inaczej nagrana.


6. Glass Onion
Demo z 28 maja 1968 roku. Nie ma słynnego fragmentu, że „morsem był Paul”.


7. Junk
Demo z 28 maja 1968 roku. Szkoda, że Paul nie przedarł się z tą piosenką na „Biały Album”. Nic straconego, dzięki temu miał z czym startować do kariery solowej.

8. Piggies
Demo z 28 maja 1968 roku. Dla odmiany przedrzeć się z własną piosenką, co, jak wiemy, było problematyczne, udało się George’owi.


9. Honey Pie
Demo z 28 maja 1968 roku. Uroda tej wodewilowej melodii rzuca od razu na kolana największych nawet rockersów.


10. Don't Pass Me By
Podejścia trzecie (podkład) i piąte (wokal). W końcu dopiął swego Ringo – po raz pierwszy zaistniał na płycie jako samodzielny autor.


11. Ob-La-Di, Ob-La-Da
Podejście piąte, czyli pierwsza pełna wersja. Trzeba się dobrze wsłuchać, by znaleźć różnice.


12. Good Night
Podejścia 22 oraz 34. Podziwiajcie głos Ringo, trudno sobie wyobrazić, by ktoś bardziej kojąco mógł zaśpiewać ten utwór.

13. Cry Baby Cry
Podejście pierwsze. Podziwiajcie wyciągniętą do przodu perkusję Ringo, najlepszego perkusistę w The Beatles (żart dla znawców). Wam też brakuje na końcu Paula?


14. Blackbird
Podejście czwarte. Drobne różnice w interpretacji tekstu.


15. Sexy Sadie
Podejście szóste. Wersja urzekająco ociężała, wręcz podlegająca dylatacji czasu. Grać wolno jest trudniej niż szybko, serio.

16. While My Guitar Gently Weeps
Wersja akustyczna – podejście pierwsze. Też byśmy kochali tę piosenkę, gdyby nie pojawił się Eric „God” Clapton ze swoją boską solówką.


17. Hey Jude
Podejście drugie. Cudowne było słyszeć te żarty muzyczne poprzedzające utwory, można było poczuć się niczym świadek nagrania siedzący cicho w kącie. Krótsza coda, ale jeszcze się rozkręcą!


18. Not Guilty
Podejście 102 (!). Siedział George w studiu i szlifował z zespołem swój kawałek, który i tak nie wszedł na album. Przyda się za dziesięć lat na solowej płycie.

19. Mother Nature’s Son
Podejście drugie. Wytęż słuch i znajdź różnicę z wersją końcową.

20. Glass Onion
Miks mono. Różnice dla smakoszy, choć końcówka robi zamieszanie.


21. Rocky Raccoon
Podejście ósme. Paul niczym wyjęty z baru w środkowym Ohio.

22. What's the New Mary Jane
Podejście czwarte. Nie ma z czym porównywać, ten utwór nigdy nigdzie nie wszedł jako oficjalny.


23. Step Inside Love / Los Paranoias
Jam z 16 września 1968 roku. Inklinacje Beatlesów do muzyki latynoskiej są niepodważalne.

24. I'm So Tired
Podejścia trzecie, szóste i dziewiąte. Słucha się, jakby się było osobiście na próbie Beatlesów.


25. I Will
Podejście pierwsze. Paul śpiewa nieco inaczej, niż w wersji końcowej. I słychać wyraźnie jakieś przeszkadzajki.

26. Why Don't We Do It in the Road?
Podejście czwarte. Paul ćwiczy dynamikę wokalną, przechodząc z łatwością od piano do forte.


27. Julia
Podejście drugie. Prawie instrumentalne.

28. I've Got a Feeling
Wersja z 23 stycznia 1969 roku w studiach Apple przy Savile Row, czyli przenieśliśmy się na sesję, która może i miała jakiś cel, ale chyba nikt nie przypuszczał, że będzie nim wypuszczenie kilkanaście miesięcy później ostatniego albumu zespołu.


29. She Came In Through the Bathroom Window
Wersja z 22 stycznia 1969 roku w studiach Apple. Świetnie słuchać Paula, jak tłumaczy swoje zamysły muzyczne. Beatlesi nie wiedzieli, że w pewnym sensie pracują nad materiałem na dwie ostatnie płyty…


30. Dig a Pony
Wersja z 22 stycznia 1969 roku w studiach Apple. Album „Let It Be” nagrany jest w znacznej mierze na setkę, więc te wszystkie próby i wczesne wersje nie różnią się aż tak bardzo od tego, co słychać na płycie.


31. Two of Us
Wersja z 24 stycznia 1969 roku w studiach Apple. Cudownie się coś sprzęga w połowie.


32. For You Blue
Podejście pierwsze. Od razu świetne.


33. Teddy Boy
24 i 28 stycznia 1969 roku w studiach Apple. I znów coś, co nie zdążyło się ukazać na płycie Beatlesów, ale było jak znalazł na pierwszy solowy album Paula.

34. Medley: Rip It Up / Shake, Rattle and Roll / Blue Suede Shoes
Tak sobie jamowali panowie 26 stycznia 1969 roku w studiach Apple. Poznałem to nagranie kilkanaście lat przed ukazaniem się „Antologii” – puścił je w Trójce z jakiegoś bootlegu Wojciech Mann.

35. The Long and Winding Road
Ta wersja z 26 stycznia 1969 roku, bez późniejszych poprawek Phila Spectora, pokazywała surową wersję utworu, do czego wrócił w 2003 roku McCartney, doprowadzając do wydania albumu „let It Be” w wersji „Let It Be... Naked”.


36. Oh! Darling
Próba z 27 stycznia 1969 w studiach Apple. To nie jest jeszcze to słynne przychodzenie przez Paula do studia przed wszystkimi i zdzieranie głosu, by uzyskać dobry efekt. To będzie dopiero za kilka miesięcy.


37. All Things Must Pass
Demo kolejnej piosenki George’a, która musiała jeszcze trochę poczekać, czyli nie stała się następną perełką Beatlesów, a została nią w koronie nagrań Harrisona.

38. Mailman, Bring Me No More Blues
Chłopcy potrafili czerpać radość ze wspólnego grania nawet w czasie, gdy ich drogi już się rozchodziły. 29 stycznia 1969 w studiach Apple cieszyli się graniem utworu z repertuaru Buddy’ego Holly’ego.

39. Get Back
Sekcję z nagraniami ze stycznia 1969 roku kończy fragment występu na dachu studia Apple przy Savile Row. Oczywiście 30 stycznia.


40. Old Brown Shoe
Jak na demo, całkiem dobra wersja, nie różniąca się zbytnio od finalnej wersji. Ale będzie miał George lepsze rzeczy, więc to nie dostanie miejsca na „Abbey Road”, wejdzie tylko na singiel.

41. Octopus's Garden
Podejścia drugie i ósme. W końcowej wersji więcej się nie wydarzy.


42. Maxwell's Silver Hammer
Podejście piąte. Bez młotka i kowadła (chociaż przecież Mal Evans zorganizował je już w styczniu w Twickenham Studios), a pod koniec Paul włącza wodewilowe wice wokalne.


43. Something
Po takim demo, Lennon i McCartney nie mieli wyjścia, musieli się posunąć na płycie…


44. Come Together
Podejście pierwsze. Jeszcze nieco surowe, ale tym mocniejsze!


45. Come and Get It
To demo Paul machnął sam w godzinę, zanim w pracy pojawili się pozostali koledzy. A następnie przekazał piosenkę zespołowi Badfinger, który parę miesięcy później miał dzięki temu przebój.

46. Ain't She Sweet
Nagrywając w pocie czoła i „po staremu” (czego zażyczył sobie George Martin) ostatni album, też znajdywali czas na jamowanie. 24 lipca 1969 przypomnieli sobie, z czym chcieli podbijać świat na pierwszym demo ledwie sześć i pół roku wcześniej. Cała wieczność…


47. Because
Wersja a cappella. Wzrusza to, że trzech tak już poróżnionych facetów potrafiło osiągnąć taką harmonię…

48. Let It Be
Powrót do sesji w studiach Apple przy Savile Row. 25 stycznia 1969 tak brzmiało tam „Let It Be”.


49. I Me Mine
Podejście 16, czyli ostatnie nagranie Beatlesów przed oficjalnym rozpadem. To było 3 stycznia 1970 roku, już bez Lennona, który wcześniej powiedział chłopakom, że odchodzi.


50. The End
Jak zakończyć płytę, którą zaczął utwór „A Beginning”? Oczywiście „The End”! To miks nagrań z 23 lipca, 5 sierpnia, 7-8 sierpnia, 15 sierpnia oraz 18 sierpnia 1969 roku, do których dołączono finałowy akord z „A Day in the Life” z 22 lutego 1967 roku. Można się wzruszać…


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

piątek, 2 października 2026

Pierwsza dostawa piosenek

Za nami pierwsze spotkanie z cyklu Sklepik z piosenkami (moja nazwa!) w działającym od kilkunastu miesięcy Sklepiku ze Świętym Spokojem, czyli zatorzańskim niekomercyjnym domu kultury. Oczywiście pełen sukces!



Aparat wykonawczy zapewnili: Janusz (gitara, śpiew), Waldek (gitara, śpiew), Robert (gitara basowa, gitara, śpiew), Marek (cajon, gitara, gitara basowa, śpiew) oraz gościnnie Joanna (gitara, śpiew), Adam (gitara, śpiew), Marlena (śpiew), Włodzimierz (śpiew) a młodzież reprezentowali Bartek (gitara elektryczna) oraz Amelia (śpiew).

Ja produkowałem się głównie na gitarze basowej. Powiedzmy sobie szczerze, to ciężki kawałek muzycznego chleba, więcej kalorii traci się tylko za perkusją. Dlatego jestem tak zadowolony!

Nasz występ rozpoczął Waldek. A rozpoczął mocno, bo i Maryla, i Bob!
● Maryla Rodowicz – Odpowie ci wiatr (Bob Dylan – Blowin' In the Wind) ● Słowa Bob Dylan ● Muzyka Bob Dylan ● 1963 ● Tłumaczenie Andrzej Bianusz ● 1969

Amelia, czyli przedstawicielka młodego pokolenia wykonała pieśń z okresu średniego Lady Pank.
● Lady Pank – Zawsze tam, gdzie ty ● Słowa Jacek Skubikowski ● Muzyka Jan Borysewicz ● 1990

Janusz zmierzył się z wyznaniami młodego Benjamina.
● Dżem – Czerwony jak cegła ● Słowa Kazimierz Galaś ● Muzyka Ryszard Riedel i Jerzy Styczyński ● 1985

Waldek wyciągnął mniej znany utwór Andrzeja Sikorowskiego, który nie stracił na aktualności.
● Pod Budą – List do świata ● Słowa Andrzej Sikorowski ● Muzyka Andrzej Sikorowski ● 1987

Janusz śpiewał song do zapłakanej Ewki, a ja nie omieszkałem podkreślić roli tekściarzy w tworzeniu prawdziwych hitów. Na sali nie ujawniła się żadna Ewa.
● Perfect – Nie płacz Ewka ● Słowa Bogdan Olewicz ● Muzyka Zbigniew Hołdys ●1980

Do akcji wkroczył Marek, by wykonać pieśń z okresu późnego Dżemu.
● Dżem – Do kołyski ● Słowa Maciej Balcar ● Muzyka Jerzy Styczyński ● 2004

Janusz cofnął nas do połowy lat 60., a ja ubolewałem, że pierwotne wersje piosenek Laskowskiego są niedostępne. Aha, na sali nie było żadnej Beaty ani nikogo z Augustowa.
● Janusz Laskowski – Siedem dziewcząt z Albatrosa ● Słowa Janusz Laskowski ● Muzyka Janusz Laskowski ● 1965

Miałem śpiewać ja (w końcu mam swoją wersję sprzed ćwierć wieku), ale Marek doskonale sprawdził się w roli Borysa i Rodowicz zarazem.
● Maryla Rodowicz i Stan Borys - Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma ● Słowa Agnieszka Osiecka ● Muzyka Andrzej Zieliński ● 1976

Waldek wykonał piosenkę, którą poznałem dopiero przygotowując śpiewnik do naszego występu. W polskiej wersji śpiewał ją m.in. Mirosław Baka.
● Włodzimierz Wysocki – Ballada o przyjacielu ● Słowa Włodzimierz Wysocki ● Muzyka Włodzimierz Wysocki ● 1966 ● Tłumaczenie Marlena Zimna ● 1994

Świetny gościnny występ Marleny. Marek, czyli strażnik muzycznych wartości, zarządził ponowne wykonanie, by sekcja rytmiczna odnalazła prawdziwe metrum...
● Czerwone Gitary – Barwy jesieni ● Słowa Marek Gaszyński ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1966

Był wprawdzie piątek wieczór, ale odłożyłem na chwilę bas, by wykonać pieśń z filmu „Gorączka sobotniej nocy”. Przepraszam, że nie falsetem.
● Bee Gees – Stayin' Alive ● Słowa i muzyka Barry Gibb, Robin Gibb i Maurice Gibb ● 1977 ● Tłumaczenie Robert Zienkiewicz ● 2021

I trzeci gościnny występ, czyli Włodzimierz przywołał kolejną piosenkę z pocztówek dźwiękowych.
● Janusz Laskowski – Żółty jesienny liść ● Słowa Janusz Laskowski ● Muzyka Janusz Laskowski ● 1966

Z Januszem na głównym wokalu wykonaliśmy pieśń masową z epoki stanu wojennego.
● Lombard – Przeżyj to sam ● Słowa Andrzej Sobczak ● Muzyka Grzegorz Stróżniak ● 1981

Tej piosenki nie mogło zabraknąć. Moralitet Loebla wykonywał Janusz, a solówkę zagrał Bartek.
● Breakout – Kiedy byłem małym chłopcem ● Słowa Bogdan Loebl ● Muzyka Tadeusz Nalepa ● 1971

Zmieniając gwałtownie nastrój, Janusz sięgnął po piosenkę z zupełnie innej półki.
● Czerwone Gitary – Tak bardzo się starałem ● Słowa Krzysztof Dzikowski ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1969

Publiczność dzielnie wspierała mnie w wykonaniu pieśni, którą przetłumaczyłem z włoskiego.
● Toto Cutugno – L'italiano (Lasciatemi cantare) ● Słowa Cristiano Minellono ● Muzyka Toto Cutugno ● 1983 ● Tłumaczenie Robert Zienkiewicz ● 2014

Rozgrzany ukradłem to wykonanie Januszowi, który był pierwotnie planowany do zaśpiewania tej piosenki (uznawanej przez niektórych za piosenkę Babsztyla).
● Iga Cembrzyńska i Bohdan Łazuka – W siną dal ● Słowa Bogusław Choiński i Jan Gałkowski ● Muzyka Jerzy Matuszkiewicz ● 1965

Marek lojalnie uprzedził, że Rysiek tę pieśń frazował frywolnie, ale dał sobie radę.
● Dżem – Naiwne pytania ● Słowa Ryszard Riedel ● Muzyka Beno Otręba ● 1987

To z kolei miałem śpiewać ja, ale wspaniałomyślnie pozwoliłem Markowi wsiąść do pociągu.
● Maryla Rodowicz – Remedium ● Słowa Magdalena Czapińska ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1978

Czarne ptaki znad mazurskich jezior przegonił Janusz.
● Piotr Szczepanik – Goniąc kormorany ● Słowa Andrzej Tylczyński ● Muzyka Jerzy Woy-Wojciechowski ● 1965

Janusz przyglądał się również naszym potarganym włosom (tych, którzy jeszcze mają).
● Czerwone Gitary – Kwiaty we włosach ● Słowa Janusz Kondratowicz ● Muzyka Krzysztof Klenczon ● 1968

Dość spontanicznie wykonaliśmy (z Januszem na głównym wokalu) jeszcze jedną piosenkę Czerwonych Gitar, nie oglądając się, że nie mamy dwugryfowej gitary, niczym Seweryn w Sopocie w 1977 czy w Opolu w 1979 roku. A ja walcząc z linią basową starałem się nie pamiętać, że na koncertach Czerwonych Gitar w ZSRR gitarę basową trzymał Jan P.
● Czerwone Gitary – Nie spoczniemy, nim dojdziemy ● Słowa Agnieszka Osiecka ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1977

Odstawiłem bas, by zabrać wszystkich w krainę angielskiego czarnego humoru.
● Monty Python – Always Look on the Bright Side of Life ● Słowa Eric Idle ● Muzyka Erick Idle ● 1979 ● Tłumaczenie Robert Zienkiewicz ● 2015

Dwa ostatnie utwory poprowadził Janusz. Najpierw zmierzyliśmy się z pieśnią, która doskonale wpisała się w coraz bardziej ogarniającą nas jesień…
● Czesław Niemen – Wspomnienie ● Słowa Julian Tuwim ● Muzyka Marek Sart ● 1967

A zakończyliśmy dzisiejszy wieczór tęskną pieśnią z czasów miłości polsko-włoskiej przełomu lat 50. i 60.
● Marino Marini – Nie płacz, kiedy odjadę ● Słowa Wanda Sieradzka de Ruig ● Muzyka Marino Marini ● 1961

Więc nie płaczemy, że odjechaliśmy do swoich mieszkań, willi, daczy, bloków i hacjend, bo wrócimy tu śladem miłości do muzyki! Już w piątek 13 listopada. To chyba wiadomo, jaką piosenką zaczniemy…

sobota, 19 września 2026

Jacek w wymiarze pięćdziesięciolatka

Skoro Jacek wystąpił u mnie na 50-tych oraz 55-tych urodzinach, to w rewanżu musiałem (chciałem!) pojawić się na jego jubileuszowym koncercie. Zaistniałem w potrójnej roli – konferansjera, inspicjenta oraz wykonawcy. W każdej z tych ról wypadłem adekwatnie do posiadanych talentów, ale wrocławski Stary Klasztor nie takie rzeczy przeżył (np. ja widziałem w nim pewnego Jaggera).


Świętować z Jackiem przybyli do Sali Witrażowej krewni, znajomi, przyjaciele, współpracownicy dawni i obecni. Zdradzę, że w tym pudełku od chłopaków ze Spare Bricks skrywa się winyl Led Zeppelin „The Song Remains the Same”.

Część 1.
Inny Wymiar
Rozpoczęła okazjonalna grupa Inny Wymiar. Główny skład: Jacek Aumüller, Szym_T i Paweł Panowicz.

„Niebo”
Z repertuaru zespołu Unicorn (1991-1999), jednego z pierwszych, o ile nie pierwszego, w którym grał Jacek. Dodatkowo pojawili się tu Paweł Sikora (autor tego utworu) oraz Tadeusz Antoniak.

„W korytarzu tłukąc szkło”
Jestem dumny, że byłem świadkiem powstawania tej piosenki, a nawet źródłem inspiracji.

„Inny wymiar”
W tym utworze, założycielskim dla dzisiejszego koncertu, zagrał również Adam Jęczmyk.

„Kamień cz. 2”
Na scenie dodatkowo Paweł Wrocławski i Tomasz Prokop.

„F-1 (Otwórz mi)”
Utwór zespołu Voo Voo Jacek wykonał sam, akompaniując sobie tylko na basie.

Część 2.
Grzegorz Dąbrowski


Grzegorz nie miał okazji grać wspólnie z Jackiem, ale przed laty zrobił na nim wrażenie swoimi gitarowo-wokalnymi opowieściami. I stąd jego intrygująca obecność na dzisiejszym koncercie.

„Ocean”
Żeby przepłynąć całe morze, trzeba dać pierwszego nura…


„A Saucerful of Secrets”
Do połowy utworu miałem kilkanaście różnych pomysłów, o jaki numer Pink Floydów chodzi. Psychodeliczna poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko.


Część 3.
Pomysły Znalezione w Trawie


Na scenie Jacek Aumüller, Tadeusz Antoniak, Bartłomiej Kurzawa, Paweł Panowicz, Grzegorz Czernicki i Tomasz Prokop.


Na ten reunion zespół stawił się m.in. z Hiszpanii oraz (przypadkowo) z Anglii.


„Coś ważnego”
Ile razy grałem to z Jackiem? Dużo!


„Parząc herbatę”


„Szklanka czystej”


„Woda”


„Nauka”
Słowa napisał Julian Tuwim, ale pewnie o tym nie wie.


„My Song”


„Życie”


Część 4.
The Translators


Czyli mój kwadrans. Grupą The Translators nazywamy nasze z Jackiem spotkania koncertowe z różnych okazji (a to moje urodziny, a to jakiś zlot harcerski).

„Trzynaście srebrników”
W pierwszym utworze (mego autorstwa) wsparł nas na harmonijce Grzegorz Czernicki.


„Riders on the Storm”
Tu pojawił się Paweł Wrocławski. Od dawna marzyłem, by zagrał mi jakąś solówkę...


„Hey Joe”
Więc skoro Paweł już się pojawił wspólnie ze mną na scenie, zagrał aż dwie solówki! Tę mógłby grać bez końca...


„Jacka czas”
Specjalna wersja „Time”, którą napisałem miesiąc temu.


„Set the Controls for the Heart of the Sun”
Nasz z Jackiem numer popisowy – ja na basie i z polskim tekstem, a Jacek na elektryku i z tekstem oryginalnym.


Jak już wyjawiłem, uprawiałem dziś konferansjerkę.

W czasie przygotowań do kolejnej części koncertu przedstawiłem cały program płyty „Transgresja”, a właściwie streściłem swój tekst z bloga sprzed roku.


Część 5.
Spare Bricks
Dwie liczby – zespół stanął dziś 79 raz na scenie, a ja widziałem to 31 razy! Pokażcie mi większego fana…

„Wish You Were Here”


„Money”
Unikalna wersja, tym razem bez Agnieszki, czyli bez saksofonowego sola.


„Young Lust”


„Comfortably Numb”


„Run Like Hell”
Przyznam, że byłem bliski wtargnięcia na scenę i wykrzyknięcia za Maleńczukiem „faszyści niech spierdalają!”.


Z pewnych istotnych przyczyn występ Spare Bricks zakończyliśmy odśpiewaniem „Sto lat”.


Część 6.
Piotr Sopel
Piotr jest członkiem zespołu The Shout, w którym przez pewien czas grał Jacek. Dziś na scenie w beatlesowskim i czerwonogitarowym repertuarze Piotr Sopel, Adam Jęczmyk, Jacek Aumüller i Paweł Panowicz.

„Help!”
Czy Paweł miał na palcu pierścień?


„A Hard Day’s Night”
Solówka Adama w niczym nie ustępowała solówce George’a, a pod pewnymi względami nawet ją przewyższała!


„Historia jednej znajomości”

Wiedziałem, że „sia la la” wznieci publiczność, zwłaszcza jej żeńską część.


Część 7.
(jeszcze) Inny Wymiar


W tej części Jacek zagrał dwa własne utwory, a trzema obcymi piosenkami pokazał swoje różne inspiracje. Na scenie trio Jacek Aumüller, Szym_T i Paweł Panowicz.

„Entropia”
Rzuciłem się w pogo. Niestety, po siedmiu sekundach zostałem przywołany do porządku spojrzeniem małżonki…

„Love Will Tear Us Apart”
Joy Division! Spodziewaliście się?

„Zwaliło mnie z nóg”
Nieoczywista pieśń Voo Voo, tylko dla smakoszy.

„Zgasiłem słońce”
Pomocy przy tym astronomicznym akcie wandalizmu udzielił Bartłomiej Kurzawa.

„Piosenka w samą porę”
Jacek zasiadł do klawisza (przy którym zostanie już do końca koncertu), by wykonać piosenkę, którą mają w swoich repertuarach Marek Dyjak (byliśmy kiedyś wspólnie na jego koncercie) oraz Jan Kondrak.

Część 8.
Finał!
Na koniec Jacek postanowił wykonać dwa utwory Beatlesów, a na scenie zgromadzili się (prawie) wszyscy dzisiejsi wykonawcy. Ba, wtargnęły rozentuzjazmowane fanki!

„Let It Be”
W takiej konfiguracji jeszcze nie śpiewałem – pierwsza zwrotka Jacek, druga ja (oczywiście po polsku), w trzeciej Tadek Antoniak pokazał, kto tu wokalnie rządzi.


„Hey Jude”
Pieśń stworzona do Wielkich Finałów Wielkich Koncertów.


I tak w atmosferze zawieszonej gdzieś pomiędzy niebem i entropią zakończyliśmy ten koncert, dzięki któremu Jacek bezboleśnie przeniósł się z pierwszej do drugiej pięćdziesiątki. Widzimy się na sześćdziesiątkach, ja pierwszy!