Nie przypuszczałem, że po roku wrócę do filmu „Kompletnie nieznany”. W dodatku miałem się okazję pomądrzyć.
Biblioteka Planeta 11 zorganizowała pokaz „A Complete Unknown”, a w ramach niesienia kaganka oświaty zaprosiła mnie do dyskusji po projekcji.Dyskusję poprowadził Łukasz Wieliczko. Jak na dwóch kompletnie kompetentnych przystało, wymieniliśmy się uwagami na temat wielkości Boba Dylana i jego techniki wokalnej, rynku muzycznego wtedy i dzisiaj, wyższości tekstu nad muzyką (albo odwrotnie), sytuacji politycznej w USA, kondycji dawnych rockowych herosów.
Fragment dyskusji zarejestrowany czujnie przez żonę mą (która z bohaterów filmu wybiera Johny’ego Casha):

