Chciałem tylko, żeby gdzieś przekroczyć granicę, wszystko jedno którą, bo ważny dla mnie był nie cel, nie kres, nie meta, ale sam niemal mistyczny i transcendentny akt przekroczenia granicy.
(Ryszard KAPUŚCIŃSKI, „Podróże z Herodotem”)
Po kilkunastu latach ponownie zasiadłem na koncercie Śląskiej Grupy Bluesowej. Dwójki muzyków z tamtego występu nie ma już na tym świecie…
Znów usłyszałem takiej utwory, jak „Bo takie są dziewczyny”, „Modlitwa bluesmana w pociągu”, „Sztajger”, czy „O, mój Śląsku” (zakończony zgiełkiem godnym przemysłowej aglomeracji):
Obecny skład Śląskiej Grupy Bluesowej to (od lewej): - Leszek Winder – gitara, - Michał Kielak – harmonijka, - Maksymilian Ziobro – perkusja, - Agnieszka Łapka – śpiew, - Mirosław Rzepa – gitara basowa, - Krzysztof Głuch – fortepian.
A z góry przyglądali się Jan „Kyks” Skrzek i Michał Giercuszkiewicz…
Gdy zaczynałem słuchać muzyki w radiu, piosenka „Oh! Carol” miała mniej lat, niż dzisiaj ma, powiedzmy, „Seven Nation Army”…
W piątek w wieku prawie 87 lat zmarł Neil Sedaka. Jego „Oh! Carol” jest z nami od zawsze, a konkretnie od 67 lat! Historia tego utworu jest znana, ale warto ją powtarzać ze wszystkimi szczegółami – piosenkę o trudnej miłości Neil napisał (wspólnie z Howardem Greenfieldem) mając w myślach swoją szkolną miłość Carol Klein. Chronologia jest dość ciekawa: - 31 lipca 1959 roku – Neil nagrywa piosenkę „Oh! Carol”, - sierpień 1959 roku – niespełna 18-letnia Carol jest w ciąży i wychodzi za mąż za Gerry’ego Goffina, - wrzesień 1959 roku – ukazuje się singiel „Oh! Carol”, - październik-grudzień 1959 roku – piosenka zdobywa listy przebojów, - początek 1960 roku – Carol (już pod pseudonimem Carole King) nagrywa utwór „Oh, Neil!”, który jest żartobliwą odpowiedzią na wyzwanie Neila (a tekst pisze wspólnie z mężem). Jeśli intencją piosenki „Oh, Neil!” było podłączenie się pod sukces utworu Neila Sedaki, to nie wyszło. Ale Carol King stała się cenioną przez dekady autorką – dziesiątki jej piosenek w wykonaniu innych artystów królowały na listach przebojów. No i przecież jej oraz męża „Chains” nagrali na swój debiutancki album Beatlesi (w których ręce trafił świeżo wóczas wydany singiel The Cookies).
Och, Carol Jestem głupi już Kocham cię, kotku Choć mnie krzywdzisz znów Tak ranisz Sprawiasz to, że łkam Gdy mnie zostawisz Nie przeżyję dnia
Kotku, już nie będziesz mieć innego Bo cię kocham wciąż Nie odchodź nigdy I obiecaj to
Zawsze będę miał cię w sercu moim Cokolwiek stanie się Och, Carol Tak bardzo kocham cię
Och, Carol Jestem głupi już Kocham cię, kotku Choć mnie krzywdzisz znów Tak ranisz Sprawiasz to, że łkam Gdy mnie zostawisz Nie przeżyję dnia
Kotku, już nie będziesz mieć innego Bo cię kocham wciąż Nie odchodź nigdy I obiecaj to Zawsze będę miał cię w sercu moim Cokolwiek stanie się Och, Carol Tak bardzo kocham cię Olsztyn, 4.03.2026
Money Pokłosie odbywających się już od czwartku warsztatów, czyli siedmioosobowy żywy loop w składzie: Kuba, Kasia, Mariusz, Joanna, Marek, Natalia i Agnieszka.
Another Brick In The Wall (part II) Z warsztatów wynikł również chór dziecięco-młodzieżowo-seniorski, czyli Kasia, Mariusz, Joanna, Marek, Natalia i Agnieszka. Kuba Wrocławski (zbieżność nazwiska z nazwiskiem gitarzysty zespołu nieprzypadkowa) na klawiszach, Arek musiał na chwilę się odsunąć od czarnych i białych.
Wish You Were Here Jak wiadomo, w oryginalnym utworze zagrał na skrzypcach Stéphane Grappelli. I jak wiadomo, na próżno – jego wysiłku ostatecznie nie uwzględniono na płycie. Dopiero po latach mogliśmy się zapoznać z wersją zawierającą ścieżkę skrzypiec. Dziś odtwarzamy tę sytuację – na skrzypcach Karolina Sydorowicz.
In The Flesh Adam wchodzi w rolę Pinka na pełnej ksenofobicznej petardzie.
Hey You Hej ty, daj wszystkie światła na Agnieszkę!
Coming Back to Life To zestawienie kolorów w tym fragmencie po raz pierwszy pojawiło się na koncercie w marcu 2022 r.
High Hopes Ostatni moment warsztatowy, czyli Klaudia Jurczak, która poprowadziła warsztaty choreograficzne. Przed sceną pojawiła się wspólnie z Alą i Natalią. A całości dopełniły balony, wypuszczone na wolność niczym w teledysku Pink Floydów.
Run Like Hell Dawno na koncertach Spare Bricks nie został zburzony żaden mur, ostatnio chyba w czasie obchodów 40-lecia „The Wall”, czyli dawno temu…