Oczekiwanie na drugą część „Antologii” Beatlesów bardzo się przedłużało. Pierwsza wzbudziła sensację, a przecież najlepsze miało być dopiero przed nami... W marcu 1996 roku do zaprzyjaźnionego sklepu muzycznego zachodziłem codziennie.
Czekanie się opłaciło. Na własne uszy można było usłyszeć, jak zespół się rozwijał - z utworu na utwór, z wersji na wersję, ze zwrotki na zwrotkę...


Dziś, w 30. rocznicę ukazania się „Anthology 2” zaglądam do niej w poszukiwaniu aktualnych refleksji (wówczas słuchałem na kolanach, wpatrując się w świeżo kupioną za całą dyrektorską wypłatę wieżę Technicsa, z której do dzisiaj ostał mi się całkiem znośny wzmacniacz). Zaglądam z satysfakcją, że wszystkie utwory znajdujące się na tej płycie przetłumaczyłem!
1. Real Love
Nie te emocje, co przy „Free as a Bird”, ale też zacny utwór.
2. Yes It Is
Podejścia drugie i czternaste (jakiś montaż? miks?). Posłuchajcie Johna, brzmi uroczo, niczym zbity psiak (ewidentnie aktorzy, bo w połowie zaczyna sobie jaja robić).
3. I'm Down
Podejście pierwsze. Paul jeszcze nie rozkręcił gardła na pełen regulator.
4. You've Got to Hide Your Love Away
Podejścia pierwsze, drugie i piąte (jak oni to liczą?). Lennon tak cudownie odlicza… I uroczo komentuje stłuczenie przez Paula szklanki.
5. If You've Got Trouble
Beatlesi nagrali tę piosenkę 18.02.1965, ale uznali ją za niewystarczająco dobrą i została w archiwach na 30 lat. Gdybyśmy usłyszeli ją na płycie „Help!” zamiast „Act Naturally”, nie narzekalibyśmy.
6. That Means a Lot
Tę piosenkę, nagraną dwa dni później, też postanowili sobie darować. A konkretnie darowali ją P. J. Proby’emu, który zrobił całkiem przyjemną wersję.
7. Yesterday
Podejście pierwsze. Słychać, że Paul przyszedł z gotową piosenką.
8. It's Only Love
Podejście trzecie i drugie (znów jakieś czary z numeracją). Wersja nieco skifflowo-punkowa, że tak powiem. Miłość!
9. I Feel Fine
Kolejne cztery piosenki to dwie trzecie występu 1 sierpnia 1965 w ABC Theatre w Blackpool, który poszedł w telewizji jako Blackpool Night Out.
10. Ticket to Ride
Dwie trzecie koncertu, bo nie opublikowano tutaj „I’m Down” i „Act Naturally” (zawsze można wrócić do tematu i sprzedać oddzielnie całość).
11. Yesterday
Kolejny utwór w Blackpool. Występ Paula zapowiedział go George, a John podziękował Ringo, więc w pewnym sensie w tym solowym numerze McCartneya zaistniał cały zespół. I publika jakby spokojniejsza…
12. Help!
Ostatnia piosenka w czasie tego występu, który był promocją albumu „Help!”. John dworuje sobie z histeryzujących fanek.
13. Everybody's Trying to Be My Baby
Nagranie z koncertu dokładnie dwa tygodnie późniejszego, czyli historycznego występu na Shea Stadium w Nowym Jorku. 15 sierpnia 1965 roku Beatlesi mieli największą widownię – prawie 56 tys. ludzi nie robi dziś może wrażenia, ale w tamtym czasie to był rekord wszechświata i okolic. Dramaturgii dodają okoliczności techniczne, czyli nagłośnienie dające się słyszeć na trybunach stadionu niczym pierdzące radyjko na końcu długiego korytarza. Nagranie ze stołu (?) nie oddaje tej tragedii dźwiękowej, cieszmy się niezłym graniem na żywo Beatlesów.
14. Norwegian Wood (This Bird Has Flown)
Podejście pierwsze. Zespół ma już gotową piosenkę, pozostaje ją tylko doszlifować wykonawczo.
15. I'm Looking Through You
Podejście pierwsze. Tutaj podobnie – aranżacja jest w zasadzie domknięta, ale będzie jeszcze praca nad brzmieniem. W środkowej części mamy dwa sola gitarowe nieco w stylu „starych” Beatlesów, w oficjalnej wersji będą to już sola godne nadciągającej psychodelii.
16. 12-Bar Original
Jeden z zaledwie kilku kawałków instrumentalnych nagranych przez Beatlesów (na płytach pojawił się tylko jeden – „Flying”). Ten dwunastotaktowiec brzmi niczym Booker T. & the M.G.'s, mimo braku Hammonda. Tak sobie chłopcy jamowali 4 listopada 1965.
17. Tomorrow Never Knows
Podejście pierwsze. Perkusja prostsza niż w wersji końcowej, a w przestrzeni nie unoszą się tajemnicze stworki, ale Lennon brzmi już jak z tamtego świata.
18. Got to Get You into My Life
Podejście piąte. Bez dęciaków to zupełnie inna piosenka.
19. And Your Bird Can Sing
Podejście drugie. Miał wersję ze śmiechem swojej piosenki Presley, mieli i Beatlesi. Ciekawe, co ich rozśmieszyło? Jeśli (zupełnie jak u Presleya) czyjś wokal, to były to ich własne głosy, bo rzecz działa się w czasie dogrywania zdublowanych ścieżek.
20. Taxman
Podejście jedenaste. Utwór jest już w zasadzie ukształtowany, czasem gitara inaczej zabrzęczy. Największy smaczek to Lennon śpiewający falsecikiem w tle „Anybody got a bit of money?” („Czy ktoś ma trochę pieniędzy?”) w miejscu, w którym oryginał przywołuje ówczesnego premiera (Harold Wilson) i ówczesnego szefa opozycji (Edward Heath).
21. Eleanor Rigby
Podejście czternaste. Słyszymy tu tylko kwartet smyczkowy, więc de facto to nie są Beatlesi… Można sobie zrobić wersję karaoke.
22. I'm Only Sleeping
Nagranie z próby. Nikt nie śpiewa, ale czuć ospałą atmosferę bardzo późnego wieczora stojącego w progu sypialni.
23. I'm Only Sleeping
Podejście pierwsze. Wygląda, jak gdyby opisy były zamienione, bo to cokolwiek ogniskowe nagranie brzmi jak próba, a nie jak prawdziwy take.
24. Rock and Roll Music
Koncertowe ostatki Beatlesów, czyli dwa utwory otwierające 30 czerwca 1966 pierwszy z pięciu tokijskich występów w świętym dla Japończyków Budokanie.
25. She's a Woman
To prawie sceniczne ostatki, bo przed zespołem było jeszcze 25 występów (zaledwie). Czemu w nienazwanej sekcji Ostatnie Koncerty pojawiły się nagrania z Japonii, a nie z USA, gdzie Beatlesi ostatni raz stanęli na prawdziwej scenie? Może dlatego, że Japonia to też duży rynek…
26. Strawberry Fields Forever
Trzy fragmenty, w których widać, że genialność osiąga się etapami. Najpierw wersja demo na gitarę akustyczną i głos.
27. Strawberry Fields Forever
Tego samego dnia, czyli 24 listopada 1966, pierwsze podejście.
28. Strawberry Fields Forever
Podejście siódme, czyli połowa wersji końcowej (drugą połowę półproduktu, czyli podejście dwudzieste szóste, usłyszeliśmy dopiero po trzydziestu latach, czyli na „Anthology 4”). Nie zmienia to faktu, że w drugiej części mamy tu istne szaleństwo.
29. Penny Lane
Remiks, czyli coś się uwypukli, coś się ukryje. Przez 90 proc. nie słuchać różnicy, ale te 10 proc. jest wystarczającym powodem, by to wydać.
30. A Day in the Life
Podejścia pierwsze, drugie, szóste i orkiestrowe, czyli w naszej obecności dzieje się magia - na własne uszy słyszymy, z jakich fragmentów zszyto całość (chociaż niekonieczny z tych konkretnie).
31. Good Morning Good Morning
Podejście ósme. Mocne dzięki czystości formy, robi na mnie większe wrażenie niż wersja oficjalna.
32. Only a Northern Song
Podejścia trzecie i dwunaste (jak rozumiem, chodzi o dogrywki). Wytęż słuch i odkryj, że w stosunku do wersji oryginalnej ta jest nieco szybsza, za to dużo krótsza.
33. Being for the Benefit of Mr. Kite!
Podejścia pierwsze i drugie. Pierwsze przerwane po jednym takcie, drugie po kilku taktach.
34. Being for the Benefit of Mr. Kite!
Podejście siódme. Wersja surowa, z przyjemnością można wsłuchać się w każdy instrument oddzielnie.
35. Lucy in the Sky with Diamonds
Podejście szóste, siódme i ósme. Kolejny utwór z „Sierżanta Pieprza”, którego możemy posłuchać bez dźwiękowych inkrustracji. Tak by brzmieli na żywo, gdyby nie porzucili koncertowania kilka miesięcy wcześniej.
36. Within You Without You
Wersja instrumentalna. Można sobie pośpiewać zamiast Harrisona.
37. Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band (Reprise)
Podejście piąte. McCartney śpiewa z nonszalancją godną Największego Zespołu w Historii.
38. You Know My Name (Look Up the Number)
Rozszerzony miks stereo, czyli półtora minuty więcej tego samego.
39. I Am the Walrus
Podejście szesnaste. Fajna wersja z fajnymi pomyłkami.
40. The Fool on the Hill
Wersja demo, czyli Paul i jego (?) pianino. Na końcu sobie pofolgował.
41. Your Mother Should Know
Podejście dwudzieste siódme (!). W wersji końcowej tego czegoś, co brzmi jak akordeon (ale pewnie nim nie jest) nie słyszymy.
42. The Fool on the Hill
Podejście czwarte. Mniej pianina, jest za to cały zespół, a przede wszystkim flecik zwany flażoletem, instrument godny głupca na wzgórzu.
43. Hello, Goodbye
Podejście szesnaste. Ciekawe pasaże gitary, których nie słyszymy w oryginale.
44. Lady Madonna
Podejścia trzecie i czwarte. W połowie zaskakuje nieco inne i inaczej zmiksowane solo saksofonu.
45. Across the Universe
Podejście drugie. Wersja nieco inna (a na pewno inna od wersji zmiksowanej przez Phila Spectora), ale równie piękna.
Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek
7. Yesterday
Podejście pierwsze. Słychać, że Paul przyszedł z gotową piosenką.
8. It's Only Love
Podejście trzecie i drugie (znów jakieś czary z numeracją). Wersja nieco skifflowo-punkowa, że tak powiem. Miłość!
9. I Feel Fine
Kolejne cztery piosenki to dwie trzecie występu 1 sierpnia 1965 w ABC Theatre w Blackpool, który poszedł w telewizji jako Blackpool Night Out.
10. Ticket to Ride
Dwie trzecie koncertu, bo nie opublikowano tutaj „I’m Down” i „Act Naturally” (zawsze można wrócić do tematu i sprzedać oddzielnie całość).
11. Yesterday
Kolejny utwór w Blackpool. Występ Paula zapowiedział go George, a John podziękował Ringo, więc w pewnym sensie w tym solowym numerze McCartneya zaistniał cały zespół. I publika jakby spokojniejsza…
12. Help!
Ostatnia piosenka w czasie tego występu, który był promocją albumu „Help!”. John dworuje sobie z histeryzujących fanek.
13. Everybody's Trying to Be My Baby
Nagranie z koncertu dokładnie dwa tygodnie późniejszego, czyli historycznego występu na Shea Stadium w Nowym Jorku. 15 sierpnia 1965 roku Beatlesi mieli największą widownię – prawie 56 tys. ludzi nie robi dziś może wrażenia, ale w tamtym czasie to był rekord wszechświata i okolic. Dramaturgii dodają okoliczności techniczne, czyli nagłośnienie dające się słyszeć na trybunach stadionu niczym pierdzące radyjko na końcu długiego korytarza. Nagranie ze stołu (?) nie oddaje tej tragedii dźwiękowej, cieszmy się niezłym graniem na żywo Beatlesów.
14. Norwegian Wood (This Bird Has Flown)
Podejście pierwsze. Zespół ma już gotową piosenkę, pozostaje ją tylko doszlifować wykonawczo.
15. I'm Looking Through You
Podejście pierwsze. Tutaj podobnie – aranżacja jest w zasadzie domknięta, ale będzie jeszcze praca nad brzmieniem. W środkowej części mamy dwa sola gitarowe nieco w stylu „starych” Beatlesów, w oficjalnej wersji będą to już sola godne nadciągającej psychodelii.
16. 12-Bar Original
Jeden z zaledwie kilku kawałków instrumentalnych nagranych przez Beatlesów (na płytach pojawił się tylko jeden – „Flying”). Ten dwunastotaktowiec brzmi niczym Booker T. & the M.G.'s, mimo braku Hammonda. Tak sobie chłopcy jamowali 4 listopada 1965.
17. Tomorrow Never Knows
Podejście pierwsze. Perkusja prostsza niż w wersji końcowej, a w przestrzeni nie unoszą się tajemnicze stworki, ale Lennon brzmi już jak z tamtego świata.
18. Got to Get You into My Life
Podejście piąte. Bez dęciaków to zupełnie inna piosenka.
19. And Your Bird Can Sing
Podejście drugie. Miał wersję ze śmiechem swojej piosenki Presley, mieli i Beatlesi. Ciekawe, co ich rozśmieszyło? Jeśli (zupełnie jak u Presleya) czyjś wokal, to były to ich własne głosy, bo rzecz działa się w czasie dogrywania zdublowanych ścieżek.
20. Taxman
Podejście jedenaste. Utwór jest już w zasadzie ukształtowany, czasem gitara inaczej zabrzęczy. Największy smaczek to Lennon śpiewający falsecikiem w tle „Anybody got a bit of money?” („Czy ktoś ma trochę pieniędzy?”) w miejscu, w którym oryginał przywołuje ówczesnego premiera (Harold Wilson) i ówczesnego szefa opozycji (Edward Heath).
21. Eleanor Rigby
Podejście czternaste. Słyszymy tu tylko kwartet smyczkowy, więc de facto to nie są Beatlesi… Można sobie zrobić wersję karaoke.
22. I'm Only Sleeping
Nagranie z próby. Nikt nie śpiewa, ale czuć ospałą atmosferę bardzo późnego wieczora stojącego w progu sypialni.
23. I'm Only Sleeping
Podejście pierwsze. Wygląda, jak gdyby opisy były zamienione, bo to cokolwiek ogniskowe nagranie brzmi jak próba, a nie jak prawdziwy take.
24. Rock and Roll Music
Koncertowe ostatki Beatlesów, czyli dwa utwory otwierające 30 czerwca 1966 pierwszy z pięciu tokijskich występów w świętym dla Japończyków Budokanie.
25. She's a Woman
To prawie sceniczne ostatki, bo przed zespołem było jeszcze 25 występów (zaledwie). Czemu w nienazwanej sekcji Ostatnie Koncerty pojawiły się nagrania z Japonii, a nie z USA, gdzie Beatlesi ostatni raz stanęli na prawdziwej scenie? Może dlatego, że Japonia to też duży rynek…
26. Strawberry Fields Forever
Trzy fragmenty, w których widać, że genialność osiąga się etapami. Najpierw wersja demo na gitarę akustyczną i głos.
27. Strawberry Fields Forever
Tego samego dnia, czyli 24 listopada 1966, pierwsze podejście.
28. Strawberry Fields Forever
Podejście siódme, czyli połowa wersji końcowej (drugą połowę półproduktu, czyli podejście dwudzieste szóste, usłyszeliśmy dopiero po trzydziestu latach, czyli na „Anthology 4”). Nie zmienia to faktu, że w drugiej części mamy tu istne szaleństwo.
29. Penny Lane
Remiks, czyli coś się uwypukli, coś się ukryje. Przez 90 proc. nie słuchać różnicy, ale te 10 proc. jest wystarczającym powodem, by to wydać.
30. A Day in the Life
Podejścia pierwsze, drugie, szóste i orkiestrowe, czyli w naszej obecności dzieje się magia - na własne uszy słyszymy, z jakich fragmentów zszyto całość (chociaż niekonieczny z tych konkretnie).
31. Good Morning Good Morning
Podejście ósme. Mocne dzięki czystości formy, robi na mnie większe wrażenie niż wersja oficjalna.
32. Only a Northern Song
Podejścia trzecie i dwunaste (jak rozumiem, chodzi o dogrywki). Wytęż słuch i odkryj, że w stosunku do wersji oryginalnej ta jest nieco szybsza, za to dużo krótsza.
33. Being for the Benefit of Mr. Kite!
Podejścia pierwsze i drugie. Pierwsze przerwane po jednym takcie, drugie po kilku taktach.
34. Being for the Benefit of Mr. Kite!
Podejście siódme. Wersja surowa, z przyjemnością można wsłuchać się w każdy instrument oddzielnie.
35. Lucy in the Sky with Diamonds
Podejście szóste, siódme i ósme. Kolejny utwór z „Sierżanta Pieprza”, którego możemy posłuchać bez dźwiękowych inkrustracji. Tak by brzmieli na żywo, gdyby nie porzucili koncertowania kilka miesięcy wcześniej.
36. Within You Without You
Wersja instrumentalna. Można sobie pośpiewać zamiast Harrisona.
37. Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band (Reprise)
Podejście piąte. McCartney śpiewa z nonszalancją godną Największego Zespołu w Historii.
38. You Know My Name (Look Up the Number)
Rozszerzony miks stereo, czyli półtora minuty więcej tego samego.
39. I Am the Walrus
Podejście szesnaste. Fajna wersja z fajnymi pomyłkami.
40. The Fool on the Hill
Wersja demo, czyli Paul i jego (?) pianino. Na końcu sobie pofolgował.
41. Your Mother Should Know
Podejście dwudzieste siódme (!). W wersji końcowej tego czegoś, co brzmi jak akordeon (ale pewnie nim nie jest) nie słyszymy.
42. The Fool on the Hill
Podejście czwarte. Mniej pianina, jest za to cały zespół, a przede wszystkim flecik zwany flażoletem, instrument godny głupca na wzgórzu.
43. Hello, Goodbye
Podejście szesnaste. Ciekawe pasaże gitary, których nie słyszymy w oryginale.
44. Lady Madonna
Podejścia trzecie i czwarte. W połowie zaskakuje nieco inne i inaczej zmiksowane solo saksofonu.
45. Across the Universe
Podejście drugie. Wersja nieco inna (a na pewno inna od wersji zmiksowanej przez Phila Spectora), ale równie piękna.
Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek