niedziela, 23 czerwca 1985

Grom z jasnego nieba

Był blady świt, gdy obudziła nas seria wybuchów. Namiotami wstrząsały co chwila potężne eksplozje. Zaatakowała nas milicja.

Nie będę jednak ubiegał się o status kombatanta, bo atak był pozorowaną atrakcją zapewnioną przez organizatorów III Chorągwianej Polowej Zbiórki Harcerstwa Starszego, jaka odbywała się nad Jeziorem Gromskim koło Gromu. Nie szefowa Wydziału Starszoharcerskiego rzucała jednak petardy i granaty dymne, ale studenci Wyższej Szkoły Policji w pobliskim Szczytnie.

Jako bohater drugiego planu rozmawiam z Mają. Nie przygląda się nam Wertepiusz.


Rok wcześniej coś poszło nie tak, tym razem nic nie stanęło na przeszkodzie, by spotkać się chorągwianym PZHS-ie.

21-23.06.1985
III Chorągwiana 
Polowa Zbiórka Harcerstwa Starszego
nad Jeziorem Gromskim koło Gromu

niedziela, 16 czerwca 1985

Okropne dziecko w Martianach

Nowe miejsce na mojej harcerskiej mapie pojawiło się z okazji.

Okazją przybycia do Martian było 20-lecie nadania hufcowi Kętrzyn imienia. Bohaterem hufca byli Żołnierze WOP, co pociągało za sobą programowe konsekwencje.
Na zlocie ugruntowałem swoją pozycję hufcowego enfant terrible (no co, nie miałem jeszcze 18 lat).

15-16.06.1985
Zlot Hufca Kętrzyn z okazji 20-lecia nadania imienia
Martiany


***
23.01.2022:
Hufiec Kętrzyn od wielu lat nosi imię Straży Granicznej. Nie wiem, kiedy nastąpiła ta zmiana, ale na pewno bohater WOP musiał zacząć kiedyś uwierać, z co najmniej dwóch powodów:
1. rozformowanie WOP i powołanie SG w 1991 roku (czyli bohater przestał istnieć),
2. Zwiad WOP (podkreślmy: zwiad) jest uznany w ustawie o IPN za organ bezpieczeństwa państwa (czyli nic dobrego).
Co ciekawie, zachodniopomorski hufiec Sławno nie ma z tym problemu i nadal ma za bohatera WOP.

sobota, 15 czerwca 1985

Dogrywka dla nienagadanych

Najwyraźniej tydzień wcześniej nie nagadaliśmy się wystarczająco, bo musieliśmy zrobić nieoficjalną dogrywkę. Poniekąd byłem jej gospodarzem, bo odbyła się w Reszlu.

To była wersja dla wtajemniczonych. Raptem kilka osób. „Starych”, czyli takich, które weszły do paczki wcześniej niż podczas kwietniowego kursu. Jak widać, „stary” i „nowy” to pojęcia bardzo relatywne. O czym gadaliśmy? Pewnie o planowanym obozie szkoleniowym.
Zbiórka tylko dwudniowa, bo w Martianach czekało nas ważne wydarzenie...

14-15.06.1985
spotkanie „starego” Matecznika starszoharcerskiego
SP nr 3 w Reszlu

niedziela, 9 czerwca 1985

Nocne harcerzy rozmowy

Tyle było do przegadania w tym ruchu starszoharcerskim, że ciągle się spotykaliśmy (a przecież widzieliśmy się kilka tygodnii wcześniej). To spotkanie wyznaczyliśmy sobie na „Bryzie”.

„Bryza” to dość popularna nazwa, ale w tym przypadku chodzi o Harcerski Ośrodek Wodny „Bryza" w Olsztynie, zwany przeważnie potocznie howem. Weź i tam traf… Po podjechaniu nie wiedzieć czemu autobusem linii nr 7, oblazłem ze swoim słynnym żółtym plecakiem z pół jeziora Ukiel (zwanego też Krzywym), zanim dotarłem na miejsce. Nie ma tego złego – przy okazji zapoznałem się z terenem na południe od jeziora. Nocą dla odmiany poznawałem obszary na północ, uczestnicząc w jakiejś perypatetyckiej peregrynacji. Czyli poszliśmy na spacer pogadać. Oczywiście o przyszłości ruchu starszoharcerskiego.

7-9.06.1985
spotkanie starszoharcerskiego Matecznika
Harcerski Ośrodek Wodny „Bryza w Olsztynie