piątek, 2 października 2026

Pierwsza dostawa piosenek

Za nami pierwsze spotkanie z cyklu Sklepik z piosenkami (moja nazwa!) w działającym od kilkunastu miesięcy Sklepiku ze Świętym Spokojem, czyli zatorzańskim niekomercyjnym domu kultury. Oczywiście pełen sukces!



Aparat wykonawczy zapewnili: Janusz (gitara, śpiew), Waldek (gitara, śpiew), Robert (gitara basowa, gitara, śpiew), Marek (cajon, gitara, gitara basowa, śpiew) oraz gościnnie Joanna (gitara, śpiew), Adam (gitara, śpiew), Marlena (śpiew), Włodzimierz (śpiew) a młodzież reprezentowali Bartek (gitara elektryczna) oraz Amelia (śpiew).

Ja produkowałem się głównie na gitarze basowej. Powiedzmy sobie szczerze, to ciężki kawałek muzycznego chleba, więcej kalorii traci się tylko za perkusją. Dlatego jestem tak zadowolony!

Nasz występ rozpoczął Waldek. A rozpoczął mocno, bo i Maryla, i Bob!
● Maryla Rodowicz – Odpowie ci wiatr (Bob Dylan – Blowin' In the Wind) ● Słowa Bob Dylan ● Muzyka Bob Dylan ● 1963 ● Tłumaczenie Andrzej Bianusz ● 1969

Amelia, czyli przedstawicielka młodego pokolenia wykonała pieśń z okresu średniego Lady Pank.
● Lady Pank – Zawsze tam, gdzie ty ● Słowa Jacek Skubikowski ● Muzyka Jan Borysewicz ● 1990

Janusz zmierzył się z wyznaniami młodego Benjamina.
● Dżem – Czerwony jak cegła ● Słowa Kazimierz Galaś ● Muzyka Ryszard Riedel i Jerzy Styczyński ● 1985

Waldek wyciągnął mniej znany utwór Andrzeja Sikorowskiego, który nie stracił na aktualności.
● Pod Budą – List do świata ● Słowa Andrzej Sikorowski ● Muzyka Andrzej Sikorowski ● 1987

Janusz śpiewał song do zapłakanej Ewki, a ja nie omieszkałem podkreślić roli tekściarzy w tworzeniu prawdziwych hitów. Na sali nie ujawniła się żadna Ewa.
● Perfect – Nie płacz Ewka ● Słowa Bogdan Olewicz ● Muzyka Zbigniew Hołdys ●1980

Do akcji wkroczył Marek, by wykonać pieśń z okresu późnego Dżemu.
● Dżem – Do kołyski ● Słowa Maciej Balcar ● Muzyka Jerzy Styczyński ● 2004

Janusz cofnął nas do połowy lat 60., a ja ubolewałem, że pierwotne wersje piosenek Laskowskiego są niedostępne. Aha, na sali nie było żadnej Beaty ani nikogo z Augustowa.
● Janusz Laskowski – Siedem dziewcząt z Albatrosa ● Słowa Janusz Laskowski ● Muzyka Janusz Laskowski ● 1965

Miałem śpiewać ja (w końcu mam swoją wersję sprzed ćwierć wieku), ale Marek doskonale sprawdził się w roli Borysa i Rodowicz zarazem.
● Maryla Rodowicz i Stan Borys - Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma ● Słowa Agnieszka Osiecka ● Muzyka Andrzej Zieliński ● 1976

Waldek wykonał piosenkę, którą poznałem dopiero przygotowując śpiewnik do naszego występu. W polskiej wersji śpiewał ją m.in. Mirosław Baka.
● Włodzimierz Wysocki – Ballada o przyjacielu ● Słowa Włodzimierz Wysocki ● Muzyka Włodzimierz Wysocki ● 1966 ● Tłumaczenie Marlena Zimna ● 1994

Świetny gościnny występ Marleny. Marek, czyli strażnik muzycznych wartości, zarządził ponowne wykonanie, by sekcja rytmiczna odnalazła prawdziwe metrum...
● Czerwone Gitary – Barwy jesieni ● Słowa Marek Gaszyński ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1966

Był wprawdzie piątek wieczór, ale odłożyłem na chwilę bas, by wykonać pieśń z filmu „Gorączka sobotniej nocy”. Przepraszam, że nie falsetem.
● Bee Gees – Stayin' Alive ● Słowa i muzyka Barry Gibb, Robin Gibb i Maurice Gibb ● 1977 ● Tłumaczenie Robert Zienkiewicz ● 2021

I trzeci gościnny występ, czyli Włodzimierz przywołał kolejną piosenkę z pocztówek dźwiękowych.
● Janusz Laskowski – Żółty jesienny liść ● Słowa Janusz Laskowski ● Muzyka Janusz Laskowski ● 1966

Z Januszem na głównym wokalu wykonaliśmy pieśń masową z epoki stanu wojennego.
● Lombard – Przeżyj to sam ● Słowa Andrzej Sobczak ● Muzyka Grzegorz Stróżniak ● 1981

Tej piosenki nie mogło zabraknąć. Moralitet Loebla wykonywał Janusz, a solówkę zagrał Bartek.
● Breakout – Kiedy byłem małym chłopcem ● Słowa Bogdan Loebl ● Muzyka Tadeusz Nalepa ● 1971

Zmieniając gwałtownie nastrój, Janusz sięgnął po piosenkę z zupełnie innej półki.
● Czerwone Gitary – Tak bardzo się starałem ● Słowa Krzysztof Dzikowski ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1969

Publiczność dzielnie wspierała mnie w wykonaniu pieśni, którą przetłumaczyłem z włoskiego.
● Toto Cutugno – L'italiano (Lasciatemi cantare) ● Słowa Cristiano Minellono ● Muzyka Toto Cutugno ● 1983 ● Tłumaczenie Robert Zienkiewicz ● 2014

Rozgrzany ukradłem to wykonanie Januszowi, który był pierwotnie planowany do zaśpiewania tej piosenki (uznawanej przez niektórych za piosenkę Babsztyla).
● Iga Cembrzyńska i Bohdan Łazuka – W siną dal ● Słowa Bogusław Choiński i Jan Gałkowski ● Muzyka Jerzy Matuszkiewicz ● 1965

Marek lojalnie uprzedził, że Rysiek tę pieśń frazował frywolnie, ale dał sobie radę.
● Dżem – Naiwne pytania ● Słowa Ryszard Riedel ● Muzyka Beno Otręba ● 1987

To z kolei miałem śpiewać ja, ale wspaniałomyślnie pozwoliłem Markowi wsiąść do pociągu.
● Maryla Rodowicz – Remedium ● Słowa Magdalena Czapińska ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1978

Czarne ptaki znad mazurskich jezior przegonił Janusz.
● Piotr Szczepanik – Goniąc kormorany ● Słowa Andrzej Tylczyński ● Muzyka Jerzy Woy-Wojciechowski ● 1965

Janusz przyglądał się również naszym potarganym włosom (tych, którzy jeszcze mają).
● Czerwone Gitary – Kwiaty we włosach ● Słowa Janusz Kondratowicz ● Muzyka Krzysztof Klenczon ● 1968

Dość spontanicznie wykonaliśmy (z Januszem na głównym wokalu) jeszcze jedną piosenkę Czerwonych Gitar, nie oglądając się, że nie mamy dwugryfowej gitary, niczym Seweryn w Sopocie w 1977 czy w Opolu w 1979 roku. A ja walcząc z linią basową starałem się nie pamiętać, że na koncertach Czerwonych Gitar w ZSRR gitarę basową trzymał Jan P.
● Czerwone Gitary – Nie spoczniemy, nim dojdziemy ● Słowa Agnieszka Osiecka ● Muzyka Seweryn Krajewski ● 1977

Odstawiłem bas, by zabrać wszystkich w krainę angielskiego czarnego humoru.
● Monty Python – Always Look on the Bright Side of Life ● Słowa Eric Idle ● Muzyka Erick Idle ● 1979 ● Tłumaczenie Robert Zienkiewicz ● 2015

Dwa ostatnie utwory poprowadził Janusz. Najpierw zmierzyliśmy się z pieśnią, która doskonale wpisała się w coraz bardziej ogarniającą nas jesień…
● Czesław Niemen – Wspomnienie ● Słowa Julian Tuwim ● Muzyka Marek Sart ● 1967

A zakończyliśmy dzisiejszy wieczór tęskną pieśnią z czasów miłości polsko-włoskiej przełomu lat 50. i 60.
● Marino Marini – Nie płacz, kiedy odjadę ● Słowa Wanda Sieradzka de Ruig ● Muzyka Marino Marini ● 1961

Więc nie płaczemy, że odjechaliśmy do swoich mieszkań, willi, daczy, bloków i hacjend, bo wrócimy tu śladem miłości do muzyki! Już w piątek 13 listopada. To chyba wiadomo, jaką piosenką zaczniemy…

sobota, 19 września 2026

Jacek w wymiarze pięćdziesięciolatka

Skoro Jacek wystąpił u mnie na 50-tych oraz 55-tych urodzinach, to w rewanżu musiałem (chciałem!) pojawić się na jego jubileuszowym koncercie. Zaistniałem w potrójnej roli – konferansjera, inspicjenta oraz wykonawcy. W każdej z tych ról wypadłem adekwatnie do posiadanych talentów, ale wrocławski Stary Klasztor nie takie rzeczy przeżył (np. ja widziałem w nim pewnego Jaggera).


Świętować z Jackiem przybyli do Sali Witrażowej krewni, znajomi, przyjaciele, współpracownicy dawni i obecni. Zdradzę, że w tym pudełku od chłopaków ze Spare Bricks skrywa się winyl Led Zeppelin „The Song Remains the Same”.

Część 1.
Inny Wymiar
Rozpoczęła okazjonalna grupa Inny Wymiar. Główny skład: Jacek Aumüller, Szym_T i Paweł Panowicz.

„Niebo”
Z repertuaru zespołu Unicorn (1991-1999), jednego z pierwszych, o ile nie pierwszego, w którym grał Jacek. Dodatkowo pojawili się tu Paweł Sikora (autor tego utworu) oraz Tadeusz Antoniak.

„W korytarzu tłukąc szkło”
Jestem dumny, że byłem świadkiem powstawania tej piosenki, a nawet źródłem inspiracji.

„Inny wymiar”
W tym utworze, założycielskim dla dzisiejszego koncertu, zagrał również Adam Jęczmyk.

„Kamień cz. 2”
Na scenie dodatkowo Paweł Wrocławski i Tomasz Prokop.

„F-1 (Otwórz mi)”
Utwór zespołu Voo Voo Jacek wykonał sam, akompaniując sobie tylko na basie.

Część 2.
Grzegorz Dąbrowski


Grzegorz nie miał okazji grać wspólnie z Jackiem, ale przed laty zrobił na nim wrażenie swoimi gitarowo-wokalnymi opowieściami. I stąd jego intrygująca obecność na dzisiejszym koncercie.

„Ocean”
Żeby przepłynąć całe morze, trzeba dać pierwszego nura…


„A Saucerful of Secrets”
Do połowy utworu miałem kilkanaście różnych pomysłów, o jaki numer Pink Floydów chodzi. Psychodeliczna poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko.


Część 3.
Pomysły Znalezione w Trawie


Na scenie Jacek Aumüller, Tadeusz Antoniak, Bartłomiej Kurzawa, Paweł Panowicz, Grzegorz Czernicki i Tomasz Prokop.


Na ten reunion zespół stawił się m.in. z Hiszpanii oraz (przypadkowo) z Anglii.


„Coś ważnego”
Ile razy grałem to z Jackiem? Dużo!


„Parząc herbatę”


„Szklanka czystej”


„Woda”


„Nauka”
Słowa napisał Julian Tuwim, ale pewnie o tym nie wie.


„My Song”


„Życie”


Część 4.
The Translators


Czyli mój kwadrans. Grupą The Translators nazywamy nasze z Jackiem spotkania koncertowe z różnych okazji (a to moje urodziny, a to jakiś zlot harcerski).

„Trzynaście srebrników”
W pierwszym utworze (mego autorstwa) wsparł nas na harmonijce Grzegorz Czernicki.


„Riders on the Storm”
Tu pojawił się Paweł Wrocławski. Od dawna marzyłem, by zagrał mi jakąś solówkę...


„Hey Joe”
Więc skoro Paweł już się pojawił wspólnie ze mną na scenie, zagrał aż dwie solówki! Tę mógłby grać bez końca...


„Jacka czas”
Specjalna wersja „Time”, którą napisałem miesiąc temu.


„Set the Controls for the Heart of the Sun”
Nasz z Jackiem numer popisowy – ja na basie i z polskim tekstem, a Jacek na elektryku i z tekstem oryginalnym.


Jak już wyjawiłem, uprawiałem dziś konferansjerkę.

W czasie przygotowań do kolejnej części koncertu przedstawiłem cały program płyty „Transgresja”, a właściwie streściłem swój tekst z bloga sprzed roku.


Część 5.
Spare Bricks
Dwie liczby – zespół stanął dziś 79 raz na scenie, a ja widziałem to 31 razy! Pokażcie mi większego fana…

„Wish You Were Here”


„Money”
Unikalna wersja, tym razem bez Agnieszki, czyli bez saksofonowego sola.


„Young Lust”


„Comfortably Numb”


„Run Like Hell”
Przyznam, że byłem bliski wtargnięcia na scenę i wykrzyknięcia za Maleńczukiem „faszyści niech spierdalają!”.


Z pewnych istotnych przyczyn występ Spare Bricks zakończyliśmy odśpiewaniem „Sto lat”.


Część 6.
Piotr Sopel
Piotr jest członkiem zespołu The Shout, w którym przez pewien czas grał Jacek. Dziś na scenie w beatlesowskim i czerwonogitarowym repertuarze Piotr Sopel, Adam Jęczmyk, Jacek Aumüller i Paweł Panowicz.

„Help!”
Czy Paweł miał na palcu pierścień?


„A Hard Day’s Night”
Solówka Adama w niczym nie ustępowała solówce George’a, a pod pewnymi względami nawet ją przewyższała!


„Historia jednej znajomości”

Wiedziałem, że „sia la la” wznieci publiczność, zwłaszcza jej żeńską część.


Część 7.
(jeszcze) Inny Wymiar


W tej części Jacek zagrał dwa własne utwory, a trzema obcymi piosenkami pokazał swoje różne inspiracje. Na scenie trio Jacek Aumüller, Szym_T i Paweł Panowicz.

„Entropia”
Rzuciłem się w pogo. Niestety, po siedmiu sekundach zostałem przywołany do porządku spojrzeniem małżonki…

„Love Will Tear Us Apart”
Joy Division! Spodziewaliście się?

„Zwaliło mnie z nóg”
Nieoczywista pieśń Voo Voo, tylko dla smakoszy.

„Zgasiłem słońce”
Pomocy przy tym astronomicznym akcie wandalizmu udzielił Bartłomiej Kurzawa.

„Piosenka w samą porę”
Jacek zasiadł do klawisza (przy którym zostanie już do końca koncertu), by wykonać piosenkę, którą mają w swoich repertuarach Marek Dyjak (byliśmy kiedyś wspólnie na jego koncercie) oraz Jan Kondrak.

Część 8.
Finał!
Na koniec Jacek postanowił wykonać dwa utwory Beatlesów, a na scenie zgromadzili się (prawie) wszyscy dzisiejsi wykonawcy. Ba, wtargnęły rozentuzjazmowane fanki!

„Let It Be”
W takiej konfiguracji jeszcze nie śpiewałem – pierwsza zwrotka Jacek, druga ja (oczywiście po polsku), w trzeciej Tadek Antoniak pokazał, kto tu wokalnie rządzi.


„Hey Jude”
Pieśń stworzona do Wielkich Finałów Wielkich Koncertów.


I tak w atmosferze zawieszonej gdzieś pomiędzy niebem i entropią zakończyliśmy ten koncert, dzięki któremu Jacek bezboleśnie przeniósł się z pierwszej do drugiej pięćdziesiątki. Widzimy się na sześćdziesiątkach, ja pierwszy!

Jacka czas

Ta specjalna wersja „Time” powstała z okazji dzisiejszego koncertu urodzinowego Jacka Aumüllera i ma właśnie swoją premierę we wrocławskim Starym Klasztorze. Liczę na szczere łzy wzruszenia Dostojnego Jubilata.



Krewni, znajomi i przyjaciele Jacka sprawdzają w tekście, czy mogliby wziąć udział w Wielkiej Grze z tematem „Jacek Aumüller. Życie i twórczość”:

To jest twój czas wypełniony milionem wydarzeń
To wieku pół, a czujesz, że jeden dzień
Gdyby tak móc znaleźć się w innym wymiarze
By zmierzyć się z entropią, cokolwiek to jest

Kusi cię transgresja wielka, pantomima mocna rzecz
Dźwięczy wciąż dwunastka twa, lecz coś ważnego w duszy gra
Bo przecież masz, jak ja, przed sobą tyle lat
I niech nie mówią, że już czas zestarzeć się

W góry gnasz, z Aśką gnasz, w słońce patrz lub je zgaś, bez przymusu
Surogat to był z nazwy taki Spare Bricks
Korytarz zmian prowadzi tam, posłuchaj ciszy
Szkło w ręce twej, stłucz je, od tego lżej ci

Śląsk jest Dolny, bas gra nisko, to brzmi w głowie niczym rym
Bądź jak kamień, bądź jak diament, żyj tą chwilą niczym Syd
Unicorn jest już na trawie, tam pomysłów znajdziesz sto
Lat pięćdziesiąt to początek
Czy ty jesteś Pink, czy Floyd?

Olsztyn, 7-15.08.2026

A to jest właśnie wykonanie premierowe na wspomnianym na początku koncercie urodzinowym Jacka:


Jacka oglądałem na scenie jako członka Spare Bricks kilkanaście razy. A poza tym wspólnie chodzimy na koncerty floydowskie:

David Gilmour 25.06.2016 we Wrocławiu

Roger Waters 3.08.2018 w Krakowie

Nick Mason 29.07.2019 w Warszawie

Sześć razy Jacek wspierał mnie na moich koncertach. Dzięki!

Fa w Kulce 30.08.2016 w Nemo

Koncert Galowy podczas Zlotu Dla Tych, Co Zostali 23.09.2017 w Perkozie

Trzynaście do kwadratu 27.12.2017 w Galerii Sowa

Klasyka Rocka po Polsku 26.10.2019 w Gietrzwałdzie

Pięćdziesiąt i pięć 29.12.2022 w Galerii Sowa

Fa w Kulce na bis 17.10.2025 w Nemo

PS
To już moje drugie floydowskie nietłumaczenie. Poprzednie powstało 10 lat temu dla Darka.

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

piątek, 18 września 2026

Śmiało improwizuj

Pub Wędrówki. Klub Wędrówki. Jesiotr. Komedia z ikrą. Teatr Improwizacji Jesiotr. Przyznam, że trudno mi się połapać, co jest nazwą czego i która jest jedynie słuszna.


To już drugi w tym roku improwizowany spektakl, na jaki się wybrałem. Tym razem we Wrocławiu. Szczerze mówiąc, ten przypadł mi bardziej do gustu. Tamten warszawski był przegadany, a formuła zaproszenia gości nie sprawdziła się. Dzisiaj, siedząc w pierwszym rzędzie, miałem okazję zaistnieć, z czego skorzystałem dwukrotnie przy stawianiu improwizowanych zadań wijącemu się na scenie kwartetowi. Najpierw zaproponowałem świat bez pożądania. Gdy natomiast ktoś inny rzucił kolejne wyzwanie, czyli świat bez Jana Pawła II i zobaczyłem w oczach aktorów coś, co zinterpretowałem (nadinterpretowałem?) jako panikę, rzuciłem w stronę aktorów bezczelne „Śmiało!”, co wzbudziło sporą radość na widowni. W jakim poszli kierunku, nie zdradzę. Jedźcie do Wrocławia na ul. Podwale i podrzućcie im coś równie spektakularnego, np. świat bez Beatlesów (a nie, to już było w jakimś filmie…).

sobota, 12 września 2026

Żuki i jabłka

Są takie piosenki Beatlesów, które przez kilkadziesiąt lat znaliśmy tylko w obcych wykonaniach. Gdy w latach 90. EMI otworzyła swoje archiwa, poznaliśmy w końcu wersje oryginalne.

Utwór „Like Dreamers Do”, bo o nim dziś mowa, pomógł w karierze grupie The Applejacks, weszli z nią w 1964 roku na 20. miejsce listy przebojów.


Piosenka, którą Paul McCartney napisał jeszcze w 1959 roku, a którą zespół nagrał 1 stycznia 1962 roku w czasie sesji dla wytwórni Decca, nie pomogła rzucić na kolana jej szefów, ale kilka miesięcy później przekonała facetów z EMI. Swoją drogą grupą The Applejacks opiekowała się Decca, która po kompromitacji z odrzuceniem Beatlesów brała wszystkich jak leci, więc po dwóch latach spółka Lennon/McCartney w pewnym sensie dopięła swego.


Ja, widziałem ją w moich snach
I chyba ja
Będę ją kochał

O, ty, ty byłaś tą w moich snach
I chyba ja
Będę cię kochał

I ja chciałem twoich ust
Tak je chciałem czuć
Jak wszyscy śnię

I ja, ja, ja, ja, ja, ja
O, będę tam, tak
Czekać aż ty, ty, ty, ty, ty, ty

Ty przyszłaś tu w poprzednim śnie
I teraz wiem
Będę cię kochał

O, wiem, gdy pierwszy raz rzekłaś „cześć”
I odtąd wiem
Że cię pokocham

I ja chciałem twoich ust
Tak je chciałem czuć
Jak wszyscy śnię

I ja, ja, ja, ja, ja, ja
O, będę tam, tak
Czekać aż ty, ty, ty, ty, ty, ty

Ty przyszłaś tu w poprzednim śnie
I teraz wiem
Będę cię kochał

O, wiem, gdy pierwszy raz rzekłaś „cześć”
I odtąd wiem
Że cię pokocham

I ja chciałem twoich ust
Tak je chciałem czuć
Jak wszyscy śnię
O, jak wszyscy śnię
Jak wszyscy śnię

Olsztyn, 11-12.09.2026



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

piątek, 11 września 2026

Wrzesień Beatlesów

Wspólny mianownik między Kabaretem Starszych Panów i Beatlesami? Jest taka piosenka z 1937 roku, gdy na świecie nie było jeszcze żadnego z Beatlesów, ale był już Jeremi Przybora.

Wrzesień do dobry miesiąc na przetłumaczenie piosenki „September in the Rain”. Nie wiem, w którym miesiącu polski tekst do tego przedwojennego amerykańskiego standardu napisał Jeremi Przybora, ale utwór „Smutny Grzeszczyk” w wykonaniu Wiesława Michnikowskiego pojawił się 26 marca 1967 roku w programie „Deszczowa suita” (dla jasności zaznaczmy, że był to już cykl Divertimento, bo Kabaret Starszych Panów ostatni odcinek miał w 1966 roku).


Beatlesi swoją wersję zarejestrowali 1 stycznia 1962 roku podczas słynnej sesji demo dla wytwórni Decca. Słynnej z tego, że Decca pogoniła zespół… Oczywiście Starsi Panowie nie czerpali inspiracji z Beatelsów, bo w latach 60. nagrania z tej sesji nie były szeroko znane.


Brązowy liść już opadł dziś, wieść niesie
To jest wrzesień, pada deszcz
Zgasł słońca blask jak płomyk w ciemnym lesie
O, to jest wrzesień, pada deszcz

I w każde z twych miłosnych słów, co szepczesz
Deszcz wpada dziś kroplami w słodki refren

Choć wiosna już, to dla mnie ciągle wrzesień
O, ten wrzesień, pada deszcz

I w każde z twych miłosnych słów, co szepczesz
Deszcz wpada dziś kroplami w słodki refren

Choć wiosna już, to dla mnie ciągle wrzesień
O, ten wrzesień, pada deszcz
Tak jest, tak jest, to jest wrzesień, pada deszcz
Ach, ten wrzesień, pada deszcz

Olsztyn, 7-11.09.2026



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

poniedziałek, 7 września 2026

Stokrotka Paula polna

Co by nie mówić o Maharishim Maheshu Yogim, przyczynił się do powstania kilku udanych piosenek Beatlesów. Na przykład z jednego jego wykładu, w czasie pobytu zespołu w Indiach, John wywiódł sobie „Child of Nature”, a Paul „Mother Nature's Son”.



Pieśń jest łagodna niczym stokrotka polna, ale w zespole nie było wtedy różowo. Przejawem tego była choćby samodzielna, albo w podgrupach, praca nad piosenkami, co przy nagrywaniu „Białego Albumu” było dość częste. Pieśń o synu Matki Natury Paul nagrał bez Johna, George’a i Ringo, co słychać choćby w oszczędnej aranżacji (to, co udaje perkusję, to uderzanie dłonią w książkę).

Ze wsi biedny chłopak jam, Matki Ziemi syn
Cały dzień tu śpiewam pieśni, są dla wszystkich dziś

Przy strumieniu górskim siądź, jak nurt wzbiera, patrz
Słuchaj tu tych dźwięków, co muzykę niosą w dal

Du du du du du du du du du du du
Du du du du du du du du du
Du du du du du du du du

Znajdź mnie na mej łące traw, Matki Ziemi syn
Tam pod słońcem pieśń leniwą gra stokrotka mi

Du du du du du du du du du du du
Du du du du du du du du du
Du du du du du du du du
Tak, tak, tak

O, Matki Ziemi syn

Olsztyn, 4-5.05, 7.09.2026



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Ostatni patrol Sowy

Ostatnie zdjęcie, ostatnie rozmowy. Finałowy koncert, finałowy utwór. Koniec sierpnia, koniec Sowy…

Gdy kilkanaście miesięcy temu pierwszy raz usłyszałem o możliwości zamknięcia Sowy, nie dowierzałem. Gdy dowiedziałem się, że stoi za tym samorząd województwa, który postanowił odświeżyć zamek, zrozumiałem, że temat jest skończony. Może (!) za kilka lat przyjdę zobaczyć efekty tego odświeżenia, może (!) się zachwycę i może (!) przebaczę, ale póki co – wiecie co możecie sobie zrobić z tą renowacją…

Dziś na ostatnim koncercie w Galerii Sowa wystąpił Wodny Patrol. Doskonałe zakończenie!

Ostatnie chwile Sowy skłaniają ludzi do szczerych podziękowań. W ostatnim miesiącu Krzysiek Żendarski został obdarowany rekordową liczbą sów pod różnymi postaciami (chyba będzie musiał założyć Muzeum Sów). Wczoraj na koncercie Czerwonego Tulipana z podziękowaniami od środowiska artystycznego pojawił się Konrad Lenkiewicz, a dziś w imieniu fanów dobrej muzyki zabrał głos Janusz Stępień z The Doctors. Na tej złotej płycie dla Krzysztofa jest też oczywiście sowa!

Zespół Wodny Patrol, na który już chyba kiedyś trafiłem, ale nie pamiętam kiedy, wykonał swój niełatwy obowiązek zamknięcia Sowy z pełnym profesjonalizmem i zaangażowaniem. Swoje obowiązki wykonała też doskonała jak zawsze publiczność. W skrócie wyglądało to tak:


Ja nie przyniosłem Krzysztofowi kolejnej sowy, przyniosłem mu „Sowy pamięci radosny blues”, którym, dzięki uprzejmości Wodnego Patrolu, rozpocząłem drugą część dzisiejszego koncertu:


Piosenka przypadła do gustu (mam nadzieję, że nie tylko jemu…) Mariuszowi Balakowi, z którym powspominaliśmy jego dawny Nowy Andergrant. Wyraziłem szczere ubolewanie, że zamknięcia tego równie ważnego klubu nie uczciłem pieśnią.

W trzeciej, finałowej części, zespół zagrał szantowe hity.

„Przechyły” (Paweł Orkisz)


„Biała sukienka” (Spinakery)


„Magda” (Andrzej Korycki)


„24 lutego” (Stare Dzwony)


„10 w skali Beauforta” (Trzy Korony)


„Pożegnanie Liverpoolu” (Cztery Refy)


„Wzgórza Walii” (Ryczące Dwudziestki)


I to była naprawdę ostatnia piosenka w Galerii Sowa… (owszem, 9 września odbędzie się jeszcze koncert charytatywny na rzecz Wojtka Ciesielskiego, ale to będzie de facto już po formalnym zamknięciu klubu).

Moje ostatnie zdjęcie Krzysztofa w Sowie…

I ja ostatni raz opuszczam to miejsce z gitarą na plecach…

Trzymając w kieszeni ostatni bilet…

Sowy pamięci radosny blues

Dziś Galeria Sowa dołączyła do takich miejsc, jak CBGB, The Marquee, Pub From czy Masarnia. Przestała istnieć… Cóż, mógł to samorząd województwa inaczej rozegrać. 


Z tej okazji mój „Sowy pamięci radosny blues”, który napisałem dwa tygodnie temu, a dziś miał premierę na ostatnim koncercie, jaki odbywa się w Sowie. Gościnnie wprosiłem się po prostu na występ Wodnego Patrolu. Premiera wypadła tak:


To nie są żarty
Był tu Bukartyk
Grał jak się patrzy
Nowak z Raz, Dwa, Trzy
Pogodnie weszła
Z nim Łobaszewska
Wpadł nawet kiedyś
Mistrz Czyżykiewicz

Czas się pakować
Gra finałowa
W sercu zachowaj
Galeria Sowa

Grał, choć narzekał
Tadzio Nalepa
Robił robotę
Również Hot Water
Tu się udzielał
Sam Michał Kielak
I był też boski
Sławek Wierzcholski

Nocka bluesowa
Dwunastotaktowa
Z ludźmi rozmowa
Galeria Sowa

Nie miał dość grania
Michał Urbaniak
Pokąsał mnie
Raz Czarny Pies
I tłum był spory
Na Kasie Chorych
Wznosił swe pieśni
Krzysiek Zalewski

Forma światowa
Nie powiatowa
To scen królowa
Galeria Sowa

Pięć i pół raza
Naszła Zaraza
Pływały także
Stare Drobne Małże
Do gustu przypadł
Czerwony Tulipan
Nie byli gorsi
Nasi Doctorsi

Rozgrzana głowa
Nie daj się schować
Zacznij od nowa
Galeria Sowa

Gitarę tulił
Marek Raduli
Po gryfie szperał
Robert Lubera
A jakże zwinnie
Robił to Winder
Z flamenco gościł
Michał Czachowski

Jak tajne słowa
Nie pieśń masowa
Szczęścia podkowa
Galeria Sowa

Sił nie żałował
Street Band z Krakowa
Nikt nie powstrzymał
Bardów z Lublina
Bluesy swe wskrzeszał
Wieczny Old Breakout
Grał bardzo nisko
Ścierański Krzysztof

Raczą żartować
Była umowa
I zbędne słowa
Galeria Sowa

Krzysiek obwieścił
Wieczór Burleski
Gdy bar otwarty
To After Party
Fani i fanki
Wciąż na Śpiewanki
Krwiopijcy stadem
Na Wampiriadę

Coś chcą zbudować
Najpierw zglanować
Będą żałować
Galeria Sowa

Zagrali swoje
Ci z Ajagore
Weszło na podium
Laboratorium
I gratka jaka
Słuchać Dyjaka
Temat jak rzeka
To Mirek Rzepa

Do kogo mowa
Polska Ludowa
Jak mam głosować
Galeria Sowa

Przeboje dowiózł
Już zespół Korzuh
Stali tu razem
Ci z Kuśka Brothers
Forte i piano
Bracia Soprano
Piracki song
Snuł Mietek Folk

Próba ogniowa
Sala balowa
Sprawa sercowa
Galeria Sowa

W gary uderzył
Piotrowski Jerzy
Publika wstała
Gdy grał Jan Gałach
Każdy osłupiał
Gdy siadł Udupa
I sprawdził się
Też J.J. Band

Scena rockowa
Nie plastikowa
Niczym z Krakowa
Galeria Sowa

Śpiewał, nie tańczył
Tymon Tymański
Miał główną rolę
Z gitarą POlek
Pieśni tłumaczył
Stary Horacy
A kończy to cacko
Dziś Wodny Patrol

Jak wieść hiobowa
Scena końcowa
Piłka meczowa
Galeria Sowa

Olsztyn, 16-18.08.2026


Kilkanaście dni temu nagranie w zaciszu mojego domowego studia:


To dobra okazja, by przypomnieć kilkadziesiąt koncertów, na jakich byłem w Sowie, a nawet jeszcze w czasach, gdy była OKOP-em (lista i tak jest niepełna):

16 lipca 1994 Mistrz z cudzym wiosłem (przygrywka do Olsztyńskich Nocy Bluesowych, m.in. Tadeusz Nalepa, Hot Water, Krzysztof Ścierański)
24 lipca 1994 Blues ci wszystko wybaczy (jam session Olsztyńskich Nocy Bluesowych, m.in. Hot Water, Michał Urbaniak, Krzysztof Ścierański)
2002 lub 2003 Raz, Dwa, Trzy
5 listopada 2014 Kiedy będę dużym chłopcem (Piotr Nalepa Breakout Tour, Robert Lubera)
30 listopada 2016 Kasa Zdrowych (Kasa Chorych)
17 maja 2017 Czarny Pies kąsa mnie (Czarny Pies, Leszek Winder, Jerzy Piotrowski, Jan Gałach, Michał Kielak, Mirek Rzepa, Darek Ziółek)
27 grudnia 2017 Trzynaście do kwadratu (mój koncert urodzinowy, m.in. Bożena Kraczkowska, Agnieszka Siudem-Nowicka, Jacek Aumüller, Michał Słupski, Piotr Sikorski, Karol Sęder, Mariusz Kwas, Adam Borkułak)
11 maja 2018 Czas nie tyka Bukartyka (Piotr Bukartyk, Krzysztof Kawałko)
30 września 2018 I ja gorę z Grażyną (Grażyna Łobaszewska, Ajagore)
28 lutego 2019 Oni znowu przyszli tu (Piotr Nalepa Breakout Tour, Robert Lubera)
25 sierpnia 2019 Mieć Bukartyka za sojusznika (Piotr Bukartyk, Ajagore)
23 lipca 2020 U Krzyśka na imieninach (Kraków Street Band)
19 września 2021 Pies nadal kąsa (Czarny Pies, Leszek Winder, Jan Gałach, Michał Kielak, Krzysztof Głuch, Krzysztof Ścierański, Max Ziobro, Adam Zalewski Trio)
29 lipca 2022 Wysłuchaj jego pieśni, Panie (Piotr Nalepa Breakout Tour, Robert Lubera)
14 września 2022 Dżej dżej jest okej (J.J. Band, Jacek Jaguś, Bartosz Łęczycki, Piotr Michalak, Andrzej Stagraczyński, Bartosz Niebielecki, Marek Raduli, Karolina Cygonek)
22 września 2022 Orka i Laborka (Laboratorium, Marek Stryszowski, Janusz Grzywacz, Krzysztof Ścierański, Marcin Ścierański, Marek Raduli)
26 października 2022 Dżez back (Imienowski Jazz Set)
29 lipca 2023 Młodzi i starzy słuchają lekarzy (The Doctors)
25 sierpnia 2023 Serce pika do Bukartyka (Piotr Bukartyk, Ajagore)
11 maja 24 Między Indiami i Andaluzją (Giridhar Udupa, Indialucia, Michał Czachowski, Magdalena Faszcza)
10 listopada 2024 Wczesna purpura (Mandrake Route)
16 listopada 2024 Kiedy byli małymi chłopcami (Old Breakout, Tadeusz Trzciński)
30 listopada 2024 Andrzejkowy ostry dyżur (The Doctors)
10 lutego 2025 Liryka Bukartyka (Piotr Bukartyk, Ajagore)
21 lutego 2025 Bluesowa północ (Olsztyńska Noc Bluesowa, Blues Projekt, The BL Blues Band, Sztof, Hardy Blues Band, The Doctors, Michał Kielak)
30 maja 2025 Purpura w kolorze blue (Free Blues Band)
6 marca 2026 O, mój bluesie (Śląska Grupa Bluesowa, Leszek Winder, Mirosław Rzepa, Agnieszka Łapka)
6 czerwca 2026 Smutne, ale prawdziwe (Sream Inc.)
25 lipca 2026 Luźne Granie imieninowe  (Luźne Granie)
19 sierpnia 2026 Bluesowe ostatki (Break Night Tribute to Breakout)
30 sierpnia 2026 Ostatni tulipan (Czerwony Tulipan)
31 sierpnia 2026 Ostatni patrol Sowy (Wodny Patrol)

No to jeszcze wersja z domowej próby kilka dni temu:


Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

niedziela, 30 sierpnia 2026

Ostatni tulipan

Bóg najwyraźniej nie ustrzegł Sowy od przyjaciół, bo w atmosferze powszechnego uwielbienia to miejsce przechodzi jutro do historii. W ramach koncertowych ostatków w Galerii Sowa zagrał dziś Czerwony Tulipan, który oczywiście przypomniał nam wiadomy sekret kardynała Richelieu…


Przyznam, że nie byłem na koncercie Czerwonego Tulipana tak ze 30 lat (pomijam okazjonalne występy, np. w czasie Spotkań Zamkowych). Dziś nadrobiłem tę zaległość, wsłuchując się w tulipanowe hity oraz utwory z tegorocznej płyty „Nasz miszmasz”, co przebiegało mniej więcej tak:


Detalicznie pochylam się nad trzema utworami zagranymi specjalnie dla Krzysztofa, który od 32 lat zapraszał nas do tego miejsca.

Po pierwsze, jeśli mnie ucho nie myli, Andrzej Czamara wyczarował instrumentalne „Mediterranean Sundance”, czyli dzieło, którym zachwycili w 1981 roku Al di Meola, Paco de Lucia i John McLaughlin.


Po drugie „Sarajewo” Jaromíra Nohavicy, jakże inne od mojego. Czarowała Krystyna Świątecka.


I po trzecie „A. P. Świetliku, Świetliku...”, w którym swój kunszt rozpostarła przed nami Ewa Cichocka.


Przyszliśmy na koncert Czerwonego Tulipana, ale bohaterem ostatnich dni Sowy jest oczywiście Krzysztof, który w sierpniu stał się zapewne właścicielem największej w kraju kolekcji sów…

Publiczność oczywiście nie zawiodła, biletów zabrakło, bo któżby nie chciał być świadkiem historycznego występu…

Moja dusza archiwisty każe mi zanotować, że na scenie pojawili się: Stefan Brzozowski – gitara, śpiew, Ewa Cichocka – śpiew, Krystyna Świątecka – śpiew, Andrzej Czamara – gitara elektryczna, Andrzej Dondalski – gitara basowa.

środa, 19 sierpnia 2026

Bluesowe ostatki

Dwanaście dni przed końcem działalności Galerii Sowa słuchaliśmy muzyki przeważnie dwunastotaktowej.

Któryż to raz słuchałem w Sowie muzyki zespołu Breakout? Jako że jesteśmy na etapie eschatologicznym, krótkie resume: 1994 – osobiście Tadeusz Nalepa, 2014, 2019 i 2022 – Piotr Nalepa Breakout Tour, 2024 – Old Breakout. Licznych innych koncertów bluesowych, w czasie których pojawiały się utwory spółki Nalepa/Loebl, nie wspomnę.
Dziś – Break Night Tribute to Breakout, którzy godnie zakończyli tę serię.

Break Night Tribute to Breakout to rasowi muzycy, z których każdy samodzielnie mógłby być niezłą atrakcją koncertową. Wspólnie zaginają rzeczywistość i wprowadzają nas do rzeki dzieciństwa…

Grzegorz Grunwald – gitara, wokal

Leszek Jakubczak – gitara

Andrzej Wolak – gitara basowa

Dariusz Henczel – perkusja

I tu jest konieczny aneks, bo w utworze „Kiedy byłem małym chłopcem” ojca za perkusją udanie zastąpił syn Łukasz. Przyjęty z entuzjazmem chłopak, urodzony zapewne wiele lat po śmierci Tadeusza Nalepy, daje nadzieję, że młode pokolenie też pokocha Breakoutów.

Skrót dla potomności.


I można byłoby powiedzieć, że to ostatnie bluesy w Sowie, ale chciałem zapowiedzieć, że ostatniego bluesa w tym miejscu to wykonam ja!