sobota, 2 maja 2026

Przystanek jazz

Międzynarodowy Dzień Jazzu zawitał również do Olsztyna (co prawda z dwudniową synkopą). Z tej okazji w Zajezdni Trolejbusowej odbył się dzisiaj koncert w hołdzie Zbigniewowi Namysłowskiemu, jednemu z największych gigantów polskiego jazzu.


Namysłowskiego widziałem na koncercie tylko jeden raz, ponad 30 lat temu. Przez te trzy dekady podciągnąłem się nieco ze znajomości jazzu, ale poza odróżnianie „Astigmatic” od „Bitches Brew” raczej nie wyjdę. Co nie zmienia faktu, że słuchać jazzu po prostu lubię.

Najpierw była okazja posłuchać wywiadu, jaki na żywo Piotr Metz przeprowadził z Tomaszem Tłuczkiewiczem, znawcą jazzu a twórczości Namysłowskiego szczególnie.

Tomasza Tłuczkiewicza zawsze słucha się z przyjemnością (mam w pamięci jego wystąpienia przed laty w radiu i telewizji).


W części muzycznej, a dla niej tu przecież przede wszystkim przyszliśmy, wystąpił zespół Jacka Rodziewicza.


Zagrali kilka utworów Namysłowskiego („Winobranie”, „Jasmin Lady”), kilka Rodziewicza („Steve Nash Flow”) a także „Central Park West” Coltrane’a. Na żonie największe wrażenie zrobił Coltrane, na większości „Winobranie”, a na mnie wszystko.


Kto dziś na scenie? Aż siedem osób: Jacek Rodziewicz (saksofon barytonowy), Jan Smoczyński (instrumenty klawiszowe), Maciej Sikała (saksofon tenorowy), Marcin Gawdzis (trąbka), Beniamin Przeradowski (perkusja), Jacek Namysłowski (puzon, klarnet, flet), Mateusz Kurek (gitara elektryczna).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz