niedziela, 1 sierpnia 2010

Żeby za darmo umarło

A miało być tak pięknie. Piosenki miały być. Niemena. No i były. Ale ludność miast i wsi stawiła się w nadkomplecie i nie wszedłem do amfiteatru. Siedząc zrezygnowany w parku wysłuchałem kilku utworów, jak co roku zresztą tych samych.
Czyli spokojnie mogę ponarzekać. Tego lata w Olsztynie tak mało się dzieje ciekawych rzeczy, że jak się robi koncert z piosenkami Niemena, zaprasza aż trzech Cugowskich i to wszystko za darmo, to nie ma siły, żeby nie pojawiły się problemy z natarczywą frekwencją. Jeśli jest popyt, to aż się prosi, by go regulować prawami wolnego rynku czyli biletami, a nie sprawnością ochrony zamykającej bramki.
Inna sprawa to repertuar. Czy artyści są naprawdę aż tak mało kreatywni lub mało odważni, żeby sięgać w kółko po dziesięć tych samych piosenek Niemena? Rok temu jedynie Martyna Jakubowicz wyciągnęła dwa mniej popularne utwory.
Boję się, że za rok pójdę dwie godziny przed początkiem, dostanę odcisków na tyłku od siedzenia na deskach i wysłucham setnej wersji „Dziwnego świata”, „Wspomnienia” czy „Pod Papugami”...