sobota, 6 listopada 2010

Błazen nie chce grać

Jedni w wolną sobotę lubią sprzątać piwnicę, inni kładą się pod samochodem. Ja, uporawszy się przedwczoraj z „Epitafium", zmierzyłem się dziś z „Dworem Karmazynowego Króla".


W więzieniu mrok, lecz łańcuch w rdzy
Już słońce kruszy go.
Podążam za horyzont zmian,
Turnieju trąbki brzmią.
W purpurze grajek nadał ton
W tle cicho nuci chór.
Trzech bajek pełnych obcych słów
Słucha Karmazynowy Król.

Klucznika cień nad miastem tym
Przesłania wolne sny.
Otworzyć chcę pielgrzyma drzwi,
Lecz nie wystarcza sił.
Królowej czerń otwiera marsz,
Pęknięty dzwon na pół
Przywołać ma tu wiedźmy dwie.
Czeka Karmazynowy Król.

W ogrodzie wstał zimowy krzew
A kwiat jesienny padł.
Gonię statek, ścigam wiatr
By poznać obcy smak.
Gdy kuglarz swą wyciągnie dłoń,
Orkiestra zacznie w dur.
Obroty kół, co mielą czas
Śledzi Karmazynowy Król.

W szarości ranka wdowi płacz
I mędrców głupi żart.
Pobiegnę, by czakramu tknąć,
Gdzie czeka na mnie czart.
Na żółto błazen nie chce grać,
Pociąga sznurki w dół.
Taniec lalek bawi go
Jak ten Karmazynowy Król.

Olsztyn, 6.11.2010

Moja 1 wersja:


Moja 2 wersja:


Obie wersje równie niepodobne do oryginału...

Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek