niedziela, 12 lutego 2017

Wigilia zniszczenia

P. F. Sloan nie miał jeszcze 19 lat, gdy w połowie 1964 roku napisał tekst piosenki o zbliżającej się zagładzie świata. Wpakował do niej swe młodzieńcze frustracje, obserwacje nastolatka. Na pewno znajdował się też pod wpływem Boba Dylana, który wówczas był papieżem protest songów. Kilka miesięcy wcześniej zginął JFK, Ameryka nadal żyła zamachem z 22 listopada poprzedniego roku. Zadrą Ameryki musiał też być ciągle kryzys kubański, którego konsekwencją mogła być wojna nuklearna. Biblijna ziemia już od kilkunastu lat spływała krwią żydowską i arabską. Wojna wietnamska dopiero się rozkręcała (w lipcu 1964 roku prezydent Lyndon Johnson zdecydował o zwiększeniu militarnej obecności amerykańskiej armii w Wietnamie). Młodzi Amerykanie z poboru mogli na nią jechać, ale nie mieli jeszcze prawa wybierać prezydenta. Ludzie zaczęli latać w kosmos. Chiny okazały się bardziej komunistyczne niż Związek Radziecki, w dodatku pomiędzy napisaniem tekstu przez Sloana i nagraniem piosenki przez Barry’ego McGuire’a zdążyły zostać mocarstwem atomowym. Przez Stany Zjednoczone przetaczały się marsze protestacyjne w różnych sprawach, m.in. dotyczące praw czarnej ludności. W marcu 1965 roku taki marsz odbył się w miejscowości Selma w stanie Alabama, co spowodowało umieszczenie Selmy w tekście nagrywanej w lipcu 1965 roku piosenki „Eve of Destruction”.



Tam Bliski Wschód wciąż ogniem płonie
Wściekła przemoc, kule w głowie
Już zabijać prawo masz, lecz nie głosować
Nie wierzysz w wojnę, lecz
Karabin trzymasz w dłoniach
A martwe ciała płyną przez cały Jordan

Lecz wciąż mówisz, ciągle i ciągle, i ciągle i znów, że nie
Nie wierzysz, że to jest wigilia zniszczenia

Zrozum w końcu, że coś próbuję rzec
Czy nie czujesz strachu, co dziś dopadł mnie?
Jeśli guzik już wciśnięty, nie ma uciec gdzie
Nie ma kogo ocalić, gdy świat w grobie już jest
Popatrz wokół chłopcze mój,
Niech ten świat przestraszy cię

Lecz wciąż mówisz, ciągle i ciągle, i ciągle i znów, że nie
Nie wierzysz, że to jest wigilia zniszczenia

Krew w moich żyłach ciągle buzuje
Siedzę tu po prostu i świat kontempluję
Co prawdą dzisiaj jest i kto to reguluje
Ilu senatorów prawo wciąż szanuje
Czy wiec za wiecem nas zintegruje?
Gdy człowiek na człowieka tylko szczuje
Ten świat oszalały po prostu mnie frustruje

Lecz wciąż mówisz, ciągle i ciągle, i ciągle i znów, że nie
Nie wierzysz, że to jest wigilia zniszczenia

Myśl, że nienawiść jest w Ludowych Chinach
Potem spójrz wokoło, u nas też się zaczyna
W kosmos możesz uciec na dni cztery lub pięć
Ale gdy wrócisz, nic tu nie zmieni się
Wciąż walą w bębny, dumy i hańby bieg,
Pochować możesz zmarłych, tylko zostaw śladów mniej
Nie cierpisz sąsiada, lecz
Życz, by miał dobry dzień

Lecz wciąż mówisz, ciągle i ciągle, i ciągle i znów, że nie
Nie wierzysz, że to jest wigilia zniszczenia
Nie, nie, nie wierzysz, że to jest wigilia zniszczenia
Olsztyn, 8-12.02.2017

Minęło już ponad pół wieku, od kiedy Barry McGuire nagrał „Eve of Destruction”, ale na szczęście wigilia zniszczenia ciągle nie przeszła w następny dzień. Może również dzięki takim piosenkom...


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek