poniedziałek, 19 marca 1990

Pełni obaw i nadziei

Jak z perspektywy lat odbierać inicjatywę o nazwie Warmińsko-Mazurski Komitet Odrodzenia Harcerstwa?

Wiosną 1990 roku harcerstwo w Olsztynie miało się całkiem dobrze, przynajmniej pod względem zorganizowania – liczby drużyn, szczepów, instruktorów, imprez hufcowych, planowanych obozów. Na pewno jednak zmiany, jakie następowały w latach 1989-1990, budziły mieszaninę nadziei i niepokoju. Nadziei, że będzie można zrobić takie harcerstwo, o jakim marzymy. Niepokojów można wymieniać więcej - że zabetonowany aparat etatystyczny nadal będzie trzymał stery w ZHP, że nowy układ polityczny też zechce położyć rękę na organizacjach młodzieżowych, że podział harcerstwa na kilka organizacji skończy się karczemną awanturą, że w zmieniającej się gwałtownie Polsce atrakcyjność harcerstwa poleci na łeb, na szyję. W mniejszym lub większym stopniu każda z tych obaw okazała się słuszna…
Nie wiem, skąd wypłynęła inicjatywa, ale skład komitetu jest ciekawy – mamy przedstawicieli ZHP i ZHR z różnych władz, mamy czynnik kościelny i są harcerscy weterani. Nie ma natomiast przedstawicieli jakiejkolwiek władzy (owszem, jeden z sygnatariuszy będzie po wielu latach istotnym sędzią Sądu Najwyższego, ale wówczas był dopiero studentem pierwszego lub drugiego roku prawa).

Pierwsze dwa stanowiska Warmińsko-Mazurskiego Komitetu Odrodzenia Harcerstwa dotyczyły przyrzeczenia i prawa harcerskiego. Po pierwsze, żeby były jednakowe dla wszystkich organizacji harcerskich (ten postulat nie został nigdy zrealizowany). Po drugie, co czytam po latach z ciekawością, żeby prawo harcerskie miało różne wersje dla harcerzy i harcerek. Jak rozumiem, chodziło o coś innego niż tylko o niuanse gramatyczne, wyczuwam chęć podkreślania przyrodzonych płciom ról… Jak patrzę po latach na prawa harcerskie w różnych organizacjach, to chyba żadna nie wyszła jednak poza gramatykę (co nie zmienia faktu, że poza ZHP obowiązuje przeważnie koncepcja rozdziału druhen i druhów).

Nie znam (nie pamiętam?) dalszych losów komitetu. Ale nie było to ostatnia wspólna inicjatywa z ZHR-em.

19.03.1990
Warmińsko-Mazurski Komitet Odrodzenia Harcerstwa
Dom Harcerza - Olsztyn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz