środa, 10 września 1997

Bóg na własną rękę

Bahaici kojarzą się z Indiami, ale Bahá'u'lláh, twórca tej religii, urodził się w 1817 roku w Teheranie, stolicy ówczesnej Persji (czyli obecnego Iranu). Owszem, najwięcej wyznawców bahaizmu znajduje się w Indiach, ale jest to religia rozpowszechniona praktycznie we wszystkich krajach świata. Większym zasięgiem terytorialnym może pochwalić się tylko chrześcijaństwo. Duży zasięg bahaizmu nie oznacza zresztą dużej liczby wiernych. Jest ich ok. 6 mln, a co trzeci bahaita mieszka w Indiach.


Największa bahaistyczna świątynia w Indiach to Świątynia Lotosu w Delhi (Bahai Temple). Powstała w latach 1980-1986 według projektu Fariborz Sahba, Kanadyjczyka irańskiego pochodzenia, wyznawcy bahaizmu.


Na mnie największe wrażenie zrobiła sterylność tego miejsca. Był to zapewne efekt kontrastu między tym miejscem, a brudnymi ulicami Delhi, jakie przemierzałem wcześniej przez kilka dni.


Podobno Bahai Temple ma jakieś odniesienia do Taj Mahal, ale prawdę mówiąc ich nie dostrzegłem, gdy byłem kilka tygodni później w Agrze. Na pewno widać wyraźną inspirację budynkiem opery w Sydney, starszej o kilkanaście lat.


Świątynia bywa też nazywana Kwiatem Lotosu. Faktycznie, można doliczyć się aż 27 płatków, ułożonych po trzy w dziewięciu segmentach.


Świątynia może pomieścić 2,5 tys. osób. Wokół niej znajduje się dziewięć stawów i ogród o powierzchni prawie 11 hektarów.


Najistotniejsze jest to, że Bahai Temple nie jest właściwie bahaicka. Nie znajdziemy tam żadnych znaków religijnych jakiejkolwiek religii, przynajmniej przedstawionych wprost. Każdy szuka Boga na własną rękę... To po prostu dom modlitwy. Dowolnej. Wynika to zresztą z założeń bahaizmu, który stara się łączyć w sobie wszystkie monoteistyczne religie.