sobota, 2 maja 2009

Tak czy owak most-owiak

Holendrzy przez kilkaset lat ujarzmili swoje wybrzeże Morza Północnego z setkami wysp. My ledwo radzimy sobie z komunikacją pomiędzy trzema wyspami w Świnoujściu.
Jesteśmy na Pomorzu Zachodnim już ponad 60 lat i można byłoby w końcu porządnie skomunikować wyspy Uznam, Wolin i Karsibór. Dobrze chociaż, że mieliśmy 1000-lecie Państwa Polskiego. Z tej okazji oddano do użytku Most Piastowski łączący Wolin i Karsibór.


Potęga to nie jest. Po 40 latach bez remontu most nie budzi zaufania. W dodatku ma tylko jedną jezdnię, ruch odbywa się wahadłowo.


Dobra wiadomość jest taka, że od kilku miesięcy trwa budowa nowego mostu. W związku z tym stary Most Piastowski jest czasami wyłączany z ruchu. Mieszkańcy Karsiboru są wówczas przez kilka godzin odcięci od świata. Żyć, nie umierać...
Mieszkańcy zachodniej części Świnoujścia, czyli wyspy Uznam, mają i gorzej, i lepiej zarazem. Gorzej, bo nie mają mostu łączącego ich z Macierzą. Mają prom, za darmo. Czasem trzeba odstać swoje w kolejce. A czasem nie.


I mają lepiej, bo zostaje im jeszcze to wyjście awaryjne, że gdy prom nie działa, to mogą, nadrabiając kilkadziesiąt kilometrów, pojechać do wschodniej części miasta przez Niemcy, wokół Zalewu Szczecińskiego.
Jedyny porządny most, z którego mogą korzystać mieszkańcy Uznamu, Karsiboru i Wolina znajduje się w mieście Wolin, nad cieśniną Dziwną.


Po jego przejechaniu cała Polska stoi otworem. Witamy.