Piosenka w jakiś tam sposób może i profetyczna, ale zupełnie nie oparta na faktach (a już na pewno na faktach autentycznych). Ot, wprawka studenta matematyki, znudzonego macierzami i topologią, a zafascynowanego możliwością codziennego spacerowania po krakowskich Plantach. Zaręczam Wam, wystarczy przespacerować się po Plantach i uświadomić sobie, że 100 lat wcześniej śmigał po nich kolega Stanisław Wyspiański, by zostać poetą.
A gdy poczułem się jak kula
C D
Przy twej pięknej nodze,
G H7
Pomyślałem „Nie wytrzymam”
C D
I rzekłem „Odchodzę!”.
C D
Gdy odejdę, będzie ci żal
C D
Moich długich spojrzeń.
C
Nie zobaczysz ich nigdy,
C D
Więc zapamiętaj je dobrze.
G H7 C D
To wszystko tak puste jak niedobry sen.
G H7 C D
Puść tę rękę, bo cię kopnę, dość tych głupich scen!
C D C D
Odchodzę, bo mogę, odchodzę, bo chcę!
C D
Nie trzymaj mnie zdziro, jesteś jak ta wesz...
G H7
A gdy poczułem się bez ciebie
C D
Jak puste podwórze,
G H7
Pomyślałem „Może tak wrócić,
C D
Czekasz na mnie może”.
C D
Spotkałem cię na ulicy,
C D
Jak czołg naprzód parłaś.
C
Wszyscy słyszeli,
C D
Jak gębę wydarłaś.
G H7 C D
To wszystko tak puste jak niedobry sen,
G H7 C D
Puść tę rękę, bo cię kopnę, dość tych głupich scen!
C D C D
Nie wrócisz, bo nie chcę, nie wrócisz, bo nie!
C D
Nie trzymaj mnie chamie, jesteś jak ten pies…
Kraków, 10.01.1988
Kraków, październik 1987. To na tej gitarce wystrugałem to i owo...
Kącik rękopisów:
Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz