sobota, 27 marca 2010

Druh prezydent

Czyżby harcerz miał zostać głową państwa? Agitować nie będę, ale wszystko na to wskazuje. Precyzyjnie rzecz biorąc byłby Bronisław Komorowski trzecim polskim prezydentem, który ma osobiste związki z harcerstwem.

Pierwszym był Kazimierz Sabbat, prezydent RP na uchodźstwie, który sprawował swój urząd od 8 kwietnia 1986 do 19 lipca 1989 roku. Należał do ZHP od 1926 roku, a po wojnie działał w ZHP poza Granicami Kraju, prawdopodobnie do 1967 roku, gdy wszedł w kręgi emigracyjnej władzy. W 1976 został premierem londyńskiego rządu, a w 1986 prezydentem.
19 lipca 1989 roku, gdy zmarł, mieliśmy trzech prezydentów, bo w Polsce tego dnia wybrano na ten urząd Wojciecha Jaruzelskiego, a w Londynie Ryszarda Kaczorowskiego. Pamiętam dobrze ten dzień, spędzałem go w Poznaniu na obozie wędrownym naszego szczepu.


Ryszard Kaczorowski był naczelnikiem harcerzy w latach 1955-1967 oraz przewodniczącym Związku Harcerstwa Polskiego poza Granicami Kraju od 1967 do 1988 roku. Był ostatnim prezydentem RP na uchodźstwie od 19 lipca 1989 do 22 grudnia 1990 roku.

Dziś w TVN mieli jakiś dzień dobroci dla harcerstwa. Zapewne jakiś redaktor zobaczył wczoraj tłumy harcerzy przybyłe do stolicy na 40. Rajd Arsenał. Najpierw Tomasz Karolak opowiadał o uczestnictwie w IV Polowej Zbiórce Harcerstwa Starszego na Polach Grunwaldu, gdzie był koniem. Na Naszej Klasie można znaleźć zdjęcie z epoki, ale trudno mi powiedzieć, czy jest tam Karolak.


A potem Szymon Majewski w swoim starym mundurze harcerskim opowiadał o obozie z 1982 roku. Pełen szacunek dla druha Szymona.

Więcej druhów? Proszę bardzo: Andrzej Celiński, Ludwik Dorn, Zygmunt Hübner, Kazimierz Koźniewski, Michał Klesza, Jacek Kuroń, Antoni Macierewicz, Adam Michnik, Piotr Naimski, Jacek Piechota, Ireneusz Sekuła. Ale prezydenta jakoś tu nie widzę...