czwartek, 4 grudnia 2008

Wszyscy jesteśmy policjantami

Od października 1981 roku w Egipcie obowiązuje nieprzerwanie stan wojenny. Wprowadził go natychmiast po zaprzysiężeniu na prezydenta Hosni Mubarak, który objął władzę po zabitym w zamachu Anwarze Sadacie. 27 lat stanu wojennego... Nasz trwał „tylko” półtora roku.

I Sadat, i Mubarak dążyli do jakiejś formy ugody z Izraelem, co nie w smak było (i jest) islamskim ekstremistom, takim jak np. Egipski Dżihad Islamski czy Bractwo Muzułmańskie. Sadat zginął, Mubarak trwa żywy przy władzy, zapewne właśnie dzięki stanowi wyjątkowemu.
W Egipcie na każdym kroku można spotkać służby mundurowe. Przeważa Policja Turystyczna, choć przy czterdziestym panu z karabinem w garści trudno zorientować się w jego rzeczywistych zadaniach. W przybyszach z Zachodu, a więc i w nas, egipscy mundurowi budzą różne emocje. Niektórzy się ich raczej obawiają. Innym, zwłaszcza tym, którzy pamiętają o zamachu przed świątynią Hatszepsut z 17 listopada 1997 roku, dodają otuchy.


Dolina Królów


Dolina Królów


Dolina Królów


Pod piramidami w Gizie


Drogówka w Hurghadzie


Przed świątynią Hatszepsut w Tebach koło Luksoru. 17 listopada 1997 roku zginęło tu 58 turystów i 4 Egipcjan


Przed hotelem w Makadi Bay


Cytadela w Kairze. Zmilitaryzowana ochrona murka, niedostępnego dla turystów


Policjant nie istnieje bez swego posterunku. Hurghada


Posterunek przy kościele koptyjskim w Hurghadzie


Przed Światynią Luksorską


To też posterunek. Giza, pod piramidami


Check point w którejś wiosce nad Nilem


Jeden z kilkudziesięciu check pointów w Hurghadzie


Check point w Hurghadzie


Check point w miejscowości Qeft nad Nilem


Gdzie policja?


W Al Ashey nad Nilem też ich nie ma?


Uff… Policja się odnalazła w kolejnym punkcie kontrolnym


Bezpieczeństwa strzegą również formacje niemundurowe


Hm, może to egipskie ORMO?


Giza, pod piramidami. Napis wszystko wyjaśnia


Giza, wjazd pod piramidy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz