niedziela, 19 grudnia 2010

Jak w greckiej tragedii

To już moja lekko licząc dwudziesta wigilia instruktorska w hufcu „Rodło”. Nie chciałbym, żeby była ostatnia...


Ale, jak w greckiej tragedii, człowiek nie zawsze jest kowalem swego losu. Póki co, cieszę się, że spotkaliśmy się w instruktorskim gronie, chociaż brakuje tych wszystkich ludzi, którzy tworzyli nasz hufiec po 1989 roku (niektórych z tych, którzy tworzyli go wcześniej, też brakuje). Spotykamy się w coraz mniejszym gronie, chociaż pamiętam jeszcze większą zapaść w 1998 roku.


Potem się jakoś odbiliśmy od dna. Może i teraz...?


Filmiki
Życzenia


Upominki


Pójdźmy wszyscy do stajenki