czwartek, 10 maja 2012

Archetypiczny sklep

W I klasie Technikum Elektromechanicznego, a było to dokładnie 30 lat temu, pisaliśmy na wezwanie Pani Zenobii rozprawkę „Co jedynie zapewnia szczęście w życiu człowieka (na przykładzie Lady Makbet)”. Nie pamiętam szczegółów szesnastostronicowych wywodów piętnastolatka, praca, niestety, się nie zachowała. Wniosek początkowy i końcowy zarazem był chyba taki, że szczęście jest chwilą i trwa chwilę. A może szczęście daje siedzenie pod takim archetypicznym sklepem?


Podlaska wieś Rogacze (założona w XV wieku jako Rohacze). Sklep z II połowy XX wieku. Szczęścia w nim nie sprzedają. W żadnym innym też.