czwartek, 31 stycznia 2013

Ćwierć metra w Polsce, ćwierć Polski w metrze

Jak wiadomo, londyńskie metro jest najstarsze na świecie. Jak wiadomo, londyńskim metrem jeździło już pół Polski. I ćwierć Olsztyna.


Nic w tym dziwnego, skoro niedawno się okazało, że język polski jest najpowszechniejszym langłiczem obcym w Wielkiej Brytanii. Drugi w kolejności, pendżabski, jest o połowę mniej licznie reprezentowany na wyspach. Jest w tym pewien haczyk. W Indiach jest poważne rozdrobnienie językowe. Jeśli zsumować kolejne cztery języki na liście (pendżabski, urdu, bengalski i gudźarati), to wyjdzie, że przybysze z subkontynentu indyjskiego nakrywają nas jednak czapkami (niektórzy turbanami). Dwukrotnie.


Rzadziej od Polaków jeździ metrem książę Karol. Dziedzic brytyjskiego tronu pojawia się w underground raz na 27 lat. Ja pierwszy i, jak dotąd, ostatni raz korzystałem z the Tube 13 lat temu. Niefortunnie zresztą. Drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia maszyniści mają tam taki zwyczaj, że strajkują. Z tego powodu nie dotarłem na Abbey Road. Związki zawodowe są smaczne i zdrowe. Dla związkowców.