czwartek, 25 listopada 2010

Zawsze można dosolić

Zła wiadomość: za 50 lat Morza Martwego nie będzie. Dobra wiadomość: może zobaczymy na jego dnie Sodomę i Gomorę.


17 tysięcy lat temu Morze Martwe nie istniało. Tworzyło wspólny akwen z Jeziorem Tyberiadzkim, bardziej znanym z lekcji religii jako Jezioro Genezaret. I o ile do chodzenia do Jeziorze Genezaret potrzebny był cud, to w Morzu Martwym wystarczy fizyka...


Może Martwe wysycha od tysięcy lat. Kiedyś sięgało wierzchołków podwodnych gór, które dziś tworzą Wyżynę Judzką i Pustynię Judzką.


Po przeciwnej stronie morza patrząc ze strony izraelskiej widać Jordanię. Jordanu już tu raczej nie widać, bo większość jej wód trafia od 1964 roku do słodkiego Jeziora Tyberiadzkiego, stanowiącego rezerwuar pitnej wody dla Izraela.


Wody ubywa coraz szybciej. W ostatnich latach około metra rocznie. Jeśli nie nastąpi jakiś hydroinżynieryjny cud, za 50 lat wyschnie do dna. Naszym oczom (kto dożyje, zobaczy) ukażą się być może biblijne miasta Sodoma i Gomora, zniszczone w 1851 r. p.n.e. przez Jahwe za niecne uczynki ich mieszkańców. Naukowcy nie wskazali jednoznacznie gdzie znajdują się zasypane przez wulkan miasta, ale jedna z hipotez mówi, że może to być dno Morza Martwego.


Morze Martwe wysycha tak intensywnie, że aż popada w depresję. Może niesłusznie... Mamy tutaj co najmniej trzy rekordy geograficzne. Po pierwsze najniżej położony punkt na Ziemi czyli ponad 400 m poniżej poziomu morza. Po drugie największe zasolenie sięgające na różnych głębokościach 30-40 proc. Spróbujcie rozpuścić kilogram soli w 2-3 litrach wody. I po trzecie najniższa góra świata czyli Żona Lota, której wierzchołek (wierzchołeczek właściwie) znajduje się jakieś 300 metrów poniżej poziomu morza. Było się nie oglądać...


Co może uratować Morze Martwe? Jest kilka pomysłów. Mi najbardziej przypadł go gustu niemiecki pomysł przekopania kanału, który doprowadzi wodę z Morza Śródziemnego lub Morza Czerwonego. Tylko czy wtedy da się jeszcze usiedzieć na takiej mieszance? Nie będzie za rzadka? E tam, zawsze można dosolić.


Filmik.