My na rajdzie, a w całej Polsce trwa cisza wyborcza przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi. Rajd nazywał się Obciach i pierwsza tura wyborów też zakończyła niemałym obciachem…
W zupełnie niefabularyzowanym skrócie było tak:
- pojechaliśmy do Mrągowa,
- z Mrągowa przeszliśmy deszczową trasą do Sorkwit,
- po dotarciu późnym wieczorem do Sorkwit bezskutecznie szukaliśmy miejsca biwaku, łażąc w tę i z powrotem przez parę godzin w egipskich ciemnościach,
- w końcu wsiedliśmy w przygodną lokomotywę pociągu towarowego, którą dotarliśmy Olsztyna nad ranem, gdy komisje wyborcze szykowały się od otwarcia lokali…
No, totalny obciach.
23-25.11.1990
02 Basztacki Rajd Pieszy
Mrągowo-Sorkwity
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz