środa, 25 sierpnia 1999

Austriacki recykling

Nie bójmy się recyklingu. W Innsbrucku zobaczyłem scenę, która zapadła mi w pamięć.


Szliśmy tą innsbrucką ulicą, a przed nami podążał przez jakiś kilometr młody człowiek. Wygląd raczej taki, że przechodzisz na drugą stronę ulicy. I co robił ten austriacki kark? Przez ten kilometr niósł jakieś torby, by w końcu przystanąć przy kolorowych pojemnikach i do każdego z nich wrzucić różne śmieci. Segregacja. Nie rasowa bynajmniej :) Nie wiem co było przyczyną tej determinacji młodego „Schwarzennegera”. Wysokie opłaty za nieposegregowane śmieci? Kłopoty z pojemnikami? A może po prostu miłość do przyrody?