czwartek, 4 grudnia 2008

Benzyna po 2 złote

Europejskim kierowcom włos jeży się na głowie, gdy widzą w Kairze nieuporządkowany potok trąbiących pojazdów. Rzeczywistość nie jest jednak pewnie aż tak dramatyczna, jak się wydaje na pierwszy rzut oka:



Pierwsze wrażenie po wyjeździe z lotniska nie jest takie złe


Potem się zagęszcza…


…i zagęszcza…


…i zagęszcza…


…a czasem się rozluźnia, np. w pobliżu Pałacu Prezydenckiego (mają swoje metody)


Kair, nie Kair, zwierzęta też muszą się zmieścić w pasie drogowym


Tak się zastanawiam, czy moc tego samochodu wyrażona jest w koniach (KM) czy w wielbłądach mechanicznych (WM)?


Tłok powraca w wielkim stylu. Wszyscy przyjechali pod piramidy


Benzyna w Egipcie kosztuje 2 złote…


…za to kilkuletni polonez 12 tysięcy złotych (tak twierdzi przewodnik). Prosimy nie wyjeżdżać polonezami na południe, w Kairze mają nadal fabrykę tych wozów…


Jeżdżą też maluchy, ale ceny przewodnik nie zdradził


Wbrew pozorom ta pani nie fotografuje się przy samochodzie, ale z niego wysiadła. Zakwefione kobiety za kierownicą to częsty widok w Kairze


Wypadek z widokiem na piramidę Chefrena


Niedaleko kojeny wrak. Też porzucony


Ciężarówki też już nikt nie chce


Na pustyni szosy są szerokie, proste…


…i raczej puste…


…ale to nie chroni przed wypadnięciem z drogi


A może takie drogi są tylko tam, gdzie wożą turystów (w konwojach, jak tu)? Z drugiej strony Egipt ma prosty system drogowy – a) wzdłuż Nilu, b) od morza do Nilu, c) wzdłuż morza


A czym jeżdżą zwykli Egipcjanie? Taksówkami…


Podróżowanie taksówkami między miastami nie musi być drogie, skoro pamiętamy, że benzyna po 2 złote, a do środka wchodzi co najmniej 6 osób


Na koniec – jak rozpoznać egipski pojazd? To proste – po rejestracji


Przy okazji można nauczyć się cyfr indyjsko-arabskich, używanych w krajach arabskich. Europejskie cyfry (powszechnie używane dziś na całym świecie) wzięliśmy w średniowieczu od Arabów, którzy z kolei zapożyczyli je z Indii. Potem ewolucja tych znaków przebiegała inaczej w Indiach, inaczej w krajach arabskich, a inaczej w Europie. No to uczymy się – po lewej mamy 149076, a po prawej to samo, ale cyframi indyjsko-arabskimi

(Fotki nie tylko moje, ale również autorstwa Basi, Gosi, Irki, Julity i Krysi.)