sobota, 21 sierpnia 2010

Wykarczowana przeszłość

Zazdrość nie jest ładnym uczuciem, ale nie mogę sobie odmówić tej chwili słabości. Krakowowi zazdroszczę ciągłości i autentycznej tradycji. Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” nie istniało wprawdzie w latach 1939-1990, ale jego odrodzenie było czymś tak naturalnym, że nikt się nie zastanawia, czy to jest to samo stowarzyszenie, co przed wojnami, czy nowe.


Na Warmii i Mazurach, w naszym wykarczowanym z przeszłości regionie, szczytem elegancji jest dwudziestoletnia tradycja. Jakże wiele rzeczy mogłoby mieć tradycję sześćdziesięciokilkuletnią. Poprzepadały różne kluby, stowarzyszenia, miejsca, budynki, restauracje. Dość mocno trwa tylko to, co państwowe, a i to nie zawsze.


Odwoływanie się do starszej tradycji też jest u nas możliwe, choć ryzykowne. Może niepotrzebnie kończymy w poszukiwaniach na XIX wieku? W końcu Warmia ma prawie 800 lat...