niedziela, 9 lutego 2014

Nie strzelać do nimfomanki

Podczas pierwszej części „Nimfomanki” sala była nabita po brzegi, a podekscytowana widownia witała każdego penisa na ekranie westchnieniami obrzydzenia. Słychać było wyraźnie, że ludożerka przyszła na momenty, ale na pewno nie na naturalistyczne, a tym bardziej nie na turpistyczne. No i skąd biedni ludzie mogli wiedzieć, że będzie się od nich oczekiwać znajomości łacińskich słów (gdy wyzwolone kobiety modliły się bluźnierczo „Mea vulva, mea maxima vulva” nie słyszałem obrzydzonych westchnień), znajomości matematyki (fragment ciągu Fibonacciego, czyli piękne liczby 3, 5, 8) czy osłuchania z diabelskim trytonem. Trzy tygodnie później, podczas drugiej części, frekwencja była już o połowę mniejsza, a nawet jeszcze mniejsza, bo jakaś przypadkowa para wyszła po kilkunastu minutach.
Kto nie był na najnowszym filmie Larsa von Triera, ten pewnie już nie będzie, więc śmiało mogę ujawnić końcową scenę. Po jakichś czterech godzinach filmu Charlotte Gainsbourg (czyli Joe) strzałem z kolta zabija Stellana Skarsgårda (Seligman). Chwilę potem Gainsbourg, już na napisach końcowych, śpiewa dość adekwatną piosenkę „Hey Joe”.


Charlotte Gainsbourg jest genetycznie predestynowana, by grać w takim filmie jak „Nimfomanka”, ale wszystkie świńskie rzeczy, jakie Joe robi w drugiej części filmu (w pierwszej gra głównie Stacy Martin, jako młoda Joe) nie są udziałem Charlotty, zastępują ją dublerki i sztuczne vulvy. Jej matkę, Jane Birkin, znamy z wykonania piosenki „Je t'aime... moi non plus”, tak odważnej, że nie chciała jej zaśpiewać nawet Brigitte Bardot (tzn. chciała i zaśpiewała, ale jej ówczesny mąż Gunter Sachs nie pozwolił, by żona wzdychała na singlu). Ojca, Serge'a Gainsbourga, znamy z tego, że był królem życia i tę piosenkę napisał.


A oto me tłumaczenie „Hey Joe”, oczywiście uczynione w taki sposób, by dało się zaśpiewać:

Hej Joe, gdzie tak idziesz z tą bronią w dłoni swej?
Hej Joe, pytam, gdzie tak idziesz z tą bronią, co w dłoni twej jest?
Idę zastrzelić moją panią
Bo wiesz, nakryłem ją jak kręciła z innym facetem gdzieś
Tak, idę zastrzelić moją panią
Bo wiesz, nakryłem ją jak kręciła z innym facetem gdzieś
I to drażni mnie

Hej Joe, słyszałem, że zastrzeliłeś ją
Palnąłeś jej w twarz
Hej Joe, słyszałem, że zastrzeliłeś starą swą
Posłałeś ją w piach, tak

Tak, strzeliłem do niej
Bo wiesz, nakryłem ją jak kręciła z całym miastem gdzieś
Cóż, strzeliłem do niej
Bo wiesz, nakryłem mą starą jak kręciła z całym miastem gdzieś
Wziąłem jej broń, strzeliłem do niej

Hej Joe, gdzie więc teraz pójdziesz
Dokąd pójdziesz drogą swą?
Hej Joe, pytam, gdzie więc teraz pójdziesz
Dokąd, dokąd pójdziesz drogą swą?
Odjeżdżam na południe
Uciekam do Meksyku gdzieś
Odjeżdżam na południe
Uciekam, by wolnym być
Gdzie nie znajdzie mnie nikt
Gdzie nie znajdzie mnie żaden kat i
Nie założy sznura na szyi mi
Już lepiej uwierz dziś w to
Hej Joe, uciekaj lepiej stąd
Żegnajcie, wszyscy
Olsztyn, 6-9.02.2014



Jak długo można pisać o „Hey Joe” nie wspominając Jimiego Hendriksa? W końcu to jemu zawdzięczamy, że ta piosenka weszła do kanonu. I tą piosenką Hendrix zdobył świat.


Piosenka ma jakieś 2584 (to liczba z ciągu Fibonacciego...) różne wersje. Wśród moich ulubionych jest Hobo Blues Band (nie próbujcie zrozumieć):


Lubię też tę wersję Deep Purple z debiutanckiego albumu, chociaż trochę zerżnęli z Vanilla Fudge:


I może kiedyś sam to zagram na wrocławskim rynku. Tzn. nie sam, ale jako jeden z powiedzmy 6765 (znów ciąg Fibonacciego) gitarzystów:


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek