sobota, 9 lutego 1985

Szkoleniowe w Lubaczowie

To było bardzo udane zimowisko szkoleniowe. Szkoda, że bez mojego udziału.


Nie byłem wprawdzie na zimowisku szkoleniowym drużynowych starszoharcerskich w Lubaczowie, ale tyle się o nim nasłuchałem, że weszło do mojego harcerskiego uniwersum lat 80.

Kogóż tam nie było:
- Jolka z Lidzbarka Warmińskiego,
- Aśka z Bartoszyc,
- Majka z Glitajn,
- Anka ze „Swobodnych Elektronów”,
- Halogen ze „Swobodnych Elektronów”,
- Beata ze Kętrzyna,
- Bóła, który już za kilka miesięcy założy „Szarpie”,
- Misiek, też już niedługo w „Szarpiach” (ze swoją słynną gitarą z naklejką SAS),
- Jacek z „Kangurów”,
- Agnieszka z Kętrzyna (rodzinnie związana z byłą już wówczas władzą hufca),
- a nawet, nie wiem skąd, Pinio (znany mi z tego, że wyniku niepowodzeń dydaktycznych dołączył do mojej klasy w technikum).
Tylko mnie tam nie było. Poważne niedopatrzenie.

Słynna gitara Miśka, aczkolwiek nie w jego rękach:

27.01-9.02.1985
zimowisko szkoleniowe drużynowych starszoharcerskich Chorągwi Warmińsko-Mazurskiej
Lubaczów
(nie byłem, ale się wypowiem)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz