piątek, 15 stycznia 1988

Ob-leśna piosenka

W ciemnym lesie widać diabła,
To największe jego piękno.
Przenigdy byś nie odgadła,
Jak tu wolno chwile biegną.

Ref.
Spójrz, to nasi przyjaciele:
Kwiaty, ptaki oraz drzewa.
I czyż trzeba czegoś więcej,
By móc śpiewać, śpiewać, śpiewać.

Tajemniczo, czasem straszno
Jest w tym lesie o północy.
Kiedy wszystkie ptaki zasną,
Władca puszczy cicho kroczy.

Ptaki śpią razem z kwiatami,
Snami przykryte i nocą.
Ach, szkoda, że nie poznamy
Snów, co tak nimi szamocą.

Kwiaty też mają swe myśli
I jak ludzie się kochają.
Stokrotce harcerz się przyśni
I weźmie za serca panią.
Kraków, 15.01.1988

Refleksja odautorska po 20 latach:
Gdyby pewien pan ze Szczytna miał wątpliwości, to wyjaśniam, że piosenka jest harcerska, a nie satanistyczna :)
Przypomniała mi się historia sprzed ok. 10 lat, gdy w naszym hufcu istniała drużyna „Przyjaciele Wesołego Diabła”. Nazwa nawiązywała oczywiście do filmu z końca lat 80. I oczywiście pojawił się pan, który napisał protest do Komendy Chorągwi, że propagujemy satanizm. Drużyna już nie istnieje, ale nie z powodu Pana Egzorcysty bynajmniej...

Inspiracją do napisania powyższej piosenki był obóz w Szerokim Borze (sierpień 1987 roku). Może tego nie widać, ale gram na ksylofonie butelkowym. Ciągle się rozstrajał z powodu padających deszczów:


Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek