W dodatku tę przyjaciółkę zasponsorowała mi dziś żona. Przyjaciółka pochodzi z Hiszpanii.
Na imię ma Alvaro, a na nazwisko Cutaway. Jej ojcem jest niejaki Enrique Keller, prawdę mówiąc nie znam gościa.

Nowa znajoma wydaje odgłosy, gdy ją dotykam palcami, najlepiej obu rąk.

Jej wymiary to 800 EC. Ma takie cudowne wcięcie w talii i zupełnie nie przeszkadza mi, że tylko z jednej strony.

Za to ma dwie dziurki. Jedna taka duża z przodu. Druga ukryta z tyłu, wprawdzie dużo mniejsza, ale bardzo elektryczna.

Uczciwie mówiąc jest trochę drewniana, ale nikt nie jest przecież doskonały. Chyba lubi się wylegiwać na poduszkach...

Aneks ze stycznia 2025.
Wiem, że przyjaciół się nie sprzedaje, a tym bardziej przyjaciółek, dlatego po otrzymaniu od Małżonki nowej gitary, tę oddałem w dobre ręce Pawła Jarząbka.

Nastąpiło to 21 stycznia w radiu UWM FM na chwilę przed rozpoczęciem przez Pawła jego audycji Szafa z Muzyką. W czasie audycji Paweł tak zachęcił do jej licytowania w zbliżającej się w Biesalu aukcji na rzecz WOŚP, że sam bym chętnie rzucił groszem (ale miałem już inne plany). Poszła za 650 zł, co uważam za godny wynik.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz