To nie był główny powód dzisiejszego wyjazdu na Litwę, ale skoro już stanął na naszej drodze, to się dalej nie potoczył. Dzieło zaprzyjaźnionej z litewską odnogą naszej rodziny Tatarki:

Chciałem tylko, żeby gdzieś przekroczyć granicę, wszystko jedno którą, bo ważny dla mnie był nie cel, nie kres, nie meta, ale sam niemal mistyczny i transcendentny akt przekroczenia granicy. (Ryszard KAPUŚCIŃSKI, „Podróże z Herodotem”)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz