niedziela, 13 maja 1984

Zapyziały z karabinem w dłoni

Manewry Techniczno-Obronne to była kiedyś niezła marka… Dwa tygodnie wcześniej wzięliśmy udział na poziomie hufcowym w hufcu Kętrzyn, awansowaliśmy na poziom chorągwiany. Czemu nie pojechaliśmy na centralną edycję, nie pamiętam.

Może dlatego, że nasz patrol nie wygrał? Wprawdzie ja zdobyłem drugie miejsce w Letnim Trójboju Obronnym, ale to był wynik indywidualny. LTO – rzut granatem ćwiczebnym (trafiłem), strzały z kbks (trafiłem) oraz bieg na bodajże 3 km z tym karabinkiem (byłem drugi, bo przede mną biegł ten, co wygrał, goniłem go jak zapyziały).
Trzy kilometry podczas finału ostatniego dnia, to był pikuś. W piątek i sobotę zaliczyliśmy kilkadziesiąt kilometrów nad brzegami Łyny gdzieś pomiędzy Sępopolem a Bartoszycami (spaliśmy w jednostce wojskowej w Bartoszycach).

Na pocieszenie relacja z 9 sierpnia 1984 roku w „Świecie Młodych” Centralnych Manewrów Techniczno-Obronnych. Tych, na które się nie zakwalifikowaliśmy.

Różne manewry wspominamy podczas zlotu 40-lecia drużyny 17.10.2025:


11-13.05.1984
IX Manewry Techniczno-Obronne Chorągwi Warmińsko-Mazurskiej
Sępopol-Bartoszyce

niedziela, 6 maja 1984

Kwartał przed SAS-em

Spotkanie w ramach przygotowań do obozu Starszoharcerkiej Akcji Szkoleniowej.
Dużo rozważań programowych. Dyskusje. Śpiewanki. Poznawanie ludzi.

4-6.05.1984
spotkanie starszoharcerskiego Matecznika
Tomaszkowo

niedziela, 15 kwietnia 1984

Napięcie rośnie po trzęsieniu ziemi

Moja przygoda z harcerstwem starszym dopiero się rozkręcała.

Pół roku wcześniej wystartowała w najlepszy z możliwych sposobów, czyli w SHS „Perkoz”. Jeśli kurs w „Perkozie” uznać za trzęsienie ziemi, to od wiosennego złazu w I LO w Olsztynie napięcie zaczęło rosnąć… Nowe słowo, czyli „złaz”, wprowadziła do mojego słownika 275 Olsztyńska Drużyna Harcerska „Labirynt”, działająca w I LO. Co pamiętam ze złazu? Chyba grę terenową nad Jeziorem Długim…


14-15.04.1984
II Złaz Harcerzy Starszych
I LO w Olsztynie