niedziela, 24 sierpnia 2003

Moja żona. Zofia!

Dwie były Zofie w Rzeczypospolitej. Pierwsza z nich, Zofia Dyrman, mieszkała gdzieś pod Warszawą, zasadniczo. Druga, Zofia Celina Clavone (Glavani) primo voto Witt secundo voto Potocka, miała bardziej skomplikowany życiorys. Wszystko przez swoją urodę:


Żeby nie wdawać się w sienkiewiczowskie opisy jej burzliwych losów, streśćmy je w kilku punktach:
- z pochodzenia była Greczynką,
- nie znani są jej rodzice,
- w wieku 12 lat adoptowała ją ciotka, stambulska kurtyzana,
- pięć lat później ciotka sprzedała ją Karolowi Boscampowi-Lasopolskiemu, polskiemu posłowi w Stambule,
- była jego kochanką, a potem luksusową prostytutką,
- w 1779 roku trafiła do Polski, gdzie wyszła za Józefa Witta z Kamieńca,
- poślubiona para objechała europejskie dwory, Zofię uznano za najpiękniejszą kobietę Europy,
- w czasie podróży została kochanką późniejszego króla Francji Ludwika XVIII oraz jego brata,
- małżeństwo z Wittem się nie układało, ruszyła do Stambułu, gdzie została kochanką Potiomkina (tego od wsi potiomkinowskich),
- po śmierci Potiomkina poznała Stanisława Szczęsnego Potockiego, rozwiodła się z Wittem i poślubiła Potockiego (jako trzecia jego żona),
- nie przeszkodziło to jej zostać kochanką swego pasierba (Jerzego, adoptowanego przez Potockiego),
- po kilku latach Potocki zmarł, a Zofii pozostało procesowanie się z licznym potomstwem męża o majątek,
- znalazła jeszcze czas, by być kochanką carskiego gubernatora Nikołaja Nowosilcowa,
- zmarła w Berlinie w 1822 roku,
- pochowano ją w Humaniu w pobliżu Zofiówki (dochodzimy do najważniejszego), ale po kilkunastu latach jej ciało przeniesiono w inne miejsce.
Sporo, nawet jak na 62-letni żywot...
Stanisław Szczęsny Potocki najbardziej znany jest z tego, że był polskim zdrajcą, jednym z przywódców Targowicy. Bycie szubrawcem to jedno, a bycie miłośnikiem kobiecej urody to drugie. Potocki jest budowniczym jednego z najpiękniejszych parków krajobrazowych, który powstał w 1796 roku w Humaniu i na cześć pięknej Zofii nazwany został Sofijówką. Wydał na to 15 mln złotych. Stać go było, miał kilkaset tysięcy poddanych na Ukrainie. Realizacją zamierzeń Potockiego zajął się architekt Ludwik Metzel.

Dziś Zofiówkę odwiedzają tłumnie mieszkańcy Humania:


Chłód zapewniają liczne stawy:


Ławeczki plus woda plus skały równa się romantyzm:


Jestem pod wrażeniem, prawdę mówiąc:


Ciekawe czy te zwierzęta wodne również przewidział Potocki:


Nie wiem, jak ma na imię ta pani, pewnie nie Zofia, ale kusi. Wężem:


Końcowy fragment długiego poematu Stanisława Trembeckiego poświęconego Zofiówce:
Kto gajów tuskulańskich smakował ochłody,
Kto uwieńczał Tyburu spadające wody,
Kto straszne Pauzylipu przebywał wydroże,
Jeszcze i Sofijówce zadziwiać się może,
I wyzna, jeśli szczerość usty jego włada:
Czym tamte w częściach słyną, ta razem posiada.

Warto miejsce nawiedzin, a wspomnienia dziejów
Gust, możność, koszt, użytych tłumy Bryarejów.
Ważąc pracy niezmierność i zdobienia liczne,
Rzeką późni: Było to dzieło monarchiczne.

Lecz te miejsca, Sofijo, więcej zdobisz sama,
Podobniejsza niebiankom niż córkom Adama.
Ciebie to spuścił Olimp, chcąc trudy nagrodzić,
I chcąc takiego męża ważne troski słodzić
Godne są w jego domu wiek utwierdzać złoty
Twe wdzięki, twe piękności, twe łagodne cnoty;
A póki między rodem ludzkim raczysz gościć,
Pół świata czcić cię będzie, drugie pół zazdrościć.


I na koniec jeszcze jeden romantyczny obrazek: