środa, 2 listopada 1988

Lepiej jest zginąć

Jaki jest Polak – każdy widzi.
Polak się kłamstwem zawsze brzydzi.
Często unosi się honorem,
Piłsudski dla Polaka wzorem.
Mickiewicz i czterdzieści cztery,
Chwała w wąwozie Samosierry.
Żeglarzem, sterem i okrętem,
Śrubką, nakrętką i śrubokrętem
Jest sobie Polak wśród narodów.
Lubi przyjaciół, kocha wrogów.
Występująca z brzegów rzeka?
Gdy trzeba wiać, to nie ucieka.
Ucieczka nie jest honorowa,
Lepiej jest zginąć, niż zrejterować.

Olsztyn, 2.11.1988


Refleksja odautorska po 20 latach:
Czy ktoś wychowany na „Czterech pancernych i psie”, „Stawce większej niż życie”, „Przygodach Pana Michała” a choćby i „Czarnych chmurach” może się tak wyzłośliwiać na własnych rodaków? Widać może, skoro się wyzłośliwia...

I wcale nie przeszkadzało mi to, że na przełomie października i listopada 1988 roku w 2 Kręgu Starszoharcerskim „Szarpie” ćwiczyliśmy intensywnie przed uroczystą wieczornicą z okazji 70. rocznicy odzyskania niepodległości. Powyższy czternastowiersz był dla mnie wówczas odreagowaniem po czterdziestej próbnej recytacji wiersza „Ta, co nie zginęła” Edwarda Słońskiego (skądinąd bardzo poruszającego).

A napisanie złośliwego wierszyka o polskim patriotyzmie wcale mi nie przeszkadzało zadumać się na Westerplatte...


Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

Rewolucja w dwóch odsłonach

e
A gdyby tak uderzyć
e
W największy dzwon niebieski.
C
Otworzyć wszystkie okna
C e
I zacząć śpiewać pieśni.

e
Znienacka na ulicy
e
Oczy swe wybałuszyć
C
I krzyknąć w takie słowa,
C e
Że aż powiędną uszy.

e
Rozerwać na sto strzępów
e
Wszystkie gazety świata.
C
Zakopać Biblię, Koran
C e
I przyjaźń mieć wariata.

e
Czekając na Godota,
e
Zbudować dom karciany
C
I żeby wszystko wiedzieć
C e
Wmurować uszy w ściany.

e
Zarządzić w grudniu wielkie
e
Powszechne sianokosy,
C
A po skoszeniu trawy
C e
Drewno do lasu nosić.

e
Wciągnąć na maszt nie flagę,
e
Lecz koszul brudne strzępy
C
I w koszulach tych jechać
C e
Na zagraniczne występy.

e
A za granicą spotkać
e
Sprzedawcę kapeluszy
C
I krzyknąć mu do ucha
C e
"Long live the revolution!".
Reszel, 16.06.1988



-------------------------
Pół roku później...
-------------------------

e
A może by nic nie tłuc?
e
Żadnego dzwonu, nieba,
C
Bo przy zamkniętych oknach
C e
Śpiewać wcale nie trzeba.

e
Nie chodzić po ulicy
e
I oczy mieć spuszczone.
C
Nie krzyczeć i być cicho,
C e
Bo uszy są chronione.

e
I nie rwać już, broń Boże,
e
Gazet, czasopism, prasy.
C
Przeczytać Biblię, Koran,
C e
Wariata zaś na wczasy.

e
Nie czekać na Godota,
e
Rozwalić dom karciany.
C
Wiedza nam niepotrzebna,
C e
Niech gołe będą ściany.

e
Odwołać w grudniu wielkie
e
Powszechne sianokosy,
C
No bo koszenie trawy
C e
Bardzo dla trawy szkodzi.

e
Wciągając na maszt flagę,
e
Wyprać koszule brudne
C
I nigdzie nie wyjeżdżać,
C e
Bo to jest bardzo trudne.

e
U nas też można spotkać
e
Sprzedawcę kapeluszy
C
I cicho mu wyszeptać:
C e
"Już nie chcę rewolucji...".
Olsztyn, 2.11.1988



Refleksja odautorska po 20 latach:
Po pierwsze nie chodzi o rewolucję marksistowską :) Po drugie dwudziestolatkom wszystko kojarzy się z rozpieprzeniem całego świata i zbudowaniem go od nowa (z czym jeszcze wszystko się kojarzy dwudziestolatkom, to każdy doskonale wie...).
Po latach nie pamiętam skąd się wziął cytat "Long live the revolution!". To był chyba jakiś polski poeta zafascynowany (chwilowo być może) Związkiem Radzieckim. Oj, czyż nie Tuwim?

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek