czwartek, 28 sierpnia 2003

Monastyr Uspieński na Krymie

Jedni mówią „Zaśnięcie”, drudzy „Wniebowzięcie”. A jeszcze inni nie mówią nic. Różnic między kościołami chrześcijańskimi nie brakuje.
W kalendarzu liturgicznym prawosławia mamy dziś święto Zaśnięcia Bogurodzicy. Oczywiście według kalendarza juliańskiego, który pokazuje właśnie 15 sierpnia. Wedle kalendarza gregoriańskiego mamy dziś 28 sierpnia i właśnie tego dnia na Półwyspie Krymskim trafiłem do Monastyru Uspieńskiego, czyli klasztoru Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny.


Monastyr Uspieński jest typowym dla tej części Krymu przykładem budowli wykutej w skale. Skalne miasta zaczęli tu ryć w VIII wieku greccy mnisi, którzy chcieli się schować przed prześladowaniami, jakie miały wówczas miejsce na tle kultu ikon. Słynne greckie Meteory są o dwa wieki młodsze. Oczywiście rycie w skale ma dużo dłuższe tradycje, że wspomnę tylko egipską Dolinę Królów (2300 lat starszą, o której mnisi chyba nie mogli wiedzieć) i na przykład jordańską Petrę (jakieś 600 lat starszą, może znaną, bo przecież powstała w okresie hellenistycznym; mam leciutką nadzieję, że w tym roku tam uda mi się trafić).


W XIII wieku na Krymie przejęli rządy Tatarzy. Klasztor uniknął jednak zniszczenia. Co więcej – dwa wieki później chan Hadżi I Girej, pierwszy władca Chanatu Krymskiego, modlił się przed znajdującą się w klasztorze ikoną Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Z punktu widzenia wyznawanego przez chana islamu było to bałwochwalstwo, zapewne podyktowane względami politycznymi (chan chcąc utrzymać niezależność od Złotej Ordy był w sojuszu z Polską, Litwą i przede wszystkim z prawosławnym Księstwem Moskiewskim).


Czego nie zrobili Tatarzy, uczynili bracia w wierze. W 1778 r. Grecy musieli opuścić klasztor po przejęciu władzy nad Krymem przez Rosję. W 1850 r. klasztor założono na nowo, już jako rosyjski, prawosławny. W czasie wojny krymskiej przydał się jako szpital.


Po rewolucji bolszewickiej losy klasztoru były typowe – ograbiony, a w 1921 r. zamknięty. W czasie II wojny światowej znów posłużył jako szpitala. W 1993 r., dwa lata po upadku ZSRR, w skalnym klasztorze ponownie pojawili się mnisi.


Dziesięć lat później klasztor wyglądał zupełnie, jak gdyby był używany bez przerwy przez te wszystkie wieki. Mogliśmy dyskretnie obserwować obchody święta Zaśnięcia Bogurodzicy, ostatniego, dwunastego święta w kalendarzu liturgicznym.


W katolicyzmie dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny jest dość młody. Papież Pius XII ogłosił go 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus”. Oczywiście jest to tylko zatwierdzenie dogmatyczne wcześniejszego przekonania, że Maryja po śmierci została zabrana do nieba z ciałem i duszą. W prawosławiu dogmatem to nie jest, jest po prostu prawdą wiary (niby subtelna różnica, ale konsekwencje poważne...).