czwartek, 1 sierpnia 2013

Cud pamięci

Miło pamiętać. Pamiętam inny olsztyński koncert Stanisława Sojki, 23 lipca 1994 roku. Byli wówczas jeszcze odważni, którzy porywali się na organizację koncertów w Uranii (Chóru Aleksandrowa nie liczę...). Tamten sobotni koncert Soyka/Yanina w ramach III Olsztyńskich Nocy Bluesowych oglądało w porywach 200-300 osób, co w tamtych czasach i w tej ogromnej sali wydawało się liczbą mizerną.


Miło pamiętać. Pamiętam jak w 1996 roku wpadłem na Stanisława Sojkę w Warszawie w drodze na koncert jakiegoś tenora (no, tu mnie dopadł cud niepamięci, ale chyba chodzi o Joségo Carrerasa).


Miło pamiętać. Fajnie, że Stanisław Sojka pamięta o Tomaszu Jaśkiewiczu, gitarzyście, który wspierał Czesława Niemena na jego czterech pierwszych solowych płytach. Jego solówki słychać choćby w „Dziwny jest ten świat” czy „Jednego serca”.


Miło pamiętać. Pamiętam sprzed kilkunastu lat dwa koncerty Elektrycznych Gitar z Aleksandrem Koreckim – jeden w Olsztynie, drugi w Zakopanem.


Miło pamiętać. Pamiętam całkiem niedawny koncert Tie Break w Olsztynie, gdzie Antoni Gralak występował w gustownych ciemnych okularach. Dziś wystąpił bez. Kolosalna różnica w brzmieniu trąbki.


Miło pamiętać. Pamiętam, że kiedyś zadzwonił „do mnie” Czesław Niemen. A może mi się tylko zdawało, że to był on...


Miło pamiętać. Pamiętam dwa inne Dni Niemena, na których byłem – w 2009 i w 2011 roku.


Miło pamiętać. Pamiętam Niemen w Kownie.


Miło pamiętać. Będę pamiętał ten dzień, ten koncert.