czwartek, 4 listopada 2021

Przyjeżdża Norweg z rogiem do Portugalii

Wspólny mianownik portugalsko-norweski? Może przebrzmiała potęga morska… Bo przecież nie odkrycie Ameryki – Portugalczycy pogonili Kolumba z jego pomysłami, a wikingowie odkryli, przezimowali, wrócili i zakryli. Łącznikiem może być NOPO Orchestra. No i Po, wiadomo.



Z porozumieniem przedstawicieli narodu romańskiego i narodu germańskiego nie będzie problemu, jeśli posłużą się uniwersalnym językiem muzyki. Zadania podjęli się już dziesięć lat temu szanowany portugalski flecista z dorobkiem Rão Kyao (którego już kilka dni temu widziałem) i znany w Norwegii (ale raczej nie tak jak Jan Garbarek...) muzyk jazzowy Karl Seglem (saksofon i kozi róg).


Dzisiejszy koncert w ramach festiwalu Misty Fest w Museu do Oriente.

Mają swoje smuteczki tęskniący za imperium Portugalczycy, mają swoje doły w noce polarne Norwegowie. Razem brzmi to adekwatnie.


Jak komponują? Biorą cyrkiel, zataczają na mapie kółko ze środkiem w Lizbonie i kółko ze środkiem w Oslo, przecinają się im w Stambule i voilà – mamy World Music.


Reprezentacja gości:
- Karl Seglem – saksofon tenorowy, kozi róg i głos,
- Erlend Viken – skrzypce hardanger,
- Hallvard Gaardloes – bas,
- Kaare Opheim – perkusja.

Reprezentacja gospodarzy:
- Rão Kyao – flety i głos,
- Francisco Sales – gitara,
- Ruca Rebordão – instrumenty perkusyjne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz