niedziela, 21 marca 2021

Herosi na straty

Nie wdałem się w facebookową dyskusję o stanie zdrowia psychicznego zabójcy Johna Lennona, chociaż byłem blisko. Po co mi to? Nie przypominam sobie wymiany poglądów w internecie, która nie skończyła się karczemną awanturą. Zamiast tego wolałem napisać piosenkę. Zwłaszcza, że dziś Światowy Dzień Poezji.

Bohaterów utworu jest trzech. Łatwo ich rozpoznacie. Po pierwsze H. Po drugie H. Po trzecie Ch.


G h a7 D
Raz pewien szewc w Efezie
G h a7 D
To było całkiem w Azji
G h a7 D
W dodatku trochę Mniejszej
G h a7 D
Używał wyobraźni

a7 D
Mocując się z obcasem
a7 D
Myślał o pokoleniach
a7 D
Co przyjdą tutaj z czasem
C A
Nie znając go z imienia
C A
Nie znając go z imienia
C D
Nie znając go z imienia

I z dzieła go nie znając
Aktorom pamięć wieczna
W koturnach jego stają
Gdy recytują ślepca

Raz pewien szewc efeski
Poczuł więc iskrę bożą
I użył jej, nieszczęsny
Chciał sławny być pożogą
Chciał sławny być pożogą
Stał sławny się pożogą

Był także pewien malarz
Co sztuką nie zabłysnął
Na studia dostać starał
Podobno było blisko

Radzili pasję zmienić
Architektura może
Przyszłości nie widzieli
Na pewno chcieli dobrze
Na pewno chcieli dobrze
Na pewno chcieli dobrze

I został architektem
A projekt się spodobał
Lecz miał proporcje ciężkie
Wywalił się na schodach

Był zatem pewien plastyk
Co czyścić rasę przysiągł
Plan brudny, chociaż jasny
Chciał sławny być lat tysiąc
Chciał sławny być lat tysiąc
Stał sławny się lat tysiąc

Był pewien fan muzyki
Próbował służyć Bogu
I ludziom dobrze życzył
Potem buszował w zbożu

Próbując być jak idol
Też wierząc własnym mrzonkom
W imaginację idąc
Ożenił się z Japonką
Ożenił się z Japonką
Ożenił się z Japonką

Lecz miłość i nienawiść
Czasami są na przekór
Marzenia trzeba zabić
W grudniowy miły wieczór

Więc pewien fan muzyki
W grudniowy wieczór czarny
Pięć razy był za szybki
Czy strzelił, by być sławny?
Czy strzelił, by być sławny?
I strzelił, i jest sławny!

Olsztyn, 21.03.2021

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek

sobota, 20 marca 2021

Pieśń Bezbolesnego Polaka

Nie oglądałem chyba nigdy w całości filmu „M*A*S*H”. W przeciwieństwie do serialu, którego ponad 250 odcinków wyrwało mi ładny kawałek młodego życia. A podobno są różnice ideologiczne… Słyszałem opinię, że filmowa wersja to komedia o śmierci, a telewizyjny serial to komedia o życiu.



Skoro padło już tu słowo „śmierć”, przejdźmy do utworu „Suicide Is Painless”. Obejrzenie ćwierci tysiąca odcinków nie pozwala zapomnieć tej świetnej melodii, którą skomponował Johnny Mandel (zmarł 29 czerwca 2020 roku, ale nie wszyscy, którzy odeszli w zeszłym roku padli ofiarą koronowirusa – 95-letni Mandel chorował na serce). W serialu słyszymy jednak tylko wersję instrumentalną. Piosenka zabrzmiała w filmie, w scenie udawanego samobójstwa, jakie miał popełnić (uwaga, wątek polski!) kapitan Walter Kosciuszko Waldowski, pseudonim The Painless Pole, czyli Bezbolesny Polak. Pseudonim nieprzypadkowy, bo Kosciuszko był chirurgiem dentystycznym.


Z jakiego powodu urządzono inscenizację jego samobójstwa, w dodatku pod hasłem Ostatniej Wieczerzy (a jakże – z 13 uczestnikami i w samym środku z podejrzanie lepiej oświetlonym Donaldem Sutherlandem), nie wiem, bo jak mówiłem filmu raczej niestety nie oglądałem.


Robert Altman chciał, by słowa śpiewane podczas tej sceny był durnowate. Po licznych własnych próbach (dających zapewne zbyt przemądrzałe efekty), zlecił zadanie swemu 14-letniemu wówczas synowi. Michael Altman machnął słowa w pięć minut i piosenka o bezbolesnym samobójstwie świetnie zagrała swoją głupawą rolę w głupawej scenie. Ale potem stało się to, co często dzieje się z piosenkami – jej interpretacja poszła swoją drogą, niezależną od intencji autorów. Tak stało się choćby z „Mydełkiem Fa”, gdzie wyśmiewanie się z disco polo skończyło się awansem na największy hit tego gatunku. Taki los spotkał też mojego „Hamleta ‘88”, w którym robiłem sobie jaja z poezji śpiewanej, a pieśń trafiła do harcerskich śpiewników i młodzież bierze ją na serio jako rozważania o śmierci (nota bene odniesienia do Hamleta są także w tekście Altmana). Szczęścia nie miał też Monty Python, bo wprawdzie „Always Look on the Bright Side of Life” to klasyczna ucieczka do przodu w sprawie lęku przed śmiercią (robią sobie jaja z Kostuchy, bo srają w gacie ze strachu), ale beztroska melodyjka i szlagwort niczym zaimportowany z grupy wsparcia zespołu sprzedażowego powodują, że pieśń odbierana jest jako apoteoza życia. Byzdura…

Słowo „śmierć” pojawiło się już w tym tekście cztery razy, więc może pora przejść do tłumaczenia pieśni z samobójstwem w tle. Przedtem jednak niezbędne zastrzeżenia:
1. utwór tylko dla dorosłych,
2. to nie jest pochwała samobójstwa,
3. nie, nie planuję.


Przez ranną mgłę dostrzegam dziś
Rzeczy, które mają przyjść
Cierpienia, co nie znane mi
Pojawia wówczas się ta myśl

Znieczula samobójstwo
Bo zmian przynosi mnóstwo
I mogę wybrać je lub nie, gdy chcę

Tak trudną grą to życie jest
I tak ją przegram, bo czyż nie
Przegrana karta zjawi się
I to już wszystko, co chcę rzec

Znieczula samobójstwo
Bo zmian przynosi mnóstwo
I mogę wybrać je lub nie, gdy chcę

Miecz czasu kiedyś zrani nas
Z początku ból nie daje znać
Lecz kiedy w końcu sięga dna
Ból coraz większy, patrzy w twarz

Znieczula samobójstwo
Bo zmian przynosi mnóstwo
I mogę wybrać je lub nie, gdy chcę

Odważny ktoś poprosił mnie
Bym mu powiedział, jeśli wiem
„Czy raczej być, czy raczej nie?”
Odparłem: „Czemu pytasz mnie?”

Znieczula samobójstwo
Bo zmian przynosi mnóstwo
I mogę wybrać je lub nie, gdy chcę
To samo możesz wybrać jeśli chcesz

Olsztyn, 19-20.03.2021

Pierwotnym wykonawcą utworu był (w scenie filmu) aktor Ken Prymus, który grał starszego szeregowego Seidmana. Potem wydano piosenkę na singlu z sesyjnymi wokalistami (John Bahler, Tom Bahler, Ron Hicklin i Ian Freebairn-Smith). Efekt był taki, że Altman ojciec zarobił na reżyserii 70 tys. dolarów, a Altman syn na tekście machniętym w pięć minut milion dolarów.
Koncertowej wersji oryginalnej zatem nie ma, bo być nie może. To może Manic Street Preachers.


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

poniedziałek, 15 marca 2021

Pionierska pieśń rock and rolla

Co miał Gene Vincent? Jeden wielki przebój i krótkie, ale ciekawe życie. Czego nie miał? Chyba szczęścia… Nawet do kultowego Klubu 27 się nie załapał, bo żył o 9 lat za długo.

 

„Be-Bop-a-Lula” to ikona pionierskich czasów rock and rolla. Powiedzmy sobie szczerze, ale delikatnie i z szacunkiem należnym piosence z 1956 roku – to utwór cokolwiek nieskomplikowany, zwłaszcza w warstwie tekstowej, co wykpił Steve Allen w swym telewizyjnym show we wrześniu 1957 roku:


Paul McCartney na pewno nie oglądał tego programu (choćby dlatego, że o podróży do Ameryki mógł zaledwie wówczas pomarzyć), ale na pewno nie miałby wątpliwości kupując singla z „Be-Bop-a-Lula”. A była to pierwsza płyta, jaką kupił!


Kilka lat później, już jako członek przebijających się do sławy Beatlesów, nie tylko śpiewał w Hamburgu „Be-Bop-a-Lula”, ale w 1962 roku zetknął się tam z koncertującym Vincentem, który pokochał Europę z przyczyn podatkowych. Europa nie do końca pokochała Vincenta, bo 16 kwietnia 1960 roku w angielskim Chippenham był uczestnikiem wypadku samochodowego, w wyniku którego dzień później zmarł Eddie Cochran, inny wielki pionier rock and rolla. Taksówkę, którą podróżowali, prowadził niejaki… George Martin. Nie, nie ten… Kończąc wątek Beatlesów, pozwólmy zaśpiewać Paulowi McCartneyowi…


…i Johnowi Lennonowi.


Wracając do Vincenta, zauważmy, że facet miał problem z agresją. McCartney wspomina, że w Hamburgu był świadkiem, jak celował pistoletem do Margaret Russell, swojej późniejszej żony (nie za długo zresztą). Potem przytrafiło mu się to z piosenkarzem Johnem Leytonem, a po kilku latach straszył tak Gary’ego Glittera (jak się po wielu latach okazało, całkiem słusznie, ale przecież nie z tego podłego powodu, z jakiego Glitter siedzi w więzieniu).
Tak długo zwlekam z prezentacją tłumaczenia, bo, jak demaskatorsko zauważyłem, nie jest to wielkie dzieło literackie.


Więc... Be-bop-a-lula, to ma miła
Be-bop-a-lula, czy się mi śniła
Be-bop-a-lula, to ma miła
Be-bop-a-lula, czy się mi śniła
Be-bop-a-lula, to kochana ma
Kochana ma, kochana ma

Więc... Ta dziewczyna ma czerwony dżins
To królowa wszystkich młodych dziś
To ta jedyna, o tym wiem
To ta jedyna, co kocha mnie

Więc... Be-bop-a-lula, to ma miła
Be-bop-a-lula, czy się mi śniła
Be-bop-a-lula, to kochana ma
Kochana ma, kochana ma

Więc… To ta jedyna, co czuje rytm
To ta jedyna, jej stopa drży
Ta jedyna, chodzi w sklepie w krąg
Ma wszystkiego więcej wciąż, wciąż, wciąż, wciąż

Be-bop-a-lula, to ma miła
Be-bop-a-lula, czy się mi śniła
Be-bop-a-lula, to kochana ma
Kochana ma, kochana ma

Więc... Be-bop-a-lula, to ma miła
Be-bop-a-lula, czy się mi śniła
Be-bop-a-lula, to ma miła
Be-bop-a-lula, czy się mi śniła
Be-bop-a-lula, to kochana ma
Kochana ma, kochana ma

Olsztyn, 7-15.03.2021

Występ w angielskiej telewizji w 1969 roku (absolutna ciekawostka - jakieś niezmontowane ujęcie z jednej kamery i to chyba filmowej).


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek