niedziela, 5 marca 2023

Proszę, zrób mi dobrze

Od czego zaczęła się beatlemania? Gdyby szukać pozycji dyskograficznej, to chyba właśnie od tego utworu, który ujrzał światło dzienne 11 stycznia 1963 roku. Choć sama nazwa ogólnoangielskiego (a wkrótce ogólnoświatowego) młodzieżowego bzika pojawiła się dopiero jesienią tego roku.



„Please Please Me”, drugiemu singlowi Beatlesów, udało się to, co nie udało się wcześniejszemu o pół roku „Love Me Do” – dotarł na szczyt angielskiej listy przebojów. John Lennon, było nie było twórca zespołu, zrobił to, co do niego należało – właśnie on napisał przełomowy utwór. Na łóżku w domu ciotki, u której mieszkał, po prostu. Narodzinom legendy nie muszą towarzyszyć pioruny na niebie.
Lennona fascynowało podwójne znaczenie słowa „please”, mnie natomiast fascynuje (i mam nadzieję, że nie jest to niezdrowa fascynacja) bezczelność Lennona, który pozwolił sobie w niewinnym jeszcze 1962 roku (rejestracja odbyła się 26 listopada 1962) napisać piosenkę wzywającą dziewczynę, by go zadowoliła. Rolling Stonesi ze swoją niemoralną frazą „załatw jakąś dziewczynę” byli o trzy lata późniejsi.


Tej nocy rzekłem jej te słowa
Wiem, nigdy nie chcesz choć spróbować

No chodź (no chodź), no chodź (no chodź)
No chodź (no chodź), no chodź (no chodź)
Daj, daj mi, o tak
Co daję ci

Beze mnie wiesz też, jak to robić
Czemu ci zawsze mam to mówić

No chodź (no chodź), no chodź (no chodź)
No chodź (no chodź), no chodź (no chodź)
Daj, daj mi, o tak
Co daję ci

Nie myśl wcale, że się skarżę
Ale wiesz, że ciągle deszcz w mym sercu (w mym sercu)
Zawsze zadowolić chcę cię
Trudno tak dogadać nam się
O tak, czemu zasmucasz mnie

Tej nocy rzekłem jej te słowa
Wiem, nigdy nie chcesz choć spróbować

No chodź (no chodź), no chodź (no chodź)
No chodź (no chodź), no chodź (no chodź)

Daj, daj mi, o tak
Co daję ci
Daj, daj mi, o tak
Co daję ci
Daj, daj mi, o tak
Co daję ci
Olsztyn, 26.02-5.03.2023

11 lutego 1964 roku w Waszyngtonie beatlemania była już dobrze rozwiniętą jednostką chorobową:


Oficjalny miesięcznik Beatlesów 9/1963:

Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

piątek, 3 marca 2023

Wielka radość w bańce

Skoro żyjemy obecnie w Polsce w dwóch bańkach, to bardem jednej jest, powiedzmy, Ryszard Makowski, a drugiej, powiedzmy, Kuba Sienkiewicz.

Ten tendencyjny dobór przykładów wskazuje oczywiście, w której bańce przebywam. Zakładam, że wspólnie z większością widzów dzisiejszego koncertu w Centrum Biblioteczno-Kulturalnym w Gietrzwałdzie.

To było już moje trzecie spotkanie na żywo z Kubą Sienkiewiczem. Prawie dokładnie 29 lat temu, 5 marca 1994 roku, widziałem Elektryczne Gitary w olsztyńskiej filharmonii, a 30 grudnia w 1997 roku w Zakopanem.

1. „Wytrąciłaś mnie z równowagi”
Piosenka młodych linoskoczków życia, w której ze zdumieniem odkryłem, że akordeon Łukasza Dąbrowskiego umie wdzięcznie symulować organy Hammonda.

2. „Mogłem”
Ścieżka dźwiękowa kryzysu wieku średniego.

3. „Głowy L. (do obrazu Salvadora Dalí)”
Aranżacja zakrawająca o „Light My Fire” z punktem kulminacyjnym w postaci solo na akordeonie. Smaczne!


4. „Rachu-ciachu”
Piosenka dla (dorosłych) dzieci.

5. „Napady”
Czy na sali jest neurolog?

6. „Jestem z miasta”
Pieśń Polski samorządowej.

7. „Ja żyję w bańce”
Nie wiem czy moje działania są skuteczne, ale by nie dać się zamknąć w bańce informacyjnej (bo o nią tu chodzi), oszukuję (?) internetowe algorytmy zaglądając czasem na strony, z którymi się fundamentalnie nie zgadzam.

8. „Człowiek z liściem”
A analogiczny incydent w samochodzie się liczy?


9. „Precz z komuną”
Jako mieszkaniec tej samej bańki, co Kuba, zgadzam się z tezą, że najlepiej się walczy z komuną 30 lat po jej upadku.

10. „Blowin’ in the Wind”
Nie miałem chyba do tej pory okazji zapoznać się z tym tłumaczeniem Stanisława Barańczaka.


11. „Wielka radość”
Skoro Kuba w reakcji na piosenkę Paula McCartneya „People Want Peace” napisał polemiczny utwór „Ludzie chcą wojny”, to ja może napiszę piosenkę „Mały smutek”? Niekoniecznie o przekopie.

12. „Co ja tutaj robię”
Kalambur interpunkcyjny: „Solidarność” Baranów czy solidarność baranów? Trudno powiedzieć, w ustach nie widać cudzysłowów i wielkich liter.

13. „Chiquilín de Bachín”
Chwila refleksji przy utworze Astora Piazzolli. Refleksji bezsłownej, choć ten utwór ma też tekst, którego autorem jest Horacio (a jakże!) Ferrer.

14. „Dzieci wybiegły”
Gdyby ZNP ogłosił konkurs na hymn (bo chyba nie ma?), to faworyt już jest.

15. „Tęczowa aureola”
Pocałuj w dupę Niemca!

16. „Koniec”
Skoro Kuba napisał ten utwór pod koniec lat 80., to nieśmiało chciałem zaznaczyć, że ja wiersz o podobnym przesłaniu wysmażyłem w 1980 roku. O utworze The Doors nie wspominając…

17. „Wolność jest straszna”
Nie ma wolności bez odpowiedzialności. To straszne.

18. „Czym skorupka za młodu”
Od dzieciństwa…

19. „Tam, gdzie nie ma nic”
…do śmierci.

20. „Kiler”
To co się dzieje, naprawdę nie istnieje… Piosenka młodych platoników?


21. „A ty co”
A wy co? A my co? A oni co? A one co? A ja co? Tyle pomysłów na polemiczne piosenki.

22. „Przewróciło się”
Piosenka młodych prokrastynowców. Żona zerkała na mnie znacząco…

Skrót całości:


Zazwyczaj nie kupuję sprzedawanych po koncertach płyt, ale okazji, by Sienkiewicz podpisał się Zienkiewiczowi nie mogłem przegapić.

Corpus delicti:


Dla porządku: wystąpili Kuba Sienkiewicz – gitara, wokal oraz Łukasz Dąbrowski – akordeon midi.


Koncert wart każdej złotówki:

środa, 1 marca 2023

Kalendarz księżycowy

Dziś sporo osób zauważyło, że właśnie 1 marca obchodzimy 50. rocznicę „Ciemnej Strony Księżyca”. Zgadzam się, a nawet jestem przeciw.


Moje powszechnie znane sensacyjne ustalenia:
● 17-19 stycznia 1972 roku w londyńskim Rainbow Theatre – próby produkcyjne przed trasą koncertową utworu „The Dark Side of the Moon”. Utworu, a nie płyty – nie było wówczas powiedziane, że musi być z tego płyta, niejeden projekt zespołu poszedł przecież w odstawkę.
● W 1972 roku materiał z przyszłej płyty o nieustalonej jeszcze nazwie Pink Floydzi grali przedpremierowo na 88 koncertach.
● Pierwszy raz 20 stycznia 1972 roku w Brighton, ale tylko połowę utworów. Coś się zepsuło w czasie „Money”, resztę koncertu wypełniły inne nagrania.
● Następnego dnia w Portsmouth wybrzmiała już całość (pomijam kwestię kolejności, aranżacji itp.), czyli 21 stycznia 1972 roku miała miejsce prapremiera utworów (ale, podkreślmy, nie płyty).
● 17 lutego 1972 roku w Rainbow Theatre w Londynie miała miejsce prasowa premiera dzieła pod nazwą „Dark Side of the Moon – A Piece for Assorted Lunatics” (tak podaje Nick Mason w swojej książce „Moje wspomnienia”).
● Potem grali ten program w Niemczech, Belgii, Danii, Anglii, Kanadzie, USA, Holandii, Japonii i Francji (ostatni koncert z tej trasy 10 grudnia 1972 roku w Lyonie).
● W międzyczasie, 1 czerwca 1972 roku, zaczęła się sesja nagraniowa w studiach Abbey Road.
● W styczniu i lutym 1973 roku Pink Floydzi wzięli oddech od „Ciemnej Strony Księżyca”, koncertując we Francji z innym repertuarem.
● 27 lutego 1973 roku w londyńskim planetarium – oficjalna premiera prasowa mająca formę odsłuchu płyty, z udziałem tylko Ricka Wrighta (reszta grupy nie przyszła, obrażona za brak przygotowania wersji kwadrofonicznej).
● 1 marca 1973 – premiera płyty w USA.
● Od 4 do 24 marca 1973 roku – trasa po USA i Kanadzie, ewidentnie promująca nowy album.
● 4 marca 1973 roku w Madison w stanie Wisconsin zagrali już oficjalnie program z płyty, która właśnie ukazała się w USA 1 marca.
● 17 marca 1973 – debiut na 95. miejscu listy Billboard 200.
● 24 marca 1973 – premiera płyty w Anglii (na stronie Pink Floyd jest data 23 marca).
● W maju 1973 roku – dwa występy w Londynie i w czerwcu powrót do Ameryki po sławę i kasę.
● Jesienią 1973 roku odbyły się raptem cztery koncerty (Niemcy, Austria, Anglia), po których nastąpiła przerwa koncertowa aż do czerwca 1974 roku, gdy „Ciemną Stronę” zaczynają poprzedzać utwory, które za rok trafią na „Wish You Were Here”, a nawet te, które znajdą się za trzy lata na „Animals”.
● Ostatni raz „The Dark Side of the Moon” zabrzmiało w całości 5 lipca 1975 roku podczas festiwalu w Knebworth (ostatni raz z Watersem, bo lata 80. i 90. to inna historia). Gdy Pink Floydzi wrócili na scenę 23 stycznia 1977 roku, na repertuar złożyły się już płyty „Animals” i „Wish You Were Here”.

Źródła lub quasi-źródła:
Billboard 200
Katalogowa data ukazania się płyty w USA
Katalogowa data ukazania się płyty w UK

Aneks z 26.03.2024, czyli Paweł Jarząbek sięga po ten wpis: