czwartek, 12 września 2013

Nasz człowiek w Mostarze

Zupełnie nie fascynują mnie te wszystkie kluby, puchary, transfery. Piłką nożną interesuję się tylko wtedy, gdy nasza reprezentacja narodowa. Tzn. gdy przegrywa. Ale miło było zobaczyć naszego Lewandowskiego obok Ronaldo czy Messiego. Nawet jeśli to tylko koszulki w Mostarze przy ul. Oneśćukova.