środa, 19 grudnia 2018

Od hali Urania do Wysokiej Bramy "Czuwaj!" powtarzamy...

W różnych miejscach odbywały się wigilie instruktorskie hufca „Rodło”, ale w kazamatach Wysokiej Bramy jeszcze nie. Napisałbym „chyba jeszcze nie”, ale pamiętam wszystkie grudniowe spotkania od prawie trzydziestu lat, a wcześniej na pewno kadra hufca by się tu nie zmieściła.


Ugościła nas znajdująca się tam (oraz piętro wyżej, na powierzchni) Manufaktura Sztuki. Średniowieczna piwnica to miejsce, w którym czujemy się najlepiej.


Podobnie jak przed rokiem wigilię instruktorską przygotowywał nasz Krąg Instruktorski (który ciągle nie ma nazwy, ale jakoś dajemy radę). By zachować dla potomnych pamięć dzielnych druhów, którzy stanęli jak zawsze na wysokości zadania, zauważmy, że przygotowania naszej wigilii wymagały pracy w zespołach.


Ekipa, którą zorganizował Wojtek i z marszu dołączył do niej Gosię i Antka, upiekła pyszne pierniki.


Zespół Makarona przygotowała dwie sałatki, o dziwo bez makaronu.


Bo czymże byłaby wigilia bez sałatki warzywnej i sałatki śledziowej, tak szczodrze nakładanych na talerze wygłodniałych druhen i druhów.


Grupa pod wodzą Marasa zadbała o barszczyk z pasztecikami oraz kompot.


Joseph i jego ludzie przystroili piękną choinkę własnoręcznie wykonanymi ozdobami.


Bóła z pomocą kilku druhów i druhen zadbali o nakrycie do stołu.


Ja i trzy druhny napisaliśmy na poczekaniu alternatywną, zanurzoną w harcerskim sosie kolędę-niekolędę z podtekstem personalnym (nikt nie wie jakim, autorzy zwłaszcza).


Oto tekst, pod którym, oprócz mnie, podpisują się Ania, Magdalena i Paulina:

Pójdźmy wszyscy szukać zwierza
Dla harcerki i harcerza
Poszukajmy ogromnego
Lub przeciwnie – niewielkiego
Poszukajmy ogromnego
Lub przeciwnie – niewielkiego

Gdzieś ty śniegu ukochany
Przez harcerzy wyczekany
Komendantka powiedziała,
Że cię w lesie już widziała
Komendantka powiedziała,
Że cię w lesie już widziała

Co ty śniegu nasypany
Chowasz pod swymi warstwami?
Może skrywasz wielkie zwierzę,
Które chciało być harcerzem
Może skrywasz wielkie zwierzę
Które chciało być harcerzem

Śnieg zasypał Rodło całe
W ciemną noc to odśnieżałem
Rano przerwa na jedzenie
A tu pędzą dwa jelenie
Rano przerwa na jedzenie
A tu pędzą dwa jelenie
Olsztyn, 19.12.2018

A to wykonanie, autorzy na wszelki wypadek z tyłu kamery:


Inne, już na poważnie, dzisiejsze kolędy? Proszę bardzo, „Pójdźmy wszyscy do stajenki”:


„Dzisiaj w Betlejem”:


„Wśród nocnej ciszy”:


„Przybieżeli do Betlejem pasterze”:


„Gdy śliczna Panna”:


Pośpiewali? Wszystko gotowe? Pora na wieczerzę. Najpierw życzenia od komendantki i harcerska wersja opłatka, który powędrował wokół stołu…


I zasiadamy do stołu.


Może dokładkę?


Pora na prezenty. Otwieramy na trzy-cztery!


Święty Mikołaj nikogo nie zawiódł.


Część bardzo oficjalna – rozkaz komendantki hufca.


I mianowanie kilku nowych funkcyjnych w hufcu.


Na przykład komendantki szczepu.


Jeszcze „R jak Rodło” (w końcu jesteśmy w Wysokiej Bramie, która trafiła do tej piosenki), jeszcze „Bratnie słowo”, jeszcze harcerskie porządki i kolejna wigilia instruktorska naszego hufca przeszła do historii…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz